Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Dyżury administratorów Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
149 postów 75 komentarzy

Moje komentarze

  • @kula Lis 68 20:26:01
    Pierwsza sprawa jaka dziś miała miejsce, zakończyła się pozytywnie dla rodziców tego chłopca. Sędzina prowadząca sprawę, nawet nie chciała rozmawiać z dyrekcją na temat tych bzdur, które dyrektorka szkoły broniąca ukraińskiego małoletniego banderowca, oskarżyła to bohaterskie polskie dziecko, które swoją postawą zrobiło to, o czym do dziś większość dorosłych ludzi boi nawet pomyśleć. Za to Pani sędzia zaczęłą zadawać dyrektor tej szkoł pytania, na dźwięk których ta po prostu zbladła, tzn. wymieniając po kolei całą listę przepisów kodeksu karnego, które ta świadomie złamała. Po zakończonej rozprawie Pani mecenas z kancelarii Ordo Juris broniącej tego małego, acz już WIELKIEGO POLSKIEGO BOHATERA i jego rodziców, powiedziała rodzicom, że będzie dobrze, a Ich synek to Wielki Polski Bohater, który w chwili, kiedy trzeba było stanąć w prawdzie, zachował się jak należy!
    Następna sprawa odbędzie się w październiku
    76. rocznica KRWAWEJ NIEDZIELI na Kresach RP
  • @Repsol 23:12:57
    Ano dlatego, że neon, co zresztą widać jak na dłoni staje się coraz bardziej pisowską tubą propagandową, taką jak ścierwomerdia Tomaszka Sakiewki, czy braciszków Karnowskich. Już widać, że wszelkiego rodzaju artyuły opisujące prawdę ukazującą pełnie PiSdzielskiego aktu zaprzaństwa, zdrad i zwyczajnego kundlizmu są sekowane bez pardonu. To samo zaczyna dotyczyć też tekstów pisowskiego wchodzenia w cztery litery banderowskiej UPAdlinie, jak i w ogóle każdemu państwu, które jest silniejsze od Polin w wydaniu ,,dobrej zmiany''. A silniejsze są już wszystkie państwa od obecnej Polski. Dlatego ani ten teks, ani wszystkie dotyczące kwestii ukraińskiego ludobójstwa na Polakach z każdym kolejnym tygodniem będą miały coraz mniejsze szanse nie tylko na jedynkę na pudle, ale w ogóle na wyjście z poczekalni.
    Upadek, niestety portalu neon24.pl widać też w coraz większym stopniu, po opanowaniu go przez pisowskich propagandystów, w odejściach, czyli zaprzestaniu tu publikacji przez wielu blogerów, którzy pisali tu wcześniej. Widać to również po coraz mniejszej ilości odsłon tj. czytelników, odwiedzających neon, która to tendencja widoczna jest coraz bardziej od kilku tygodni, odkąd właściciel neonu, otrzymał najwidoczniej tzw. ,,propozycję nie do odrzucenia'', dopuszczając do właściwie JUŻ przejęcia tego wolnego jeszcze do niedawna medium w ręce szurów dobrej zmiany.
    Pozdrawiam
    Elbląskie obchody 76 rocznicy ludobójstwa na Wołyniu
  • Wołyń 1943
    Husky po rraz chyba pierwszy nie trollujesz, tylko piszesz tekst na najwyższym poziomie. Bardzo mi się spodobał i Wielki szacun za to co napisałeś. Dlatego w skali punktów od 1 do 5, daję ci ocenę maksymalną, czyli najwyższą 6 !!! Jeszcze raz Wielki Szacunek za ten artykuł.
    Serdecznie pozdrawiam
    Wołyń 1943... Prawda i pamięć...
  • @Husky 18:32:37
    Wow! To pani Katarzyna Lisiecka w czwartek będzie robiła za gwiazdę przejętą do głębi serca straszliwym losem Polaków pomordowanych Wołyniu. No wzruszyłem się do łez, aż się omal nie osmarkałem. :-)
    Pamiętam jak przez pół roku powtarzał mi w rozmowach telefonicznych, żebym pomógł im wywalczyć u prezydenta Elbląga na postawienie w pobliżu ronda Obróńców Birczy, Ich Tablicy Wołyńskiej, której to zgody przez kilka miesięcy odmawiał wiceprezydent Elbląga z SLD. A kiedy w końcu ponad miesiąc temu ten sam wiceprezydent tą zgodę im wydał ponad miesiąc temu, dając im 21 dni na ustawienie tejże tablicy, pani Lisiecka sprawę po prostu olała. A wszyscy mieli nadzieję, że stanie do 11 lipca i będzie to w Elblągu miejsce pamięci Kresowego ludobójstwa Polaków. Ale nic z tych rzeczy.

    Pani Kasia zrobiła również wszystko co było w jej mocy, aby uwalić sprawę zamontowania na rondzie małej tabliczki o wymiarach 50 na 60 cm z napisem:

    ,,W tym miejscu złożono ziemię z cmentarzy wojskowych z Birczy i Borownicy, na których spoczywają polegli i pomordowani w walkach z bandami OUN - UPA w latach 1944 - 1947''

    Tym co decydentom nie spodobało się najbardziej było słowo użyte w odniesieniu do rezunów z OUN-UPA, że to były... BANDY! Zaś drugim, że jednym z miejsc, z których władze Birczy pobrały garstkę ziemi, był pomnik wzniesiony ku czci zamordowanych przez banderowców czterech młodziutkich żołnierzy KBW, których pan Siwek z Warszawskiego IPN uznał za komunistycznych zbrodniarzy, którzy walczyli z... ,,ŻOŁNIERZAMI ANTYKOMUNISTYCZNEGO PODZIEMIA, KTÓRYMI BYŁY BANDEROWSKIE REZUNY Z OUN-UPA!!!

    Ale nie zaprzątajmy pani Kasi głowy, takimi drobiazgami w momencie jej 5 minut osobistej chwały.
    Kaci Wołynia - Najkrwawsi ludobójcy Polaków
  • ,,Boski'' Bartosiak
    ,,Boski'' Bartosiak już niejednokrotne wygadywał niestworzone bzdury również w wielu innych kwestiach. No, ale dla pisowskich lemingów im głupsza antypolska polityka prowadzona przez ich ,,geniuszy'' od prezesa w pozycji już nawet nie nakolanach, ale wycieraczki, to tm lepiej. Ale na głupotę nie ma lekarstwa. Nie pomoże nawet cały zespół najlepszych specjalistów z zakresu psychiatrii.
    Osobiście za Pani artykuł 5.

    Poza tym zauważyłem, że właściciel portalu neon24.pl zrobił jakiś zwrot, czyniąc z tego portalu już z każdym kolejnym dniem w trybi przyspieszonym, kolejną ,,STREFĘ WOLNEGO SŁOWA'', w stylu niejakiego Tomusia Sakiewki, a to bardzo źle wróży i sądzę, że w krótkim czasie neon stanie się coraz bardziej niszowym medium, na którym o wolności wymiany myśli, poglądów i spostrzeżeń będzie można zapomnieć.
    No, ale właściciel może zrobić ze swoją własnością co zechce, tylko co chce w ten sposób osiągnąć?

    Serdecznie pozdrawiam
    Odpowiedź ruskiej agentki-widziane z USA
  • @Repsol 23:03:30
    Tego nie da się przetłumaczyć wyznawcom Jarosława, tak jak nie da się im wytłumaczyć faktu, że sowieckie NKWD nie składało się z Rosjan, ale w 85% z chaazarskich eskimosów. Pozosały procent to była szumowina złożona ze zwykłych kryminalistów i wychowanków sierocińców, których bolszewia wyrżnęła w czasie rewolucji roku 1917.
    Tak samo nie da się im wytłumaczyć prostego faktu, że po wojnie banderowcy i esesmani z SS Galizien przeszli gremialnie na służbę USA, Wlk Brytanii i Niemiec Zachodnich, które przygarnęły ich gremialnie. Pozostałych banderowców w ZSRR i Polsce w całości podporządkowało sobie NKWD i NKGB. Pisał o tym fakcie już kilkadziesiąt lat temu śp. prof Edward Prus i prof Jacek Wilczur, ale pisowscy ,,geniusze'', nadal wypisują na ten temat bzdury, bo propaganda każe im ślepo i bezwarunkowo kochać rezunów i ich obecnych potomków, którzy rzekomo mają stanowić zaporę przeciwko złemu ruskiemu, co jest taką samą fikcją, która tragicznie się dla nas Polaków skończyła w czasie drugiej wojny światowej, a którą tą samą brednię wciskała Polakom sanacja, na której wzoruje się tzw. ,,dobra zmiana'' powtarzając bez zastanwienia jej te same bezdennie głupie błedy, które skończą się tym samym, czyli katastrofą Polskiego państwa, tyle, że już ostateczną.
    Pozdrawiam
    Państwo poważne i państwo z dykty
  • Nauka i poznanie
    Nasze poznanie świata, na którym żyjemy, jak również tego, który nas otacza jest ledwie cząstkowe, jak pisał o tym apostoł Paweł, czyli niewielkie, wręcz minimalne. Wysuwanie więc wszelkich autorytatywnych stwierdzeń, że nauka bezspornie JUŻ udowdodniła coś, co nie pasuje lub nie odpowiada czyimś wyobrażeniom jest po prostu niepoważne.
    Wiec może trochę więcej pokory drogi Oscarze w tego rodzaju stwierdzeniach.
    Pozdrawiam
    BOŻE PIĘKNO... PARĘ SŁÓW DO "STOKROTKI"!
  • @Oscar 08:29:48
    Oscar napisał:
    Przypisywanie stwórcy piękna naszego świata to nadużycie.
    Grube nadużycie, manipulacja, oszustwo.
    Bo który Bóg stworzył świat ? "Nasz" czy ten tych innych też żyjących w tym samym świecie ?
    "Nasi" twierdzą że było to 6 tys lat temu...nauka udowodniła po wielokroć że to bzdury.

    Bóg na początku stworzył świat.. PIĘKNY i DOSKONAŁY, czy to się komuś podoba, czy nie, czy mu to odpowiada, czy nie. A to co stało się z tym świaem to wynik wpuszczenia GRZECHU na ten świat przez pierwszych rodziców, który dotknął, jak mówi Pismo... WSZELKIE STOWRZENIE! Dlatego jest on obecny w takiej postaci nawet w przyrodzie. Trzeba tylko najpierw czytać ze zrozumieniem, to co się czyta, a nie wypisywać niedorzeczności oparte o swoje widzimisię.

    Dalej Oscar pisze, że NAUKA UDOWODNIŁA PO WIELOKROĆ, ŻE STWORZENIE ŚWIATA 6 TYSIĘCY LAT TEMU TO BZDURY.

    Mój drogi Panie, a na podstawie jakiej to nauki twierdzisz autorytatywnie, że ta nauka, na którą się powołujesz udowodniła to co twierdzisz powyżej i że jest on dużo starszy?

    Weźmy takie dwa pierwsze z brzegu przykłady dotyczące rzekomego długiego wieku naszej ziemi, na której żyjemy, a mianowicie:
    Przykład pierwszy dotyczy wybuchu wulkanu Hilalulea na Hawajach, o ile dobrze pamiętam w roku 1810. Gdy pod koniec XX wieku naukowcy pobrali próbkę skamieniałej lawy z pobliża tego wulkanu i poddali go badaniu, na czas znanego wszystkim wybuchu tegoż wulkanu, pierwsza próba wykazała, że eksplodował on.... 180 MILIONÓW LAT TEMU. Za drugim zaś podejściem, wynik był jeszcze lepszy i wyniósł 2 MILIARDY LAT TEMU!!!

    Kolejny kwiatek do tego rodzaju autorytatywnych stwierdzeń, przyniosły przeprowadzone rok po wybuchu wulkanu Świętej Heleny w stanie Waszyngton (1980r.), czyli w roku 1981. Za pierwszym podejściem wynik brzmiał podobnie, jak w przypadku badań skamieniałej lawy wulkanu z Hawajów, czyli 180 milionów lat temu. Zaś za drugim badaniem tej samej próbki wynik brzmiał, że wybuch wulkanu świętej Heleny miał miejsce 4,5 miliarda lat temu!
    Ale to nie był koniec kabaretowych autorytatywnych dowodów, nauki, na którą się powołujesz, bo najlepsze dopiero było przed. Gdy wykopano z pobliża wulkanu zalany wulkanicznym błotem samochód, który przez rok skamieniał razem z błotem, które go zalało, okazało się, że pobrana próbka z zasypanego auta, dała wynik 200 milionów lat!!! Czyli, że auto to zostało zasypane przez wulkaniczne błoto dokładnie 200 milionów lat temu. Prawda, że pięknie?

    Więc niby co ta nauka, o której piszesz udowodniła PONAD WSZELKĄ WĄTPLIWOŚĆ???

    Co wart jest darwinowski ewolucjonizm i jaką to on jest nauką, nie mającą nic wspólnego z żadną nauką, tylko religią ateizmu, przybraną w pseudonaukowy bełkot. Żeby nie być ooskarżanym przez Ciebie, że powołuję się w tym przypadku na prace naukowe napisane przez chrześcijan, podam ci dwie pozycje napisane przez wyznawców... Hinduizmu, którzy po sześciu latach badań i zbierania dowodów, obnażyli do cna czym jest w rzeczywistości darwinizm i co ma on, poza bredniami, które serwuje swoim ślepym i bezmyślnym wyznawcom, wspólnego z jakąkolwiek nauką, czyli nic!

    Zakazana Archeologia. Ukryta Historia Człowieka
    Ukryta Historia Człowieka

    https://dobreksiazki.pl/zakazana-archeologia-ukryta-historia-czlowieka-cremo-michael-a-thompson-richard-l,p25816,c?gclid=EAIaIQobChMIlIjk9P2H4wIVSaWaCh1zcgnGEAAYASAAEgIo2fD_BwE

    Echa Zakazanej archeologii

    https://dobreksiazki.pl/b19414-echa-zakazanej-archeologii

    Dowody obecnej oficjalnej nauki, będącej jak widzę dla bardzo wielu nieomylną wręcz wyrocznią w ponad 90% na 100 poza snuciem Teorii, Przypuszczeń i Założeń, którymi to określeniami sama ta ,,nauka'', nazywa swoje ,,bezsporne dowody'' na to czy tamto, nie tylko nie są żadnymi dowodami na cokolwiek, ale wyłącznie właśnie teoriami, przypuszczeniami i założeniami, więc na jakiej podstawie twierdzisz, że ta Twoja nauka udowodniła to, o czym twierdzisz bezdyskusyjnie?
    BOŻE PIĘKNO... PARĘ SŁÓW DO "STOKROTKI"!
  • Trollowanie nie będzie tolerowane
    Uprzedzam, że odtąd trolowanie w temacie ukraińskiego ludobójstwa dokonanego na Polakach, na Kresach Rzeczypospolitej, nie będzie tolerowane i będę bezwględnie usuwał tego rodzaju wrzutki. Jeśli komuś się już tak strasznie nudzi, to portal Sakiewicza czeka. Tam możecie się wyżyć w tego rodzaju idiotyzmach do woli.
    Trzecie społeczne obchody rocznicy ludobójstwa na Wołyniu
  • @Jacek Boki 09:34:31
    Jak więc widzisz, żołnierze polskiego podziemia niepodległościowego należeli do ELITY, która płynęła PO PRĄD, a z prądem płynęłi wszyscy ci i jak widać płyną również dziś, ci wszyscy, którzy z własnej woli wybrali ściek pełen śmieci.

    Zamieściłem już tutaj znakomite opracowanie Władyzława Gauzy o Twoich elitach III RP i poprzedzającego ją PRLu i o tym jak wyglądało DEMOKRATYCZNE zaprowadzanie Twojej ukochanej władzy Bierutów, Solomonów Moreli, Brystygierowych, Bermanów, re consortes. Więc nie rozśmieszaj mnie tym bełkotem o bandytyzmie polskiego podziemia niepodległościowego po roku 1945, bo ten bełkot w Twoim wykonaniu przebił dawno dno i wybija już od spodu

    http://kresywekrwi.neon24.pl/post/148024,wladyslaw-gauza-elity-iii-rp-rodowod
    Mord UPA na żołnierzach WP w Jaworniku Ruskim
  • @Oscar 09:12:04
    Towarzyszu Oskar, tych bredni wypisywanych przez Ciebie, przeznaczonych dla umysłów jeszcze głupszych niż Ty sam nie da się nawet komentować, bo to dno intelektualnego szamba.
    No ale czegóż można oczekiwać od potomków ludzi, którzy świadomie poszli na wysługiwanie się, niczym wycieraczka powojennym namiestnikom sowietów, przywiezionych tutaj na ich tankach i ochranianych przez 2 miliony zwyrodniałych bandziorów nazywanych Armią Czerwoną i półmilionową armią NKWD i Smiersza, bez których Bieruty, Romkowscy, Brystygierowe, Michniki i reszta tej szumowiny nie utrzymałby się w Polsce dłużej niż przez miesiąc. To nie polskie podziemie niepodległościowe terroryzowało 23, a nie 30 milionów Polaków, bo tyle ich zostało po wojnie na obecnym terrytorium naszego państwa, tylko 2,5 milionowa banda sowieckich bandziorów spod czerwonej gwiazdy. Więc nie wypisuj mi tego rodzaju bredni, bo to jest obelga nawet dla umysłu byłego średnio rozgarniętego gimnazjalisty, a co dopiero ludzi znających historię.

    Wypisujesz mi jakieś idiotyzmy o sprawiedliwych wyrokach ferowanych przez powojenny wymiar PRLowskiego bezprawia, że wydając wyroki śmierci na żołnierzy II RP, którzy odmówili podporządkowania się sowieckiemu ludobójczemu systemowi zorganizowanej zbrodni, to były według Ciebie sprawiedliwe wyroki. Chłopie zgłoś się do psychiatry, bo naprawdę trzeba mieć nierówno pod sufitem, żeby dziś coś takiego pisać i to ze świętym przekonaniem.
    Zresztą polemika z idiotami to strata czasu. Powiem tylko tyle, że kariera u Michnika stoi nadal przed Tobą i Tobie podobnymi otworem. Naprawdę nic straconego. Poziom szamba, w którym tkwisz po prostu poraża.

    A tu trochę przykładów odnoszących się do Twoich idiotyzmów.

    Generał Stefan Mossor dowódca Operacji Wisła, który po jej zakończeniu, zgodnie z Twoimi przekonaniami, słusznie też potem zwalczał i to właśnie z przekonania swoich niedawnych kolegów, żołnierzy II RP, oto jak skończył zaznając sprawiedliwości Bierutów, Romkowskich, Michników i reszty tego towarzystwa.

    13 maja 1950 aresztowany pod zarzutem antypaństwowego „spisku w wojsku” (m.in. wraz ze gen. Stanisławem Tatarem i Jerzym Kirchmayerem) [54], a w 1951 w „procesie generałów” skazany na karę dożywotniego więzienia i degradację[55]. W 1951 wszystkie jego utwory zostały wycofane z polskich bibliotek oraz objęte cenzurą[56]. W więzieniu poddawany brutalnym torturom[57], jednak śledczym nie udało się go złamać i zmusić do obciążenia zarzutami innych. Karę odbywał w Zakładzie Karnym we Wronkach[58]. 10 grudnia 1955 Rada Państwa skorzystała z prawa łaski i zamieniła karę dożywocia na 15 lat więzienia. Najwyższy Sąd Wojskowy udzielił Mossorowi rocznej przerwy w odbywaniu kary i 13 grudnia 1955 opuścił więzienie [59]. W 1956 zwolniony z więzienia i zrehabilitowany, powrócił do służby wojskowej.
    Zmarł w Warszawie 22 września 1957

    Jak widać ludowa sprawiedliwość znacznie skróciła mu jego życie, pomimo wiernej służby dla niej, traktując go jako zwykłego bandytę, no i oczywiście zdrajcę towarzysza Stalina.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Stefan_Mossor

    Sfałszowane wybory roku 1947, bez którego to fałszerstwa nie byłoby mowy o legalizacji władzy powojennej żydobolszewii.

    9 stycznia 1947 r. w atmosferze represji odbyły się w Polsce wybory do Sejmu Ustawodawczego. Według sfałszowanych wyników wygrał Blok Demokratyczny (PPR, PPS, SL i SD), pokonując PSL, główną siłę niepodległościową. Stworzyło to pozory legalizmu władzy komunistycznej w kraju.
    Sfingowane wybory posłużyły do budowy mitu założycielskiego PRL-u, który określał władzę sprawowaną przez komunistów jako legalną. "Stworzono warunki dla następnych posunięć: pełnego podporządkowania społeczeństwa, całkowitej likwidacji opozycji niepodległościowej oraz odrębności we własnych szeregach" - pisał dr Maciej Korkuć ("Od ideologii państwowej do fałszywego legalizmu PRL").
    Sfingowane wybory posłużyły do budowy mitu założycielskiego PRL-u, który określał władzę sprawowaną przez komunistów jako legalną. "Stworzono warunki dla następnych posunięć: pełnego podporządkowania społeczeństwa, całkowitej likwidacji opozycji niepodległościowej oraz odrębności we własnych szeregach" - pisał dr Maciej Korkuć
    Przygotowania do wyborów trwały co najmniej od marca 1946 r., kiedy to powstał Państwowy Komitet Bezpieczeństwa, nad którym kierownictwo objął minister obrony narodowej, marszałek Michał Rola-Żymierski. W każdym z czternastu województw utworzono Wojewódzki Komitet Bezpieczeństwa.
    We wrześniu 1946 r., na XI sesji Krajowej Rady Narodowej, z inicjatywy PPR i PPS oraz przy sprzeciwie PSL, uchwalono ordynację wyborczą, będącą zmodyfikowaną formą projektu ordynacji wyborczej z 1922 r.
    Czynne prawo wyborcze posiadały osoby, które w chwili wyborów ukończyły 21 lat, były obywatelami Polski i posiadały pełnię praw publicznych. Bierne prawo wyborcze przysługiwało osobom, które ukończyły 25 rok życia lub tym, którzy - nie będąc w wymaganym wieku - mogli się poszczycić zasługami "w walce z okupantem lub w dziele odbudowy kraju".
    Prawa głosu pozbawieni byli wszyscy ci, którzy budzili jakiekolwiek podejrzenie władz, m.in. osoby, które - w ujęciu komunistów - miały przeszłość kolaborancką. O tym, czy odebrać danemu obywatelowi prawo do głosowania decydowała komisja wyborcza, a nie prawomocny wyrok sądu, jak to było w przypadku krajów demokratycznych. "Projekt PPR i PPS przewidywał odstępstwo od zasady powszechności wyborów przez pozbawienie praw wyborczych ludzi przeciwstawiających się walce zbrojnej z okupantem, co było sformułowaniem nieprecyzyjnym i mogło prowadzić do nadużyć" - pisała prof. Krystyna Kersten ("Narodziny systemu władzy. Polska 1943-1948").
    Na co najmniej kilka miesięcy przed wyborami uruchomiono machinę indoktrynacji w celu wywarcia bezpośredniego, często brutalnego, nacisku na ludność. Za propagandę odpowiadały tzw. grupy agitacyjne. Nad przygotowaniami do wyborów czuwały dziesiątki tysięcy funkcjonariuszy MO, ORMO i MBP oraz żołnierzy LWP. Ci ostatni, wraz z członkami Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, formowali tzw. Grupy Ochronno-Propagandowe.
    Przez cały ten okres komuniści prowadzili zakrojoną na szeroką skalę działalność na rzecz eliminacji przeciwników politycznych. Rozwiązywano organizacje powiatowe oraz demolowano lokale wyborcze PSL, który był najważniejszą polityczną siłą niepodległościową. W okresie kampanii przedwyborczej skrytobójczo zamordowano ok. 140 działaczy PSL, aresztowano ok. 10 tys., w tym 149 kandydatów na posłów, a w dziesięciu okręgach wyborczych unieważniono PSL-owskie listy.
    Prof. Wrona: Wybory 19 I 1947 r. zapoczątkowały tradycję farsy wyborczej, która pozbawiła społeczeństwo efektywnego wpływu na władzę i kształt elit politycznych rządzących krajem (...). Akt wyborczy w 1947 r. wykreował model zachowań władz państwowych w odniesieniu do kolejnych wyborów. Odtąd wynik był zawsze przesądzony, a główną jego rolą było pokazanie manifestacyjnego poparcia społeczeństwa dla władzy.

    https://dzieje.pl/aktualnosci/wybory-do-sejmu-ustawodawczego-1947-r

    Skąd inteligencie wziąłeś 30 milionów ludzi w Polsce po roku 1945 ?

    Dosyć istotne zmiany liczby ludności Polski były związane w wojnami światowymi, które toczyły się na terytorium Polski. Przed wybuchem II wojny światowej Polskę zamieszkiwało około 35 mln osób, by po zakończeniu działań zbrojnych liczba ludności zmalała do 23,5 mln osób

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Ludno%C5%9B%C4%87_Polski

    Sprawiedliwość wyroków wydawanych przez chazarobolszewicki wymiar bezprawia w latach 1944 - 1956

    W imieniu PRL
    Czy stalinowscy prokuratorzy i sędziowie unikną odpowiedzialności za zbrodnie sądowe?

    Stalinowscy sędziowie i prokuratorzy, którzy w latach 1944-1956 orzekali kary śmierci wobec działaczy niepodległościowych, pozostają bezkarni. Mimo że polskie prawo jasno interpretuje wydawane przez nich wyroki jako zbrodnie sądowe, żaden ze sprawców nie został skazany. Wiele wskazuje na to, że ludzie ci nigdy nie zostaną ukarani.

    Sędziowie orzekający obecnie w ich procesach w dziewięciu na dziesięć spraw wypuszczają podejrzanych z aresztu lub wydają wyroki uniewinniające. - Nie ulega wątpliwości, że były to zbrodnie przeciwko ludzkości. Trzeba zrobić wszystko, by osądzić i ukarać sprawców - uważa Jerzy Wierchowicz, poseł Unii Wolności, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.


    Prokuratorzy Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, działającej w ramach Instytutu Pamięci Narodowej, jako zbrodnie sądowe zakwalifikowali 2450 wyroków z lat 1944-1956. Większość prokuratorów i sędziów, którzy doprowadzili do skazania niewinnych ludzi, już nie żyje. Ponad 90 proc. żyjących zbrodniarzy nie stanęło przed sądem. Pobierają wysokie wojskowe emerytury, a na pierwszomajowych galach i pochodach pokazują się w mundurach obwieszonych orderami. Jedną z takich osób jest Wacław Lange z Lublina. W latach 1945-1953 był wojskowym prokuratorem w Warszawie, Białymstoku, Poznaniu i Lublinie. To na podstawie wniesionych przez niego aktów oskarżenia (w stu procentach sfingowanych) na śmierć skazano dwunastu działaczy niepodległościowych (wyroki zostały wykonane). Po zakończeniu kariery prokuratora Wacław Lange odbył roczny kurs prawniczy na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. To wystarczyło, by zdobył uprawnienia adwokackie. Przez następnych kilkadziesiąt lat był szanowanym prawnikiem.
    Pod koniec ubiegłego roku aktami spraw, w których oskarżał Wacław Lange, zajęli się prokuratorzy IPN. Langemu postawiono zarzuty podżegania do 12 zabójstw. Za takie czyny w polskim prawie grozi co najmniej osiem lat więzienia, a podejrzanego o to przestępstwo prokurator powinien tymczasowo aresztować. Sąd pierwszej instancji zatwierdził wniosek i w styczniu tego roku Wacław Lange trafił za kratki. Ale tylko na kilka dni. Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie postanowienie o areszcie uchylił.
    https://www.wprost.pl/tygodnik/9990/w-imieniu-prl.html

    Aparat Represji w Polsce Ludowej 1944-1989
    https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=9&ved=2ahUKEwjw25uZsL3hAhUNqIsKHWNDDcoQFjAIegQIABAC&url=https%3A%2F%2Fpamiec.pl%2Fdownload%2F49%2F35054%2FAparat182011.pdf&usg=AOvVaw1b61NNSssRPqsqJadC5vbF

    Kolejna brednia mitu założycielskiego Twojego Edenu szczęśliwości, czyli PRLu lata 1944 - 1956

    Reforma rolna – mit założycielski Polski Ludowej
    http://muzhp.pl/pl/c/1380/reforma-rolna-mit-zaoycielski-polski-ludowej
    REFORMA ROLNA I REPRESJE WOBEC POLSKIEGOZIEMIAŃSTWA PO ROKU 1944
    http://www.polska1918-89.pl/pdf/reforma-rolna-i-represje-wobec-polskiego-ziemianstwa-po-roku-1944,2862.pdf

    Rotmistrz Witold Pilecki

    Stalinowski sąd i zbrodnia komunistyczna

    8 maja 1947 został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa, torturowany i oskarżony o działalność wywiadowczą na rzecz rządu RP na emigracji. 3 marca 1948 przed Rejonowym Sądem Wojskowym w Warszawie rozpoczął się proces tzw. grupy Witolda. Rotmistrz Pilecki został oskarżony o nielegalne przekroczenie granicy, posługiwanie się fałszywymi dokumentami, brak rejestracji w Rejonowej Komendzie Uzupełnień, nielegalne posiadanie broni palnej, prowadzenie działalności szpiegowskiej na rzecz gen. Andersa oraz przygotowywanie zamachu na grupę dygnitarzy MBP.
    Zarzut o przygotowywanie zamachu Pilecki stanowczo odrzucił, zaś działania wywiadowcze uznał za działalność informacyjną na rzecz 2 Korpusu, za którego oficera wciąż się uważał. Podczas procesu przyznał się do pozostałych zarzutów. Prokuratorem oskarżającym Pileckiego był mjr Czesław Łapiński, przewodniczącym składu sędziowskiego ppłk Jan Hryckowian (obaj byli dawnymi oficerami AK), sędzią kpt. Józef Brodecki. Skład sędziowski był niezgodny z ówczesnym prawem.
    Skazany na śmierć
    15 marca 1948 rotmistrz został skazany na karę śmierci. Prezydent Bolesław Bierut nie zgodził się na ułaskawienie. O wstawiennictwo proszono też ówczesnego premiera Józefa Cyrankiewkicza, byłego więźnia KL Auschwitz.
    - On jednak nie zrobił nic. A nawet przywłaszczył sobie legendę rotmistrza. To przecież o Cyrankiewiczu mówiono, że tworzył konspirację w oświęcimskim obozie. To była nieprawda - mówił w Polskim Radiu Jacek Pawłowicz, historyk z Instytutu Pamięci Narodowej.
    Wyrok wykonano 25 maja w więzieniu mokotowskim przy ul. Rakowieckiej. Rotmistrz został zamordowany strzałem w tył głowy. Miejsce pochówku rotmistrza pozostało nieznane. Prawdopodobnie zwłoki zakopano na wysypisku śmieci koło Cmentarza Powązkowskiego (tzw. kwatera Ł - łączka).

    Rotmistrz Pilecki o chazarobolszewickim systemie zbrodni po roku 1945

    Ja już żyć nie mogę, mnie wykończono. Bo Oświęcim to była igraszka.

    https://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/262527,Rotmistrz-Witold-Pilecki-%e2%80%93-ucieczka-z-Auschwitz

    Dalsze Twoje wywody o walce z kościołem, to już dosłownie kalka tej samej propagandy z tamtych lat, że trzeba kościół w Polsce wykończyć, bo bez tego nie zdepczemy Polaków i nie okradniemy ich do cna.
    Żałosny bełkot nędznego nikczemnika. Załóż przyjacielu jeszcze Partię Bezvbożników, była taka w sowietach i osiągnmiesz pełnie swojej wymarzonej wizji Polski. Tylko ja i mnie podobni mamy inną wizję, Polski bez takich jak Ty i Tobie podobni, bo to już było!

    I na koniec największa brednia, świadcząca o tym, że zarówno nie wiesz co piszesz, ani nawet nie pojmujesz i to w najmniejszym nawet stopniu tego co twierdzisz. A robisz to, bo nie rozumiesz nawet znaczenia podstawowych pojęć, których używasz. a mianowicie, że żołnierze plskiego podziemia niepodległościowego walczyli z ówczesną władzą do końca, nie rozumiejąc rzekomo wyroków historii i swym działaniem robiąc to co robili, stawali tym samym pod prąd wyrokom histoii. Nie stawali przeciwko wyrokowi histoii, bo nie był to żaden wyrok historii, tylko bandycki deal z Teheranu, Jałty i Poczdamu.
    A co do płynięcia pod prąd to Zbigniew Herbert bardzo trafnie to ujął w następujących słowach:

    ,,Płynie się zawsze do źródeł, pod prąd. Z prądem płyną same śmieci''

    O to, że ustawiłeś się sam z własnej woli do poziomu śmietnika, to już Twój wybór i wolna wola, ale powód do dumy to żaden, a raczej do wstydu, gdybyś w ogóle go miał.
    Mord UPA na żołnierzach WP w Jaworniku Ruskim
  • @Oscar 17:37:35
    Minister spraw wewnętrznych Białorusi jest dumny z NKWD


    https://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2019/02/asut.jpg

    – Chodzi o okazanie szacunku do historii resortu, historii setek tysięcy ludzi, którzy w tym mundurze dokonywali wyczynów, ginęli, bronili ojczyzny w czasach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej i w okresie powojennym – oświadczył szef białoruskiego MSW Igor Szuniewicz w rozmowie z telewizją państwową, pytany o to,, dlaczego przy okazji państwowych rocznic, jak na przykład 9 maja, ubiera mundur NKWD.

    – Szanujemy weteranów. Szanujemy tradycję i naszą milicyjną szkołę. W wielu aspektach orientujemy się właśnie na te zasady moralne oraz szkice intelektualne, które nasi poprzednicy pozostawili dla nas – mówił podkreślając, że historia organów bezpieczeństwa na Białorusi jest „święta”.

    NKWD na ulicach Brześcia [+FOTO]

    https://kresy.pl/wp-content/uploads/2018/06/20180621_ber_sviata_pachatak_vajny_05_khar.jpg

    https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/bialorus/nkwd-na-ulicach-brzescia-foto/

    Białoruś – Minister i milicjanci uczcili funkcjonariuszy NKWD walczących z Polakami

    Polskiemu żołnierzowi przeklętemu tylko kula w potylicę towarzyszu Oscar, prawda?

    Białoruś – Minister i milicjanci uczcili funkcjonariuszy NKWD walczących z Polakami

    https://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2019/03/acj.jpg

    Minister spraw wewnętrznych Białorusi Igor Szuniewicz postanowił świętować Dzień Białoruskiej Milicji w Grodnie. Złożył kwiaty pod tablicą ku czci oficerów NKWD walczących z polskim podziemiem zbrojnym.

    https://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2019/03/adfo.jpg

    4 marca jest na Białorusi oficjalnym świętem służby milicyjnej, obchodzonym jako Dzień Białoruskiej Milicji. Święto ustanowiono w rocznicę objęcia przez znanego bolszewika Michaiła Frunze stanowiska komendanta milicji w Mińsku w 1917 r. Jednak w poniedziałek zwierzchnik białoruskiej milicji Igor Szuniewicz postanowił uczcić święto swojego resortu w Grodnie, mieście obwodowym przy granicy z Polską będącym głównym ośrodkiem polskości na Białorusi. Polacy stanowią 64 tys. wśród 327 tys. mieszkańców miasta.

    Tradycyjnie obchody rozpoczęły się na głównym placu miejskim – Placu Sowieckim (przed wojną Plac Stefana Batorego). O godzinie 14 kolumny funkcjonariuszy różnych formacji milicyjnych (w tym OMON i milicji drogowej) ruszyły i pomaszerowały ulicą Sowiecką na Plac Lenina, a stamtąd do znajdującego się przy nim parku gdzie wznosi się pomnik ku czci żołnierzy i partyzantów sowieckich poległych w czasie drugiej wojny światowej, gdzie złożono wieniec.

    Następnie kolumna, prowadzona przez orkiestrę dętą, skierowała się pod znajdujący się w pobliżu gmach Obwodowego Wydziału Spraw Wewnętrznych położony przy ul. Akademiczeskiej. Pod budynkiem tym ustawiony jest pomnik z 2004 r ku czci pracowników resortu bezpieczeństwa, którzy polegli na służbie. Na znacznych rozmiarów tablicach dostawionych w roku 2016 wymienione są imiona i nazwiska 141 funkcjonariuszy. Większość z nich to funkcjonariusze stalinowskiego NKWD i MWD, którzy zginęli w walce z żołnierzami akowskiego i poakowskiego podziemia zbrojnego. Na obszarze Grodzieńszczyzny polskie podziemie zbrojne funkcjonowało aktywnie w zwartych oddziałach do 1949 r. W okolicy Grodna siatka polskich oddziałów zbrojnych funkcjonowała do maja 1948 roku kiedy to zginął podporucznik Mieczysław Niedziński „Ren”, „Morski”. Ostatnich polskich żołnierzy zabito lub schwytano w 1953 r.

    Minister i milicjanci złożyli wieńcu i kwiaty pod tablicami upamiętniającymi stalinowskich funkcjonariuszy. Właśnie tam minister Szuniewicz przemówił do zgromadzonych, wśród których, obok funkcjonariuszy resortu, byli też szefowie administracji obwodowej i miejskiej. Szuniewicz ogłosił tam awanse oraz wręczył nagrody i odznaczenia najwyżej ocenianym pracownikom służb. „Milicja naszego regionu zaszczytnie wypełnia nałożone na nią obowiązki” – stwierdził w czasie przemówienia szef administracji obwodu grodzieńskiego Władimir Krawcow, cytowany przez portal Wieczernij Grodno. Szef grodzieńskiego KGB Aleksandr Niewierowskij podarował rzeźbiony w drewnie herb obwodowego wydziału MSW w Grodnie jego szefowi Wadimowi Siniawskiemu. Uroczystość zakończyła salwa honorowa i paradny marsz na placu.

    Minister spraw wewnętrznych Igor Szuniewicz znany jest z gloryfikowania funkcjonariuszy NKWD walczącym z Polakami. W 2014 roku odsłonił poświęconą im tablicę na gmachu komisariatu w Lidzie – 100-tysięcznym mieście, gdzie do dziś Polacy stanowią prawie 40 tys. mieszkańców i gdzie do 1949 działał największy zwarty oddział polskiego podziemia zbrojnego na Kresach Wschodnich po dowództwem podporucznika Anatola Radziwonika „Olecha”. Regularnie pojawia się na uroczystościach państwowych w mundurze stalinowskiej milicji. Polskie podziemie zbrojna na Grodzieńszczyźnie opisał w kategoriach „zbrojnych band” i „nazistowskich niedobitków”.

    https://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2019/03/addi.jpg

    https://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2019/03/addo.jpg

    Więcej tutaj

    https://wolna-polska.pl/wiadomosci/bialorus-minister-i-milicjanci-uczcili-funkcjonariuszy-nkwd-walczacych-z-polakami-2019-03


    Rozumiem, że to są Twoi gieroje niezłomni, którzy musieli się z takim trudem w pocie czoła trudzić z jak ich nazywasz żołnierzami przeklętymi. To jak, pochwal się, tatuś czy dziadziuś robił za oprawcę w UB?
    Mord UPA na żołnierzach WP w Jaworniku Ruskim
  • @Oscar 17:37:35
    Pojawia się też inna rzecz niesłychana. Miron Sycz porównuje żołnierzy Armii Krajowej do pospolitych bandytów i zbrodniarzy.Wiadomo, że z takich ludzi w 100% składała się ukraińska UPA, która dokonywała okrutnych zbrodni ludobójstwa na pojmanych przez siebie żołnierzach AK. Wtóruje mu w takiej właśnie antypolskiej narracji, inny ukraiński neobanderowiec, szef Związku Ukraińców w Polsce Petro Tyma, który bohaterów Polskiego podziemia niepodległościowego, takich jak major Zygmunt Szendzielarz ,,Łupaszka’’, major Józef Kuraś ,,Ogień’’ i wielu innych, określa mianem przestępców, których pamięci nigdy nie należało przywracać, ani czcić ich ofiary życia.

    Taka zajadłość w atakowaniu żołnierzy Polskiego podziemia niepodległościowego, przez jawnych pogrobowców i kontynuatorów idei oraz ,,tradycji’’ ludobójców z OUN-UPA raczej nie dziwi. Tym bardziej, gdy weźmiemy pod uwagę, jak we znaki dała się herojom spod znaku tryzuba 27 Wołyńska Dywizja Piechoty i Brygada majora Łupaszki oraz oddziały WiN i NSZ. Sycz i Tyma wiedzą o tym doskonale, że tacy Polscy dowódcy jak Wołyniak i Żubryd z założenia, całkowicie odrzucali wszelkie rozmowy z UPA, na jakikolwiek temat bez względu na sytuację. Major Józef Kuraś ,,Ogień’’ bez ogródek groził otwarcie swoim podwładnym kulą w łeb, za podjęcie choćby jednej próby rozmów z banderowcami na jakikolwiek temat!

    Gdy wiosną 1945 roku banderowcy opanowali niemal całkowicie cały powiat Lubaczowski, spowodowało to natychmiastową kontrakcję ze strony polskiej. Do walki z kureniem ,,Mesnyky’’ przystąpiły współdziałające ze sobą oddziały Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, poakowskiej samoobrony i … Milicji Obywatelskiej. Był to chyba jedyny przypadek, gdzie w jednym szeregu stanęli obok siebie członkowie polskiego podziemia antykomunistycznego i milicjanci.

    Tak więc, jak wynika z powyższych przykładów, może poza kilkoma przypadkami, gdy dowódcy WiN dali się nabrać, ogromna i zdecydowana większość dowódców podziemia przeciwstawiała się jakimkolwiek rozmowom z OUN-UPA, jak również wspólnym akcjom zbrojnym przeciwko np. wojskom Armii Czerwonej czy NKWD. Banderowcy z kolei bardzo chcieli zawrzeć takie porozumienie z polskim podziemiem niepodległościowym, by stało się ono w ten sposób ,,listkiem figowym’’ przykrywającym rzeź Wołyńską i zdjęło tym sposobem z OUN-UPA odium zbrodniarzy. Pozwoliłoby to tej formacji przedstawiać się potem wszystkim jako rzekomi sojusznicy Polaków w walce o wolność. Jednak zdecydowana postawa i przeciwstawienie się wszelkim próbom rozmów z OUN-UPA zarówno przez Komendę Główną WiN oraz przez rząd Polski w Londynie pokrzyżowało banderowcom te plany.

    Że nie mogło być mowy o współpracy AK z UPA, wyjaśnia „stała formuła oskarżenia… winny… brał udział w nielegalnym związku UPA mającym na celu oderwanie południowo – wschodnich części obszaru Państwa Polskiego” … a o to ani AK, ani WiN i NSZ oskarżyć się nie da.

    Na całym Podkarpaciu w latach 1944 - 1947 ogromną większość posterunków milicji stworzyli żołnierze AK, WiN i NSZ, których to jednostek sami byli funkcjonariuszami, bo był to jedyny wówczas sposób, by uniknąć oskarżeń ze strony sowieckiej o tzw. reakcyjny bandytyzm. Spośród żołnierzy ówczesnego podziemia niepodległościowego najbardziej we znaki dały się banderowcom oddziały Warty, dówódcy Armii Krajowej 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty, które również na rozkaz Komendy Głównej Armii Krajowej stworzyły na tamtych terenach posterunków MO, których następnie załóg skład sami wchodzili w obronie Polskiej ludności przed ludobójstwem UPA. Wie o tych faktach na Podkarpaciu każde dziecko, no ale skąd mają o tym wiedzieć JEŁOPY i różne inne śmierdzące gnoje z KOD, Ubeków III RP i chazarskiej, neobolszewickiej partii Razem, których członkami w ogromnej większości są potomkowie NKWDowskich i UBeckich morderców Polaków, którzy żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego mają czelność, a raczej w swojej bezkarnej bezczelności nazywać mianem bandytów, które to określenie jest raczej najwłaściwszym imieniem Ich własnych tatusiów, mamusi i dziadków, którzy w UBeckich katowniach masowo mordowali polskich patriotów w latach 1944 - 1956. I to tak skutecznie, że wyrżnęłi ponad 50 tysięcy Polaków, 650 tysięcy trwale okaleczyli i ponad 60 tysięcy wysłali na Sybir. I takie łachudry w swojej aroganckiej bezczelności, bo nadal niestety bezkarnej, przypisują do dziś metody katowania i znęcania się nad swoimi ofiarami oraz metody zwyrodniałych przeprowadzanych przez Ich antenatów zbrodni swoim ofiarom, nie wahając się nawet przyrównywać mordowanych przez nich polskich patriotów do bandytów z UPA.

    Dowództwo brygady mojego ojca, która przez prawie pięć miesięcy brała udział w walkach z bandami UPA na Lubelszczyźnie ODMÓWIŁO JEDNOZNACZNIE I BEZDYSKUSYJNIE wykonania rozkazu sowieciarzy ruszenia do walki z oddziałami polskiego podziemia niepodległościowego działającego wtedy na Lubelszczyźnie, odpowiadając, że PRZECIWKO SWOIM WALCZYĆ NIE BĘDĄ I NIE ZAMIERZAJĄ! Strzelać też do swoich nie będą, bo to byłaby zwyczajna zbrodnia.
    Sowieci byli zdumieni taką reakcją, której nie spodziewali się po swoich ,,sojusznikach''. Spróbowali jeszcze raz, tyle, że już na szczeblu kompanii mojego ojca, ale riposta z jaką się spotkali dosłownie zwaliła ich z nóg, gdyż tak jak w przypadku dowództwa brygady, tak i tu odpowiedź brzmiała... POSZLI WON! Trzeci raz już nie próbowali.
    Nadziać się bowiem na bagnety takiej masy zaprawionych w boju polskich żołnierzy, to mogłaby być dla nich przykra niespodzianka.

    Zresztą w kwietniu 1945 pod Łodzią pewna sowiecka jednostka przekonała się co to znaczy wkurwić swoim bandyckim złodziejstwem brygadę, w której służył mój ojciec. Gdy dowódca sowieckiego pułku kazał ukraść czterokonną bryczkę swoim podkomendnym dowódcy brygady mojego ojca. Sowieci zostali otoczeni i dano im 10 minut na zwrot zajumanego fantu, albo w przeciwnym wypadku zostaną co do jednego wybici do nogi. Dowódca sowieckich gierojów, zwykły pospolity bandzior i złodziej posrał się ze strachu po niespełna minucie i błyskawicznie oddał to co zapieprzył.

    O innej bandyckich wyczynach sowieckich wyzwolicieli opowidała mi mama, jak np. o napadzie sowieckich kryminalistów na pociąg, którym latem 1945 jechała z koleżanką do miasta Krzyż w Wielkopolsce, gdynagle pociąg został zatrzymany przez ruskich kałmuków i kazano wszystkim wypieprzać z pociągu zostawiając w nim swój bagaż, przy okazjio ściągając z rąk każdego kto miał zegarek lub jakiś łańcuszek, a następnie pod lufami karabinów kazano wszystkim skubać trawę na polu, na którym zatrzymano cały skład. Jakąż niemiłą niespodzianką dla sowieckich bandytów było nagłe zjawienie się żołnierzy sojuszniczeGO wOJSKA POLSKIEGO, które widząc co się dzieje w ogóle nie wchodziło z nimi w żadne dywagacje, tylko z marszu otworzyło ogień do tych sowieckich bandytów i złodziei, kładąc na miejscu trupem większość z nich.

    Tych samych sowieckich bandziorów spotkała dzień później samym Krzyżu, gdy grabili miasto bez żadnego zahamowania i strzelali do każdego, kto ośmielił się im w tym przeszkadzać.

    Wracając do przyrównywania żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego buraku, nie wiem czy to zauważyłeś, ale powtarzasz dokładnie narrację obecnych potomków banderowskich rezunów, czyli albo czynisz to świadomie, albo jesteś użytecznym, żałosnym w dodatku durniem, który powtarza dokładnie to, czego oni sobie założyli, by tacy idioci jak ty robili dokładnie to, o co zabiegają od lat, by UPA zrównano na tym samym poziomie z Armią Krajową i wszystkimi pozostałymi polskimi formacjami niepodległościowymi. A to zasługuje tylko na jedno, a mianowcie na totalną pogardę i ostracyzm dla tego rodzaju kanalii!

    I jeszcze jedno, w czasie trzeciego, a zarazem największego w swej skali ataku na Birczę, sotnie UPA wspierała sowiecka specjalna jednostka wojsk NKWD sowieckiej Ukrainy, podległa niejakiemu Chruszczowowi, który dążył wtedy wszelkimi metodami, zabiegając o to zresztą u Stalina, by tak zdestabilizować sytuację na Podkarpaciu, by oskarżyć Polaków, że nie dają sobie rady z banderowcami, co pozwoli na otwartą interwencję sowietów na Rzeszowszczyźnie i oderwanie tym samm tych ziem od obecnej Polski.
    Tak więc było to już zupełnie jawne współdziałanie sowietów z ukraińskimi szowinistami z OUN-UPA i SS Galizien w sianiu zbrodniczego terroru i walce przeciwko Polakom wszelkimi metodami, w celu oderwania Podkarpacia od Polski i inkorporacji tych ziem do Związku Sowieckiego.

    Jedni i drudzy nie spodziewali się jednego, że w obliczu takiego zagrożenia, dojdzie na tamtym terenie do niepisanego sojuszu ówcesnego Wojska Polskiego z oddziałami AK, WiN, NSZ i NZW w walce przeciwko jednemu i drugiemu agresorowi, który trwał praktycznie do końca walka z upowcami, czyli do 1948 roku.

    I na koniec, takich bredni o przyrównywaniu WiN, AK, NSZ i NZW do zwyrodnialców z UPA, nie dopuścił się nawet były ówczesny szef UB w Jarosławiu, niejaki major Łukasz Kuźmicz, który jak sam to przyznał, że jego zastępcą był szef WiN na tamtym terenie, który infiltrował ubeków wraz z innymi zołnioerzami WiN, o czym dowiedział się sam długo po fakcie. Ale mimo to, nigdy nie porównał tych wszystkich żołnierzy podziemia niepodległościowego do zwyrodnialców z UPA, bo jak sam to przyznał opowiadałby brednie. Kim więc jest taka kreatura, jak Ty, która to robi?


    http://kresywekrwi.neon24.pl/post/138127,zaproscie-jeszcze-gudrun-himmler
    Mord UPA na żołnierzach WP w Jaworniku Ruskim
  • Chińczycy nigdy nie pozwolą syjonistom na przejęcie sterów ich gospodarki finansowej - Czyżby?
    Autor napisał:

    Jednakże, w przeciwieństwie do upadłych Amerykanów, Chińczycy nigdy nie pozwolą syjonistom na przejęcie sterów ich gospodarki finansowej. Oczywiście, nauczą się od nich funkcjonowania jej mechanizmów – po to,by później kontynuować bez czyjejkolwiek pomocy.

    Chińczycy od samego początku byli kontrolowani przez syjonistów żydowskich. Więcej, to oni zorganizowali komunę w Chinach, zanim sami Chińczycy dowiedzieli się, że mają być rządzeni przez żydowskich komunistów.

    Więcej w tym artykule. COnajmniej dwóch żydwskich komunistów zasiadało w chińskim politbiurze od samego początku istnienia KPCh do początku lat 2000-cznych.

    NWO w Chinach: żydowskie oblicze

    https://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2013/07/1.jpg

    Israel Epstein, drugi z prawej, pierwszy rząd, stoi przed Mao. Później został ministrem zaopatrzenia (finansów), bardzo silnej pozycji w rządzie w erze praktycznie bezgotówkowej. Na prawo od niego jest inny żyd, także pod przykrywką dziennikarza.

    https://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2013/07/Rittenberg-and-Mao.jpg

    Mao z Sidneyem Rittenbergiem. Wikipedia twierdzi, że zajmował się on „obserwacją” górnej półki chińskich przywódców

    https://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2013/07/4.jpg
    Sidney Rittenberg (14 sierpnia 1921, chińskie imię: Lǐ Dunbai李敦白) amerykański tłumacz i uczony, który mieszkał w Chinach 1944/79. Współpracował ściśle z założycielem Republiki Ludowej Chin (ChRL) Mao Zedongiem, szefem armii Zhu De, politykiem Zhou Enlai i innymi przywódcami partii komunistycznej w czasie wojny i był w otoczeniu tych przywódców komunistycznych w Yan’an. Z pierwszej ręki miał informacje o tym, co działo się na górnych piętrach partii i znał wielu chińskich przywódców osobiście. Był pierwszym obywatelem amerykańskim, który dołączył do komunistycznej partii Chin (KPCh).

    Układy Rittenberga pozwoliły mu odnieść sukces w działalności doradczej dla największych światowych koncernów, jak Intel, Levi Strauss, Microsoft, Hughes Aircraft i Teledesic.

    Całośc pod tym linkiem. Tak więc przekonanie, autora tego artykułu, że chińczycy na coś tam nie pozwolą syjonistom, istnieje, ale chyba jedynie w osobistych wyobrażeniach Pana Blondeta, bo brutalne FAKTY historyczne pokazują, że jest dokładnie odwrotnie, niż maluje to Nam autor tego tekstu.

    https://wolna-polska.pl/wiadomosci/nwo-w-chinach-zydowskie-oblicze-2015-07

    NIE-CHIŃSCY CHIŃCZYCY

    źródło: http://jewishfaces.com/china.html

    Pozdrawiam
    O tym jak syjon z Wall Street uratował chińskich komuchów
  • Wyciąganie łap przez Polaków po etnicznie cudze ziemie, w domyśle autora UKRAIŃSKIE!
    Autor w/w artykułu napisał:

    Niezależnie od rozwoju sytuacji politycznej i zmian układu sił nie należy wyciągać rąk po obszary, do których nie ma się prawa wynikającego ze struktury etniczej oraz woli mieszkańców. Przyjmowanie mniejszości, nawet gdy te w danym momencie są chętne nie jest dobrym pomysłem, bo kiedyś chętne mogą już nie być. Przejmowanie terytorium wbrew woli jego autochtonicznych mieszkańców i przeprowadzanie czystki etnicznej (metodą terroru lub deportacji) to już międzynarodowy bandytyzm. Tego nie powinniśmy robić ruskiej ludności tych terenów w imię żadnych mżonek o "polskim Lwowie" i "wartach honorowych"*, tak, jak nie chcielibyśmy, żeby na podobnych "zasadach" Danzig, Breslau czy Stettin powrócił do Heimat-u.

    Drodzy rewizjonistyczni hurrapatrioci neon24, polski interes narodowy nie polega na pazernym wyciąganiu łap po etnicznie cudze ziemie, które na pewien czas podporządkowane były państwu polskiemu, tylko na układaniu sobie zdrowych relacji z ich odwiecznymi mieszkańcami.

    Według logiki tych ,,argumentów'', Polacy, którzy w 1918 roku przystąpili do walki w obronie polskości Lwowa wyciągnęli ręce po obszary, do których nie mieli prawa wynikającego z całości struktury etnicznej, istniejącej nawet w tamtym czasie. Wow! Najwidoczniej w tamtym czasie nie miał kto ich oświecić w tej fundamentalnej kwestii, gdyż nie było wówczas tak genialnych znawców tematu jak autor powyższego tekstu i jemu podobni fachowcy. Co więcej ówcześni obrońcy polskości Lwowa i ziem Kresowych, do bólu wykorzystali zaistniałą sytuację geopolityczną i panujący wtedy układ sił, przywracając na łono polskiej Macierzy Lwów, i wszystkie pozostałe ziemie, które weszły w skład państwa polskiego, znane do dziś pod nazwą Kresów Rzeczypospolitej. Cóz za niesłychana, niewybaczalna zbrodnia, jaką popełnili wtedy, zarówno obrońcy Lwowa, jak też wszyscy pozostali obrońcy odwiecznych ziem polskich Kresów. Prawda panie światowid? Bo wedle tej właśnie pańskiej logiki inaczej dokonali w ten sposób, nie tylko aktu międzynarodowego bandytyzmu, ale również czystki etnicznej, przeganiając ukraińskich ludobójców, aż za graniczną rzekę Zbrucz.

    Co więcej, pomimo dopiero ledwie odzyskanej niepodległości i w tamtej chwili słabości państwa polskiego, o wiele w swoim charakterze słabszego od obecnego, dokonali tego wyłącznie własnymi siłami, przeganiając wszystkich pozostałych agresorów również samodzielnie, wykorzystując wyłącznie zaistniała wtedy sytuację geopolityzną, jaka zaistniała w tamtym czasie w Europie i na świecie. Jedyną zbrodnią i to niewybaczalną, byłoby to, gdyby mając taką okazję, nie dokonali tego, co uczynili. Jak widać pozorna słabość, panie Światowid, nie oznacza niemocy, paraliżującej woli. Przeciwnie, chcieć, znaczy tyle co móc. Ale widać dla niektórych są to rzeczy niepojęte do ogarnięcia zdolnością pojmowania czegokolwiek.

    Dalej pan Światowid oświecił czytelników swojego gniota, że Lwów i pozostałe ziemie polskich Kresów, nie są ziemiami etnicznie polskimi, ale cudzymi, czyli, czytaj rusińskimi, a tak naprawdę wyłącznie czystko ukraińskimi!
    Autor nie oświecił tylko swoich czytelników, zachwyconych tymi bredniami, skąd on wziął rzekomą ETNICZNOŚĆ ziem polskich Kresów, jako niepolską, ale cudzą, czyli ukraińską?
    Czyimi odwiecznymi ETNICZNIE i HISTORYCZNIE były to ziemie od prawieków, czyli OD ZAWSZE, oraz, że elementem napływowym byli na tych ziemiach Rusini, o których do roku 981 n.e., czyli pierwszego najazdu na ziemie znane dziś pod nazwą Kresów, dokonanego przez ksęcia Kijowskiego Włodzimierza Wielkiego, nikt nawet nie słyszał!
    Co więcej, nikt nawet nie wiedział wtedy na tamtych ziemiach zamieszkiwanych przez Polskie plemiona Lendzian i Ormian, nie miał nawet pojęcia o istnieniu jakichś Rusinów.
    Więc o jakiej Rusińskiej vulgo ukraińskiej etniczności tych ziem pisze autor w/w tekstu, wie chyba tylko on sam i jemu podobni. No, cóż, jak pisał Orwell nie wiedza, ale IGNORACJA TO SIŁA i żadne fakty w takim przypadku, dla tego rodzaju ludzi nie mają żadnego znaczenia. Więcej, jeśli fakty odbiegają od ich wyobrażeń, tym gorzej dla faktów. Nie zmieni to jednak niczego, a mianowicie, że bzdury pozstaną bzdurami i niczym więcej.

    Rondo Tarnopol
    https://kresywekrwi.neon24.pl/post/143337,rondo-tarnopol

    Autor tego tekstu napisał też:
    Przejmowanie terytorium wbrew woli jego autochtonicznych mieszkańcówi i przeprowadzanie czystki etnicznej (metodą terroru lub deportacji) to już międzynarodowy bandytyzm.

    Wbrew woli mieszkańców Serbii przejęto siłą kolebkę Serbskiej państwowości Kosowo, nie pytając mieszkańców Serbii, ani kogokolwiek innego, czy jest to zgodne z prawem, czy nie, tylko dokonując aktu zwykłego bandytyzmu i co? I nic! Takich prykładów możnabyprzytaczać bez liku. Tak więc i tu autor nie wychodzi poza ramy dziecinnych urojeń, nie mających nic wspólnego z twardą polityką.

    Dalej:
    W przypadku Ukrainy polegałby on na pomocy Ukraińcom (we współpracy z Rosją, czemu nie) w zrzuceniu jarzma okupacji USA (plus nacji gangsterskiej) i budowie świadomości narodowej ukraińskiej w duchu słowiańskiego solidaryzmu. Nie wszyscy Ukraińcy to banderowcy

    Duch SŁOWIAŃSKIEGO SOLIDARYZMU!!! Nie wiem, czy mam się w tym momencie śmiać, czy już tylko współczuć, czytając ten nonsnes! Czy autor, oczywiście jeśli mogę łaskawie go prosić, może przytoczyć choć JEDEN przykład takowego SŁOWIAŃSKIEGO SOLIDARYZMU na przestrzeni dziejów historii państw i narodów słowiańskich ? Czekam ,,niecierpliwie''.
    Bo to co myśleli sami carowie rosyjscy, a potem czerwoni gensekowie z Kremla na temat tzw. Słowiańskiego Solidaryzmu, którym nie omieszkiwali się bynajmniej posługiwać dla swoich celów, przyprawia tylko o współczucie dla osób wypisujących podobne brednie, świadczące wyłącznie o tym, że mentalnie nadal pozostają na etapie człowieków sowieckich, którym można wcisnąć dosłownie wszystko i za co dadzą się oni nawet pokroić tępą żyletką na plasterki. No, cóż, w wolny wybór, nawet jeśli idiotyczny, tylko po co za tym ciągnąć innych?

    Najlepiej wyraził swoją atencję do idei Słowiańskiego braterstwa i solidaryzmu, car Aleksander III, który słysząc w swojej obecności,pewnego dnia wywody na ten temat jednego ze swoich ministrów, najpierw poczerwieniał z wściekłości, a potem dosłownie eksplodował w niepohamowanej wściekłości, wykrzykując przy wszystkich, że...

    JEŚLI JESZCZE RAZ USŁYSZY, OD KOGOKOLWIEK BREDZENIE O SŁOWIAŃSKIM BRATERSTWIE, TO OSOBIŚCIE STRZELI MU W ŁEB!

    Resztę tych mądrości inaczej zawartych w tym polemicznym tekście do artykułu Pana Konrada Rękasa, pozwolę sobie pominąć z litości milczeniem. Znęcanie się dalsze nad pozostałą częścią tego tekstu, a tym samym autora, byłoby niehumanitarne.
    Łączna ocena tekstu Pana Śwatowida - ZERO ABSOLUTNE!

    P.S.

    W latach 70tych ubiegłego wieku na całe długości rzeki granicznej Zbrucz archeolodzy, znakleźli całą masę posążków boga Światowida, których wiek określono na więcej niż tysiąc lat. Jedynymi plemionami, które czcicły jako swego boga, boga Światowida, były plemiona słowiańsklich Lędzian, czyli Polaków. Nigdy za to nie natrafiono na żadne artefakty, które świadczyłyby o jakiejkolwiek obecności w tamtych czasach na tych ziemiach plemion rusińskich.

    Więc panie Światowid, jakioe to w końcu były etnicznie i historycznie ziemie rusińskie vulgo ukraińskie?
    Lwów to polskie miasto ... w 1,2%
  • Chylę nisko czoła przed Panem, Panie Konnradzie!
    Napisał Pan świętą prawdę, wielce szanowny Panie Konradzie i za to chylę nisko przed Panem czoła!
    W Sahryniu, nie było Żadnych, powtarzam Żadnych cywilnych ukraińskich ofiar! Tymi, których tego dnia zlikwidowały połączone oddziały Batalionów Chłopskich i Armii Krajowej były wyłącznie rezuny z UPA, SS Galizien, Ukraińskiej Policji Pomocniczej, ukraińskiego Selbstschutzu/Ortschutzu, banderowskiej Ukraińskiej Narodowej Samoobrony i ukraińskich SS-manów.
    Dokładnie niemal identyczny skład stanowiły rezuny zlikwidowane w bazie UPA w Pawłkokomie, w której również nie zgionął ani jeden cywil, tylko stacjonujący w Pawłokomie mordercy z sotni Hromenki, Burłaki, kompanii policyjnej SS Galizien i młodzieżowej banderowskiej sotni Ljubczajka, czyli banderowskiego HITKLERJUGEND, czego ukraińscy szowiniści z OUN nawet nie ukrwyają pisząc o tym otwrcie w swoich obecnych wydaniach litopysów UPA, wydawanych w Kanadzie. No, ale kto i komu chce się w obecnej Polsce to sprawdzać. Łatwiej bowiem obecnym decydentom i ludziom mającym zryte dekle oficjalną propagandą łatwiej przyjmować bezczelne łgarstwa o rzekomych cywilnych, niewinnych cywilach, które rzekomo zginęły w Pawłokomie.
    Gdy jest to takie same bezczelne łgarstwo, jak to samo kłamstwo o cywilnych ofiarach Sahrynia.

    Jeśli już to były cywilne ofiary, zamordowane i pogrzebane w masowym grobie kilometr od Sahrynia. Było to około STU Polaków bestialsko zamordowanych w tym mijescu przez banderowców. W tym roku w czerwcu, Kresowianie z Zamościa w tym właśnie miejscu, chcą w tym roku jak mówiła mi o tym Pani Janina Kalinowska, o ile dobrze pamiętam w czerwcu, odsłonić tablicę pamięci ku czci bestialsko zamordowanych przez upowców Polaków.

    Oczywiście za artykuł daję ocenę NAJWYŻSZĄ 5! Choć tak naprawdę powinna to być 10tka!, za przedstawienie faktów, takimi jakimi one są, i za odwagę i bezkompromisowe mówienie prawdy!
    Serdecznie pozdrawiam!
    Prawda o Sahryniu
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:00:41
    Ja również uważam Szeptyckiego za krwawego zbrodniarza wojennego, jak zresztą każdy człowiek, który ma dobrze poukładane w głowie. Nie zmienia to faktu, że protestować i to bardzo głośno, nie tylko trzeba, ale jest to nasz obowiązek. To właśnie siedzenie cicho, z podkulonym ogonem powoduje to, że wszyscy wokół już nie tylko plują Nam Polakom w twarz, ale dosałownie robią Nam na głowę, wide ostatni szczyt w Warszawie.
    Czy wyobraża sobie Pan, żeby po takiej dawce wymiocin i to rzuconych gospodarzowi, takiego międzynarodowego zgromadzenia przeszły płazem zarówno organizatorom takich obrad, którzy pozwoliliby na znieważanie, organizujących takie zgromadzenie gospodarzy i całego Narodu, na którego terenie się ono odbywa, gdyby np., miało to miejsc e
    w Grecji?
    Otóż nie. Gdyby w taki sposób znieważono Greków w ich właśnym domu, tak jak obrażono Nas Polaków, to przez całą Grecję najpóźniej następnego dnia przetoczyłyby się wielotysięczne demonstracje, gdzie kamienie i i inne fajerwerki latałyby w stronę policji i nie tylko jak Perseidy spadające latem z nieba.
    A u nas co? Obtarliśmy plwociny z twarzy i trochę pokrzyczymy przed monitorami naszych komputerów i.... KONIEC!

    Pisze Pan, Panie Krzysztofie, że nie interesuje Pana stanowisko Watykanu w tej sprawie, bo odrzuca Pan to, czy tamto. Problem tylko w tym, że decyzja jaka zostanie podjęta przez to Watykańskie państwo, nie jest kwestią pańskiego osobistego widzimisię i dlatego pańskie osobiste spojrzenie czy poglądy na ten temat są i zawsze będą bez żadnego znaczenia, których nikt nie będzie brał pod uwagę.
    Państwo to jest PAŃSTWEM, z którego opinią liczą się, biorą pod uwagę i WYKORZYSTUJĄ dla swoich interesów, wszystkie bez wyjątku państwa świata i działające na nim organizacje. Jeśli Watykan uzna Szeptyckiego za świętego, będzie to kolejna klęska i zniewaga Narodu i Państwa Polskiego, które nie reagując w żaden sposób na taki afront, po raz kolejny zostaną wdeptane w ziemię. Będzie to zarazem ogromny sukces ORGANIZACJI UKRAIŃSKICH NACJONALISTÓW, którzy w sposób bezwględny wyorzystają to propagandowo przeciwko Polsce i Polakom.
    Jeśli więc Pan tego nie rozumie, to przykro mi to stwierdzić nie rozumie Pan niczego i nie widzi Pan dalej poza włąsnym widzimisię, a to jest po prostu niepoważne.

    Pisze Pan następnie, że sama idea listu wskazuje, że autorzy czują się "poddanymi Watykanu".
    Ja to odrzucam.

    To kolejny niepoważny argument, świadczący o braku wyobraźni i krótkowzroczności tego rodzaju naprawiaczy Polski. Przeciwko np. kanonizacji chorwackiego kolaboranta Hitlera i takiego samego zbrodniarza wojennego jak Szeptycki, czyli przeciwko beatyfikacji Alojzije Stepinaca złożyły protest do PAŃSTWA WATYKAŃSKIEGO, SERBIA, IZRAEL i organizacje żydowskie NA PIŚMIE, W FORMIE OFICJALNYCH LISTÓW!!!
    I ich zdecydowana postawa i kampania przeciwko ogłoszeniu świętym tego chorwackiego ludobójcy, którego błogosławionym uczynił JP II, została WSTRZYMANA.

    Jak widać silny nacisk ze strony tych dwóch państw, Serbii, Serbskiej cerkwi prawosławnej i masowego sprzeciwu obywateli Serbii, którzy wysyłali do Watykanu masowo listy protestacyjne w tej sprawie, Izraela i żydowskich organizacji odniosły skutek! Złożenie przez oba te państwa, ich obywateli i organizacji w nich działających, w żaden sposób nie sprawiły tego, by wszyscy oni poprzez przesłanie swoich protestów w formie pisemnych listów, stali się przez to, jak Pan to pisze poddanymi Watytkanu!
    To kompletny nonsens i zupełna niedorzeczność.

    Wstrzymana kanonizacja kardynała Stepinaca
    https://wpolityce.pl/kosciol/294878-wstrzymana-kanonizacja-kardynala-stepinaca

    Dla jednych święty, dla innych zbrodniarz. Papież wstrzymał kanonizację biskupa (http://www.tvn24.pl)

    https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/dla-chorwatow-swiety-dla-serbow-zbrodniarz-kanonizacja-wstrzymana,552635.html
    List protestacyjny do Watykanu
  • @Repsol 21:50:53
    Wiem doskonale z jakiego ramienia jest senatorem pan Wcisła, pieszczotliwie nazywany w Elblągu Jurkiem motorówką. Mam nawet zachowaną całą korespondecję z tym panem dotyczącą początków naszej działalności w Elblągu mającej na celu upamiętnienie Polaków pomordowanych na Kresach przez OUN-UPA, jak wtedy mi pisał, że chcąc to zrobić, prowadzimy prostą drogą do...ninawiści na tle narodowościowym i inne tego rodzaju kwiatki, jakimi nas wtedy uraczył. Jednak po swojej nie tak dawnej wizycie z Rulewskim w Odessie, gdzie chciał zebać zeznania rosyjskich rodzin, których bliscy zostali zamordowani przez banderowców w domu związków zawodowych i gdzie wtedy ukraińscy szowiniści zablokowali ich obu w miejscowm hotelu, każąc im się wynosić, gdyż w przeciwnym wypadku może spotkać ich coś niemiłego, jeśli tego nie zrobią, przestał się ten pan, który absolutnie nie jest bohaterem z mojej bajki pokazywać ze swoim niedwnym koleżką Mironem Syczem, z którym byli do tego czasu papużkami nierozłączkami.
    Dobre chociaż i tyle, choć i tak w tej kwestii niewiele to nauczyło tego pana.
    Nie oznacza to jednak, że choć osobiście nie pałam do niego nawet śladową atencją, to gdy powiedział wreszcie coś z sensem, to mam się z tym nie zgodzić, bo jest on z PO i prywatnie go nie lubię.
    To oznaczałoby w takim przypadku, że to ja jstem ograniczony na umyśle i zaślepiony jakim zajadłym fanatyzmem, że jesłi nawet ktoś taki powie prawdę, z którą przeważnie się rozmija, to ja i tak będę na nie, bo on jest z PO. To byłoby czyste kretyństwo.
    Pozdrawiam serdecznie
    Bałtycka Ukraina
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:31:22
    Ze środków własnych miasta? Żeby budować cokolwiek na taką skalę, to trzeba te środki mieć. Elbląg jest miastem mającym 300 milionów długu, w którym nie ma żadnych dużych zakładów pracy, takich jak Zamech, nomen omen zniszczonego przez ekipę Lewandowskiego i Balcerowicza w 1991 roku, jako zbędna konkurencja firm zachodnich. Nie po to więc niszczono Zamech, żeby teraz miano go odbudowywać. Zresztą nie ma jż na czym go odbudować. Wszystkie hale po dawnym Zamechu przejął koncern ABB, który w kilka lat rowalił wszystko, dziś zajmuje jeden biurowy budynek i jedną halę, w której produkuje jakieś duperele na swój zachodni rynek. Inny budynek zajmuje niemiecki Siemens, który zatrudnia kilkadziesiąt osób i to wszystko. Jest jeszcze odlewnia, najlepszy kąsek po dawnym Zamechu w prywatnych rękach, zatrudniająca też kilkadziesiąt osób. Resztę hal wyburzono lub wyprzedano dawnym elbląskim cinkciarzom, którzy po 1989 roku przemienili się w cudowny sposób w tzw. poważnych biznesmenów, którzy z kolei wynajęli te hale na różne sklepy, sklepiki i tym podobne duperele. W jednej jest nawet Biedronka i to wszystko.
    ABB i Siemens nie płacą żadnych podatków w Elblągu, tak jak Biedronki Lidle i trzy inne hipermarkety. Więc o jakich środkach własnych Pan pisze, drogi Panie Krzysztofie? Poza tym port w Elblągu to byył od samego początku pomysł braci Kaczyńskich i PiS, a nie lokalnych włodarzy. I od samego początku miał to być port należący do Ukrainy, pracujący dla jej interesów, a nie dla kozyści miasta Elbląga i Polaków.
    Poza tym wszystkie środki finansowe na inwestycje w całym województwie Warmińsko - Mazurskim przydzielane są w Olsztynie. Człowiekiem, który je przydziela i od którego JEDYNEJ WOLI zależy, czy ktoś takie pieniądze na inwestycje takie czy inne otrzyma lub nie jest prawdziwy właściciel całego województwa, udzielny książe i pan życia i śmierci całego województwa MIRON SYCZ i jego żona. Jeśli on powie, że ktoś nie dostanie nic, to może sobie planować cuda na kiju, a i tak niczego nie osiągnie. I to tyle odnośniefunduszy własnych Elbląga i możliwości sfinansowania takiego przedsięwzięcia przez samo miasto.
    Bałtycka Ukraina
  • Definitywny koniec iluzji o porcie w Elblągu i idei bałtyckiej Ukrainy
    Tak jak opisałem to w swoim artykule, że port w Elblągu to była fikcja od samego początku. W rzewistości bowiem port w Elblągu miał być od samego początku eksterytorialnym portem Ukrainy na polskim wybrzeżu Bałtyku, służącym wyłącznie interesom Banderstadtu i jego eskimoskich oligarchów.
    Kilka dni temu odbyła się debata w senacie na temat elbląskiego portu z udziałem premiera Morawieckiego, w czasie której to debaty senat ODRZUCIŁ wniosek złożony przez elbląskiego parlamentarzystę, senatora PO Jerzego Wcisłę, który zakładał przystosowanie Portu Morskiego w Elblągu (pogłębienie basenów portowych, powiększenie obrotnicy, nabrzeża) do parametrów planowanego kanału, który ma połączyć Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską. Zabezpieczenie kwoty 150 mln na przystosowanie elbląskiego portu do parametrów planowanego kanału na Mierzei Wiślanej został odrzucony przez większość senatorów (PiS posiada 63 na 100 senatorów).
    To oznacza definitywne zamknięcie tematu iedi budowy portu morskiego w Elblągu, jako rzekomego czwartego portu morskiego Polski.

    Praktycznie nigdy nie zgadzam się z panem Wcislłą, który właściwie nie ma nic do powiedzenia i zaproponowania na jakikolwiek temat, w jakiejkolwiek dziedziie, poza lansowaniem samego siebie, w myśl zasady, że lepiej, żeby mówili o nim cokolwiek, niż żeby przestali mówić cokolwiek w ogóle. Ale w tej sprawie po raz pierwszy zgadzam się z tym panem całkowicie i podpisuję obiema rękami pod tym co powiedział na temat działań rządu w sprawie otwarcia Elbląga na morze.

    Od amego początku idea portu morskiego w Elblągu była kon cepcją istniejącą wyłącznie w rzeczywistości wirtualnej, a nie realnej i jako taka właśnie dobiegła swego końca. Z drugiej strony można powiedzieć, że właściwie dobrze się stało, bo tym samym dobiegła swego definitywnego kresu idea wrogiej nam Polakom Bałtyckiej Ukrainy, realizującej na naszej polskiej ziemi, swoje antypolskie interesy. I to jest chyba jedyna dobra wiadomość w tym teatrze iluzji dla naiownych, że jako Polacy, nie będziemy musieli finansować za nasze pieniądze fanaberii i prezentu wrogiemu nam państwu i jego banderowskich przywódców.

    Polcema artykuł na ten temat mojego znajomego, redaktora lokalnego portalu internetowego elblag.net Marcina Mongiałło pt.

    Bez realizacji tej inwestycji budowa kanału na Mierzei nie ma gospodarczego uzasadnienia

    http://biznes.elblag.net/artykuly/bez-realizacji-tej-inwestycji-budowa-kanalu-na-mierzei-nie-ma-gospodarczego-uzasadnienia,38921.htm
    Bałtycka Ukraina

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

TAGI