Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
182 posty 123 komentarze

Moje komentarze

  • Książki to snobizm?
    Mam w domowej bibliotece ponad cztery tysiące książek, który to księgozbiór miałó swój początek w roku 1985. We wszystkich domach polskiej inteligencji, a także polskiego ziemiaństwa i szlachty domowa biblioteka była czymś oczywistym i nikt nie uważał tego za snobizm. Niedługo się dowiem, że mając w swoim księgozbiorze tyle książek jestem kułakiem, bo niedawno dowiedziałem się, że skoro czytam książki to jest to u mnie conajmniej ,,dziwne''. A może okazać się niedługo, że i podejrzane.
    Pozdrawiam serdecznie
    Książki to snobizm!
  • @Janisław 23:37:20
    Tak się zastanawiam, czy ludzie, którzy bezkrytycznie i bez żadnej refleksji , o głębszych przemyśleniach u nich już nawet nie wspominam, wklejają tego rodzaju wystrugane z bambusa ,,objawienia'', kiedykolwiek, choć przez chwilę zastanawili się, ile te tzw. za przeproszeniem ,,objawienia;; mają wspólnego zarówno ze starym, jak i nowym testamentem? Najwidoczniej nie zrobili tego nigdy, gdyż nigdy nie zadali sobie trudu nawet przeczytania całej Biblii od deski do deski, a o jej głębszej u nich analizie już nie wspominając. Dlatego przyjmują wszelkie tego typu kretynizmy, jako pochodzące od samego Boga i przypisujące Mu cechy i przymioty, charakteryzujące diabła.
    Dlatego na przyszłość, zanim znów ktoś nie mając nic do powiedzenia na temat postu, jaki zamieściłem, niech sobie oszczędzi zaśmiecania mojego bloga takimi ,,objawieniami'' z sufitu.
    Kropla drąży skałę
  • @Jwu 11:06:14
    No cóż, pozostaną wtedy wyłącznie tzw. ,,europejczycy'' bez żadnej tożsamości, świadomości i czegokolwiek innego co składa się na poczucie przynależności do określonego narodu, mającego bogatą i szlachetną historię, z której winni być dumni i przekazwać to wszystko kolejnym pokoleniom.
    Serdecznie pozdrawiam
    Kropla drąży skałę
  • @Jwu 20:08:19
    Właśnie czytałem ,że mer Lwowa zaapelował do Pana prezydenta Bakuna,by zmienił decyzję ,bo inaczej dobrosąsiedzkie stosunki pomiędzy Lwowem i Przemyślem będą zagrożone.

    No to straszna groźba. Zastanawia mnie jak to jest możliwe, że Przemyśl i wiele innch miast w Polsce utrzymuje nadal relacje partnerskie z miastami Ukrainy, które wszystkie bez wyjątku prowadzą oficjalną politykę gloryfikacji zwyrodniałych ludobójców z OUN - UPA, SS Galizien i innych ukraińskich kolaboracyjnych formacji zagłady w służbie III Rzeszy, mających na swoich rękach i sumieniach krew setek tysięcy bestialsko wymordowanych przez siebie Polaków. A także wykładnią ich polityki zarówno wewnętrznej, jak i międzynarodowej jest ideologia banderyzmu.
    Neonazista i banderowiec Sadowy zarzuca władzom Przemyśla, że nie zapytali o zdanie w tej sprawie ukrainskich mieszkańców Przemyśla. Rozumiem, że pan Sadowy zapytał polskich mieszkańców Lwowa, czy wyrażają oni aprobatę dla postawienia we Lwowie pomnika ku czci Stepana Bandery i nazwania kilku ulic w ty mieście imionami banderowskich zwyrodnialców. Rozumiem, że Sadowy konsultował również wcześniej z polskimi mieszkańcami Lwowa zainstalowanie na budynku polskiego liceum w tym mieście wizerunku mordercy Polaków Romana Szuchewycza.
    Oczywiście jak mniemam Sadowy też wcześniej pytał Polaków ze Lwowa, czy wyrażają zgodę na zabicie dechami lwów na bramie cmentarza Orląt Lwowskich.
    Te wszystkie przykłady plucia Polakom w twarz przez banderowskie władze lokalne, to nic takiego, ale likwidacja w Przemyślu ulicy hitlerowskiego kolaboranta, zdrajcy i zbrodniarza wojennego, to straszny, wręcz niewybaczalny afront wobec ukraińców.

    Panie prezydencie Bakun, Pana odpowiedzią na tą bezczelną, arogancką odpowiedź Sadowemu, winno być z Pana strony spełnienie marzenia tej kreatury i natchmiastowe zerwanie wszelkich relacji z banderowskimi, antypolskimi władzami Lwowa.
    Radny miasta Przemyśla zawiadamia ABW
  • @Lotna 17:35:33
    A tutaj drugi z tych ukraińskich świętych. Zbrodniarz Szeptycki i jego odezwa do wiernych w czasie trwania ludobójstwa Polaków na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej

    W czasie ukraińskiego ludobójstwa na Kresach abp Szeptycki, nie tylko nie zapobiegł rzezi Polaków ale wręcz zachęcał i nawoływał do zbrodni. Wygłaszał min.

    Kochani bracia i siostry, gdyby krew polska płynęła rzekami a łzy potokami, nie zważajcie na to, oczyszczamy naszą ukraińską ziemię.

    Nie trzeba zważać na nic i nie kierować się sumieniem
    Za zabijanie Lachów, grzechu nie będzie

    http://wdolnymslasku.com/2019/03/09/za-zabijanie-lachow-grzechu-nie-bedzie-czy-wladze-uw-znaja-te-slowa-abp-andrzej-szeptycki/?fbclid=IwAR1nuvdyfsCYv5Ttxifov6UcCgdqw0uyrCfNwNwTvAdJTTWcDKdbJ9eFUNY
    Radni Przemyśla nie chcą ulicy głównego kapelana SS Galizien
  • Jaki ten IPN jest niezłomny i zasadniczy :-)
    Oh jaki ten IPN jest niezłomny i zasadniczy w tej sprawie. Szkoda tylko, że ta sama antypolska instytucja już nie jest tak gorliwa w żądaniu NATYCHMIASTOWEJ likwidacji nielegalnych, banderowskich upamiętnień na Podkarpaciu. Więcej ten sam IPN zgodnie z umową zawartą przez nierząd III RP będzie odnawiał kurhany mołojeckiej chwały UPA, a jeśli już ktoś zada im pytanie dlaczego nie nakazują z urzędu likwidacji bandrowskich pomników, która to prerogatywa należy z definicji do ich gestii, wtedy natychmiast zasłaniają się usprawiedliwieniem, że to należy wyłącznie do prerogatyw lokalnych samorządów, a nie ich!
    Ta sama antypolska, goebbelsowska instytucja do dziś nie kiwnęła palcem, ażeby nakazać likwidację ulicy ukraińskiego kolaboranta III Rzeszy i zbrodniarza wojennego abp. Andrzeja Szeptyckiego w Iławie, ani też usunięcia tablicy ku czci tego samego zdrajcy i zbrodniarza zawieszonej w jednym z uczelnianych budynków Uniwersytetu Wrocławskiego.

    Ten sam IPN, który tak gorliwie tropi wszelkie pozostałe jeszcze w Polsce ulice tzw. komunistycznych zbrodniarzy, nie kiwnął nawet palcem, by zażądać natychmiastowego usunięcia z polskiej przestrzeni publicznej ulicy głównego kapelana SS Galizien bp. Jozafata Kocyłowskiego, jaka istnieje do dziś w Przemyślu, którą to ulicę tego nazistowskiego zbrodniarza będą starali się usunąć obecni radni Przemyśla na wniosek wiceprzewodniczącego rady miejskiej Przemyśla Pana profesora Andrzeja Zapałowskiego

    Radni Przemyśla chcą zmienić nazwę ulicy imienia głównego kapelana SS Galizien

    http://kresywekrwi.blogspot.com/2019/11/przemysl-radni-chca-zmienic-nazwe-ulicy.html

    Ten sam IPN odmówił instalacji w Elblągu własnej tablcy poświęconej ludobójstwu Polaków dokonanego przez ukraińców na Kresach i to pomimo tego, że zezwolenie na tą instalację załatwiłem im osobiście i dostarczyłem dosłownie na tacy. Gdy im to przypomniałem, wtedy wspólnie z ukraińskimi banderowcami urządzili nagonkę na moją osobę. Opublikuję niedługo materiał na ten temat.

    Ten sam IPN nie zrobił absolutnie NIC, by upamiętnić w jakikolwiek sposób 101 rocznicę zwycięskiego boju Orląt Lwowskich o to polskie miasto, którego właśnie 101 rocznica przypadła wczoraj!

    Tak więc proszę się nie ekscyować takimi propagandowymi wrzutkami tej antypolskiej instytucji mającej ją uwiarygodnić w oczach naiwnych ludzi.

    Serdecznie pozdrawiam
    IPN zażądał natychmiastowego demontażu pomnika nazistów
  • Nasza bierność
    Powodem takiego, a nie innego stanu rzeczy jaki dzieje się w przypadku prześladowania Pani Katarzyny Sokołowskiej ze strony tzw. ,,wymiaru sprawiedliwości'' w Polsce jest także, niestety nasza własna bierność.
    Tak się zastanawiam, gdzie są tzw. Media Narodowe, wrealu24?

    Gdzie jest ten cały Ruch Narodowy z Winnickim na czele, posłowie Konfederacji i te szeroko pojęte organizacje patriotyczne, które już od tygodnia powinny wręcz huczeć bez chwili przerwy na ten temat. Potrafili zorganizować ponad 20 tysięczny marsz w sprawie ustawy 447, a może by tak zorganizowali demonstrację pod Sejmem albo pod ministerstwem sprawiedliwości w obronie Pani Katarzyny Sokołowskiej!

    Może nauczmy się w końcu czegoś od Ukraińców, choćby na przykładzie niedawnej sprawy banderowca Ihora Mazura, jak na wieść o jego zatrzymaniu w Polsce potrafili w ciągu kilku zaledwie godzin zorganizować demonstracje pod polską ambasadą w Kijowie i inne działania na rzecz uwolnienia swego ,,heroja'', a my, mija ponad tydzień od nagłośnienia sprawy Pani Katarzyny przez portal Kresy.pl, a we wszystkich rzekomo patriotycznych mediach zupełna cisza na ten temat, z wyjątkiem portalu Pana Jacka Międlara wprawo.pl, który przeprowadził prawie godzinny wywiad z Panią Sokołowską.

    I tak dzieje się nieustannie, niezależnie od jakiejkolwiek innej sprawy, że pozostajemy bierni i siedzimy cicho, bo do momentu, gdy nie dotyczy to nas osobiście. Dlatego nie jesteśmy i nie będziemy nigdy traktowani poważnie, dopóki tak będzie działo się nadal. Sam również czekam na to czy prokuratura rejonowa w Elblągu i Policja zajmą się moją sprawą, którą sam im zgłosiłem na piśmie. Mija już tydzień od tego momentu i jak dotąd głucha cisza. Zresztą też, tak jak w przypadku sprawy Pani Katarzyny Sokołowskiej, nie zainteresowały się moją sprawą żadne tzw. środowiska patriotyczne, zarówno miejscowe, jak i ogólnopolskie, więc właśnie dlatego Pani Katarzyna jest bezwzględnie flekowana za głoszenie prawdy, a broniony jest osobnik plujący na Nas Polaków, który nie hamuje się nawet w tym względzie w jawnym deptaniu obowiązujące w Polsce prawa. Tą główną przyczyną dlaczego tak się dzieje jest nasza własna bierność i ograniczony do wyłącznie rocznicowych, niczym na jarmarku kolejnych patriotycznych rocznic, ale gdy trzeba zrobić i dać od siebie coś więcej poza tymi rocznicami, to już nie ma nikogo.

    Pozdrawiam
    Antybanderowska aktywistka ścigana przez państwo polskie
  • @AlexSailor 20:23:47
    Właśnie spełnia Pan podaną przez siebie definicję pożytecznego.
    Odstręcza Pan od poważnego traktowania naszej historii wcześniejszej niż wiek dziesiąty przez wyzywanie sceptyków od sekty.

    W jaki to sposób odstręczam kogokolwiek od studiowania Naszej Polskiej historii sięgającej dalej, niż tylko wiek X n.e. i w jaki to niby sposób? Człowieka dociekliwego, prawdziwego pasjonata i poszukiwacza prawdy i faktów historycznych nic o tego nie odstręczy. Ani, żaden człowikek, ani żadna siła, nikt! Lenia i płaczka ubolewającego nad tym ,że trafił na jakieś przeszkody odstręczy na dzień dobry każdy, nawet najbardziej błahy powód. Więc byłbym wdzięczny, gdyby nie wypisywał mi Pan tego rodzaju bzdur. A, że ktoś tu robi z siebie sektę, to niewątpliwie ,,miszcz'' Michalkiewicz wraz ze swoimi wyznawcami, którzy nie chcą nawet niczego widzieć dalej niż do X wieku, bo sama myśl, że mogło istnieć coś już przed tym czasem, wywołuje u ,,miszcza'' spazmy niepohamowanego szału wściekłości. To, typowy objaw SEKCIARSTWA!

    Atakowanie zaś Michalkiewicza, to jest poniżej wszelkiej krytyki.

    A niby dlaczego krytykowanie, a właściwie punktowanie bredni wygadywanych i wypisywanych przez tego żałosnego farmazona jest poniżej krytyki i na jakiej podstawie. Proszę tylko o poważne argumenty, a nie o bełkot, jak poniżej.

    Ma swój pogląd na temat ustalony i ma do tego prawo, a że oczywiście w Wielką Lechię zaczęły wchodzić ubeckie karaluchy starając się wykorzystać ją przeciw wierze katolickiej, jest faktem.

    Żeby mówić o jakichkolwiek poglądach w odniesieniu do niego, to najierw musiałby mieć on najpierw jakiekolwiek poważne poglądy, których na dzień dzisiejszy, nie ma żadnych. Ubeckie karaluchy zaczęły wchodzić w temat tzw. ,,Wielkiej Lechii'', żeby wykorzystać ją przeciw wierze katolickiej. I chaiłoby się powiedzieć, I KTO TO MÓWI? Osobnik, będący członkiem założonego przez UB, Lunę Brystygierową po roku 1956, Klubu Krzywego Koła, którego członkami byli m.in. Michał Bristigier, syn Juleczki, Jan Józef Lipski, na którego kolanach wychowało się dwóch takich, co to zajumali księżc, Jerzy Urban, Jerzy Braun, wujaszek Grzegorza Brauna itd. Sami miłośnicy i obrońcy kościoła katolickiego. A TAK APROPO NIKT BARDZIEJ NIE ZASZKODZIŁ OBECNEMU KOŚCIOŁOWI NA PRZESTRZENI OSTATNICH 50 LAT, NIŻ JEGO WŁASNI BISKUPI, KARDYNAŁOWIE I PAPIEŻE, Z OBECNYM ARGENTYŃSKIM KLAUNEM BERGOGLIO NA CZELE. Polecam bardzo dwótomowe opracowanie na ten temat Pana Henryka Pająka pt. ,,LĘKAJCIE SIĘ''. Może się Pan wtedy czegoś douczy, kto i co oraz w jaki sposób wykorzystuje swoje działania przeciwko kościołowi. Więc proszę nie obrażać mojej inteligencji powtarzaniem tego bełkotu swego ,,miszcza'' o zagrożeniu kościoła, szukaniem korzeni Narodu i Państwa Polskiego dalej, niż poza rok 966, bo to po prostu żałosna kompromitacja.

    Przy czym te wiosenne rytuały tarzania się w trawie i podobne bzdury, nie mają z naszym pochodzeniem niczego wspólnego.

    Te rytuały, jak je Pan określił tarzania się w trawie, zapewne kolejny bon mot z repertuaru samego ,,miszcza'', ma wszystko wspólne z naszym pochodzeniem. I to tak bardzo wspólne, że te obrzędy zaadoptował tenże kościół, który rzekomo jest przez nie zagrożony, albowiem bez ich zaadoptowania misja zaprowadzenia chrześcijaństwa wśród słowiańskich plemion polskich, niewiele by raczej dała w pozytywnych skutkach.

    Poza tym, chciałby Pan by Michalkiewicz skakał przed Panem i takimi mądralami jak Pan z gałęzi na gałąź nawet tego nie rozumiejąc.

    Byłbym bardzo wdzięczny, gdyby nie rozśmieszał mnie Pan takimi stwqierdzeniami jak to powyższe, bo są pewne granice śmieszności, których przynajmniej nie powinno się przekraczać, tak jak Pan czyni to z jakimś niezrozumiałym ukontentowaniem. A kto to jest ten pański Michalkiewicz? Dla mnie te hucpiarz był, jest i będzie NIKIM. Więc to dla mnie ŻADEN zaszczyt, a tym bardziej nie honor, żeby przestawać z takim zerem. Poza tym jemu samemu wystarczy, że skacze przed kim trzeba, więc przede mną naprawdę, nie musi się już trudzić.

    I to Michalkiewicz przed laty jako pierwszy ostrzegał przed haraczami cwaniaków podających się za żydów z przedsiębiorstwa holokau, kiedy jeszcze był czas na reakcję i zablokowanie ustawy 447.

    Wieziecie się na tym akcie 447, bo nic więcej nie macie. Krzyczycie o ustawie Just 447, a siedzicie cicho jak mysz pod miotła o PODATKU KATASTRALNYM, którego wprowadzenie pisory planują w przyszłym roku. 1% do 2% podatku płaconego rok w rok od rynkowej wartości każdej nieruchomości uderzy w każdego zwykłego Kowalskiego z taką siłą, że opowieści o ustawie 447 będą przy tym opowieściami z Mchu i Paproci.
    Coć jeszzcze?
    Ubeckie rzygowiny ,,miszcza'' Michalkiewicza
  • @Jacek Boki 19:09:03
    Tak więc jak widać na załąconych obrazkach zamieszkujące wówczas obecne tereny Warmii i Mazur plemiona Gotów i Gepidów prowadziły intensywny handel z Rzymem
    Ubeckie rzygowiny ,,miszcza'' Michalkiewicza
  • @Wican 10:08:24
    Gdybyś wiedział, to nazwa Skalwinowie pojawiła się dopiero bodaj w iV wieku n.e. (przed Prokopiuszem). A wątpię, żebyś czytał Prokopiusza. On głównie pisał o wojnie z Persami, Wandalami i Gotami. A to co można uznać za tykanie Słowiańszczyzny (upraszczam, ale ty tego raczej nie pojmiesz) to kilka stron (bodaj 8, a najwięcej 10-teraz nie pamiętam). Dzieło "Historia Wojen" to zaś ponad 1000 stron.
    Proponuję czytać źródła a nie jakieś opracowania cwaniaków, którzy żerują na niedouczonych "głupolach".
    Jak przeczytasz Prokopiusza to możemy podyskutować bardziej merytorycznie.
    A nazwa Sklawinów pojawiła się u Cezariuszu z Nazjazu (czy jakoś tak). Też wspominał o nich Jordanes

    Mam Prokopiusza w swojej domowej bibliotece, liczącej 4 tysiące tytułów. Czytałem i co to zmienia. Rozumiem, że kopia, którejś kopi odnaleziona przypadkiem pięć wieków po napisaniu oryginału to Mount Eewerest wiarygodności. Proponuję oprócz tego, używać rozumu i nade wszystko myśleć, bo to naprawdę nie boli.

    W tym co zamieściłem w swoim artykule pokazałem jasno i wyraźnie, że ziemie, a potem państwo Polan, zanim przeszło z fazy pogańskiej, do fazy chrześcijańskiej nie było żadną dziczą, które gdyby nie przyjęcie rzymskiego katolicyzmu, to jego społeczeństwo nadal skakało by po drzewach i wpieprzało szyszki. To państwo istniało już dawno i było bardzo dobrze zorganizowane w chwili, gdy w 966 roku n.e. dołączyło do państw kultury zachodu i to wszystko. Kto nie pojmuje tej prostej rzeczy, będzie nadal powtarzać brednie tego żałosnego farmazona Michalkiewicza, nomen omen członka masońśkiej grupy Windsor i Klubu Krzywego Koła, założonego przez towarzyszkę Julię Brystygierową, zwaną pieszczotliwie ,,krwawą Luną'', o ubeckich rzygowinach turbolechitów.
    Czy ktoś taki, powtarzający te kretynizmy Michalkiewicza zastanawia się w ogóle, dlaczego i w jakim celu, ktoś taki jak ten człowiek zamiast się cieszyć, że Polska ma dłuższe dzieje, niż te zaczynające się rzekomo dopiero od roku 966, na samą myśl o tym, że nasza Polska historia jest jednak dużo dłusza, dostaje dosłownie szału i tocząc pianę, nie hamuje w bluzgach na taką koncepcję. Nikogo naprawdę, nigdy nie zastanawiało to, że ten pan najbardziej cieszy się wtedy, gdy może dać upust totalnej deprecjacji zarówno naszej polskiej historii, ale i również naszego Narodu?

    Monety z czasów panowania cesarza Nerwy odnalezione pod Iławą

    Odkrywca trafił na monety przypadkowo. W okolicy miejscowości Zalewo (pow. iławski) szukał zupełnie czegoś innego. - Chodziłem po polu, rozglądając się za tropami dzików, które dobierały się do kiszonki rolników. Patrzę, a tu rozsypane monety - opowiada Przemysław Kulpa z Towarzystwa Miłośników Ziemi Suskiej. W sumie było to 86 srebrnych denarów rzymskich z I-II wieku naszej ery. - Najstarsza moneta datowana jest na 96 rok n.e. Bita była w mennicy, za czasów rzymskiego cesarza Nerwy, który sprawował rządy w latach 96-98 n.e. - mówi Łukasz Szczepański, archeolog z Muzeum w Ostródzie. (http://www.tvn24.pl)

    https://www.tvn24.pl/pomorze,42/elblag-znalazl-86-srebrnych-denarow,642285.html

    https://histmag.org/grafika/thumbsold/sept_600x279_thb_437026.png

    https://histmag.org/grafika/thumbsold/denary_500x246_thb_75416.jpg

    https://histmag.org/rzymskie-denary-na-polskim-polu-znaleziono-skarb-z-okresu-cesarstwa-13272
    Ubeckie rzygowiny ,,miszcza'' Michalkiewicza
  • @Jan Twardowski 23:06:09
    Rozbawił mnie Pan. Tą litość proszę zostawić dla siebie samego. Niewątpliwie potrzebuje jej Pan najbardziej i wszyscy ci, którzy tak bardzo pretendują do roli nauczycieli najwłaściwszej wersji tego, jak winien wyglądać polski patriotyzm i wykładnia polskiej historii, którejcsami nie bardzo znają Sam też isiebie pozbawiacie fundamentu polskiej tożsamości, a chcecie za wszelką cenę pouczać innych, nie mając żadnych argumentów poza ,,rzetelnością'' buraczanych wrzutek niejakiego Michalkiewicza, który poza powtarzaniem od lat tych samych wrzutek i bredni dla inteligentnych inaczej, nie ma w rzeczywistości nic do powiedzenia na żaden temat. No, ale cóż skoro może od trzech dekad wieźć się na głupocie prostaczków, to i czyni to z nieskrywanym ukontentowaniem.

    Tak więc na chwilę obecną ZERO argumentów z Pana strony poza prezentacją ,,genialnych'' stwierdzeń swojego ,,miszcza''.
    Żenada
    Ubeckie rzygowiny ,,miszcza'' Michalkiewicza
  • Pożyteczny idiota
    Widzę, że oburzenie wyznawców ,,miszcza'' eksplodowało niczym wulkan. Przepraszać nie będę. Lekarstwa na głupotę niestety nadal nie wynaleziono. :-)

    Pożyteczny idiota to osoba, która kierując się własnymi poglądami i szlachetnymi intencjami, działa nieświadomie na rzecz czyichś interesów politycznych. Jak bohater PPP 194 red. Stanisław Michalkiewicz na rzecz Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Czego dowody, w postaci jego samego wypowiedzi i artykułów oraz stanowiska w tych samych sprawach aktywistów PiS, prezentuję.
    Jakkolwiek red. S. Michalkiewicz w zasadnie kierowanych do niego pytaniach dopatruje się zamiaru dyskredytowania go przez... ABW, to ja jego nie posądzam o złą wolę, o świadome wprowadzanie w błąd opinii publicznej. Uważam, że on nieświadomie rozpowszechnia - wszystkimi dostępnymi mu kanałami - sprzeczne z rzeczywistym stanem faktycznym, ale... identyczne z tymi rozgłaszanymi przez PiS'owczyków, m.in. Patryka Jakiego, Antoniego Macierewicza, informacje. Sądzę, że jego intencje są szlachetne.
    Rozpowszechniając informację, że w liście nowojorskiej Światowej Organizacji Restytucji Mienia Żydowskiego – jednej z najważniejszych organizacji przemysłu holokaustu – do Ministerstwa Sprawiedliwości w Warszawie roszczenia żydowskie zostały oszacowane na bilion złotych, czyli ponad 300 miliardów dolarów sprawił red. S. Michalkiewicz, że ostatecznie zaakceptowana ewentualnie przez PiS kwota, dużo niższa od tego biliona złotych, będzie prezentowana jako wielki sukces negocjacyjny rządzącej partii. A takiego listu... nie było.
    Jeśli red. S. Michalkiewicz będzie się upierał, że był... niech - po prostu - opublikuje jego treść. Tak jak podał do publicznej wiadomości treść notatki z rozmowy ambasadora Jacka Chodorowicza, pełnomocnika ministra spraw zagranicznych RP z Thomasem K. Yazdgerdim, specjalnym wysłannikiem Departamentu Stanu USA i przewodniczącym delegacji USA w IHRA (International Holocaust Remembrance Alliance), opublikowanej w artykule "TYLKO U NAS. Michalkiewicz: PiS zdradza Polskę z Żydami! Tajna notatka z rozmów na temat roszczeń żydowskich ujawnia całą prawdę" https://nczas.com/2019/04/23/tylko-u-...
    Red. S. Michalkiewicz nie musi podawać, skąd ten list otrzymał. Może powiedzieć, że... znalazł go w skrzynce pocztowej. Jak w.w. notatkę. Na pytanie red. Michała Jelonka z Mediów Narodowych: "Jak Pan wszedł w posiadanie tego dokumentu" odpowiedział: "Powiedzmy, że znalazłem to w skrzynce pocztowej". Źródło: "[PILNE] Wyciekła notatka dyplomatyczna z instrukcjami dla rządu! Stanisław Michalkiewicz", https://www.youtube.com/watch?v=TDwV8..., 16 kwietnia 2019 r

    https://www.youtube.com/watch?v=gHgnpbF3N0s
    Ubeckie rzygowiny ,,miszcza'' Michalkiewicza
  • Dlaczego przegrywamy?
    Dlatego, że nawet wśród Kresowian i śrdodowisk patriotycznych, nie ma na dzień dzisiejszy żadnej jedności, czy choćby wspólnoty działań w takich właśnie sytuacjach.
    Kilka dni temu próbowano w inny sposób zastraszyć organizatorkę akcji bilbordowej o ludobójstwie na Wołyniu, Panią Katarzynę Sokołowską

    https://kresy.pl/wydarzenia/tajemnicze-odwiedziny-w-domu-organizatorki-akcji-upamietniajacej-ludobojstwo-na-kresach/

    I nie spotkało się to z żadną zorganizowaną kontrreakcją zarówno środowisk Kresowych i ich najbardziej znanych przywódców, jak również innych środowisk patriotycznych, mających na codzień buzie pełne frazesów na temat polskiej wspólnoty i wspólnego działania w zwalczaniu wszelkich form antypolonizmu. Nikt, dosłownie nikt z nich nie ujął się za Panią Katarzyną i nie zadeklarował zorganizowania akcji mającej za zadanie nagłośnienie sprawy Pani Katarzyny i jej wsparcia w tej sytuacji, w jakiej się znalazła. Nie ma ani księdza Isakowicza - Zaleskiego, ani przedstawicieli żadnych innych znanych wszystkim patriotów co się zowie, którzy, gdy trzeba się podlansować, wtedy wiedzą jak się znaleźć i jakimi frazesami uraczyć wszystkich naiwnych. Ale, gdy trzeba zadziałać naprawdę w sytuacji realnego zagrożenia, wtedy nie ma ich w ogóle. Są zarobieni po czapę.
    Więc jak można się dziwić, że przegrywamy na całej lini z wrogami Naszego Narodu i Państwa
    Zastraszanie działaczy kresowych
  • Zastraszanie działaczy kresowych
    Tajemnicze „odwiedziny” w domu organizatorki akcji upamiętniającej ludobójstwo na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej

    Do domu Katarzyny Sokołowskiej, organizatorki licznych akcji przypominających o ludobójstwie na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, pod jej nieobecność przyjechała kilkuosobowa grupa, rzekomo na polecenie prokuratury. Domagali się wpuszczenia ich do środka. Sokołowska zgłasza sprawę na policję.

    Katarzyna Sokołowska opisała zdarzenie „na gorąco” jeszcze w piątek w rozmowie z portalem Kresy.pl. Jak relacjonowała, tego dnia do jej domu przyjechało pięć osób, czterech mężczyzn i kobieta, wszyscy po cywilnemu. Twierdzili, że są z prokuratury w Warszawie. Ponieważ Sokołowska była w tym czasie w pracy, rozmawiali z jej mamą, która odmówiła wpuszczenia „gości” do środka. Nie chcieli wyjaśnić, o co dokładniej chodzi. – Mojej mamie powiedzieli: „Proszę otworzyć to, Pani się dowie” – relacjonuje Sokołowska. Pokazywali oni jedynie z oddalenia jakiś bliżej nieokreślony dokument. Później jakiś czas poczekali i pojechali.

    W rozmowie Sokołowska mówiła, że nie nie wie o co w całej sprawie może chodzić. Przypuszczała jedynie, że być może wiąże się to z ostatnimi „odwiedzinami” ABW i policji u działaczy narodowych organizujących wyjazd na tegoroczny Marsz Niepodległości w Warszawie, choć ona sama się tam nie wybiera. Zwróciła też w tym kontekście uwagę, że może to dotyczyć innej sprawy związanej postępowaniem dotyczącym jej rzekomych wpisów w mediach społecznościowych, odnoszących się m.in. do ukraińskiego aktywisty Igora Isajewa. Była w tej sprawie wzywana w charakterze świadka na policję w Opolu, na polecenie prokuratury warszawskiej. Wówczas sugerowano jej jednak, że jeśli sama zamieści przeprosiny, „to wymiar kary będzie niższy”.

    W sobotę rano Katarzyna Sokołowska zamieściła własną relację z piątkowego zdarzenia w mediach społecznościowych. Poinformowała zarazem, że w sobotę zgłasza całą sprawę na policję.

    „O godzinie 11.00 podczas gdy ja byłam w pracy „odwiedziła” mój dom pięcioosobowa grupa, która twierdziła, że przyjechała na polecenie prokuratury warszawskiej. W domu zastali tylko moją mamę, którą chcieli przekonać do tego, aby otworzyła im drzwi. Paniena na pytanie mojej mamy w jakiej sprawie przyszli odpowiadała, że jeżeli ich wpuści do domu to się tego dowie. Powiedziała również, że chyba moja mama nie chce, żeby sąsiedzi dowiedzieli się o czym mowa. Moja mama powiedziała im, że już i tak głośno mówi, więc sąsiedzi już dawno wiedzą, że ktoś mnie poszukuje. Mama na szczęście ich nie wpuściła do domu. Postali jeszcze z 20 minut przed domem i pojechali gdzieś. Byłam pewna że ok. 15 pojawia się z powrotem. Nikt nie przyjechał” – napisała Sokołowska.

    Dodała też, że jakiś czas temu była na Policji i tłumaczyła się tam ze swoich „rzekomych wpisów na facebooku odnoszących się do Isajewa i Ukraińców”.

    „Chcieli oficjalnych przeprosin na stronie mojej fundacji WOŁYŃ PAMIĘTAMY, ale oczywiście zeznałam, że niczego takiego się nie doczekają” – napisała zastanawiając się, czy może to być ciąg dalszy tej sprawy. Dziwiło ją też to, że w celu domniemanego przesłuchania czy przeszukania jedna kobieta przyjeżdża z czterema mężczyznami. Zastanawiała się też, czy np. Ukraińcy mogliby zrobić taką akcję, żeby ją zastraszyć.

    „Może chcieli wejść do domu i podłożyć mi coś, z czego ciężko byłoby mi się później wytłumaczyć” – zastanawia się Sokołowska. „Chciałam opisać na profilu to zdarzenie, aby jak najwięcej osób wiedziało o tym, gdyby miało mi się w przyszłości przytrafić ” – dodała.

    https://kresy.pl/wydarzenia/tajemnicze-odwiedziny-w-domu-organizatorki-akcji-upamietniajacej-ludobojstwo-na-kresach/

    Wielce Szanowna Pani Katarzyno,
    ja z kolei po upamiętnieniu przeze mnie i ocalonego z ludobójstwa na Wołyniu, Pana Stanisława Soroczyńskiego, w dniu 22 października 74 rocznicy pierwszego ataku band UPA na Birczę, otrzymałem od lokalnego ukraińca, działacza ZUwP, który podpisał się imieniem Andrzej, a którego prawdziwego nazwiska jestem niemal pewien, otrzymałem pogróżki napisane niemal otwartym tekstem, że jeśli dalej będę wzniecał swoim pisaniem, czytaj głoszeniem prawdy o zbrodniach UPA, to ktoś mnie kiedyś w końcu udusi.
    Jak widać ukraińscu nazisci, którym pozwala się w naszej Ojczyźnie już praktycznie na wszystko, nie tylko nie kryją się ze swoimi prawdziwymi intencjami wobec Nas Polaków, ale czują się już tak pewnie, że nawet nie kryją się z tym co Nam zrobią, jeśli przeciwstawimy się ich zamiarom, opanowania naszego państwa, czyli nie cofną się nawet przed jawnymi mordami, tak jak czynili to ponad 70 lat temu ich antenaci.

    Jacek Boki

    Nie tylko PiS napluł naa ofiarę Orląt Lwowskich i ofiary Wołynia, bo zrobiły to wszystkie bez wyjątku partie obecnego układu, jakie znalazły się w obecnym sejmie z Konfederacją włącznie. Nikt z nich nie zająknął się nawet słowem o rocznicy zrywu Lwowskich Orląt. Nikt też nie zająknie się o tym również jutro na żadnych rocznicowych uroczystościach z marszem niepodległości włącznie.
    Oczywiście za Pana artykuł daję 5*
    PiS napluło na pamięć Orląt Lwowskich
  • Turboubeckie rzygowiny Michalkiewicza i jego wyznawców
    Panie zbigniewie proszę się nie przejmować prymitywnymi atakami ciemnych jak stołowa noga wyznawców bełkotliwego terminu ukutegoi przez niejakiego ,,miszcza'' Michalkiewicza o Turboubeckich wyznawcach Lechii''. Ten żałosny pisarczyk grafoman rzucając ten obelżywy epitet pod adresem Polaków, że nasze państwo zaczęło się dopiero w roku 966 po chrzcie księcia Mieszka, bo do tego czasu to wy polaczki skakaliście po drzewach jak małpy i wpieprzaliście szyszki. Ale czy można się dziwić tak wściekłej reakcji tego grafomana, konfabulatora i pseudo dziennikarzyny, którego całkowity brak rzetelności w czymkolwiek z tego co pisał i twierdził w wielu tematach obnażył do szpiku kości dr. Zbigniew Kękuś, można przyjmować za prawdy objawione?
    Absolutnie nie ! Jeśli bowiem a tematach, w których to coś chce uchodzić za autorytet i znawcę, a okazuje się po dokładnym, przyjrzeniu się jego wszystkim dotychczasowym twierdzeniom, że były to brednie konfabulatora cierpiącego na przerost własnego ego? Chyba nie.

    I to samo dotyczy kwestii tematu istnienia polskiego państwa na długo przed chrztem księcia Mieszka. Jego ciemni i niedouczeni wyznawcy z powodu swego śmierdzącego lenistwa, bo nie chce im się nawet chcieć, żeby sprawdzić, czy to co sprzedaje im na ten temat ten grafoman ma odpowiednik w faktach. Mniejsza o to czy nazwiemy państwo polskie sprzed roku 966 Lechią czy po prostu państwem Polan, to już tylko z pobieżnego sprawdzenia w internecie, jak się sprawy w rzeczywistości mają tej kwestii, wychodzi jednoznacznie na to, że bredzenia tzw. ,,miszcza'' Michalkiewicza i tutaj mają tyle wspólnego z rzeczyweistością, co wszystkie jego wcześniejsze dowodzenia dotyczące innych tematów.

    Tak więc drogi Panie Zbigniewie, nie ma się co przejmować ćwierćinteligrencją pragnącą za wszelką cenę uchodzić za elitę patriotyczną, przy której nigdy nawet nie stali.

    Serdecznie Pozdrawiam
    Do turbowatykańskiej maski@MacGregor...
  • Lechia
    Nie wiem czy Państwo to rozumiecie, że w ten sposób deprecjonujecie także samych siebie. I cieszycie się przy tym, że taki za przeproszeniem autorytet w taki prosty sposób przedstawił Was samych jako dzikusów, którzy dzięki zachodniej cywilizacji zostali uczłowieczeni i awansowali w drabinie cywilizacyjnej o szczebel wyżej, bo bez tego pozostalibyście nieokrzesanymi dzikusami. I o ironio losu wielu to nie tylko cieszy, ale daliby się za wypociny tego blagiera dosłownie pociąć. Choć wystarczy poczytać te jego wypociny, żeby zobaczyć jakie bzdury wypisywał wielokrotnie w tych swoich objawionych pismach, które po bliższym przyjrzeniu się im okazywały się zbiorem kłamstw i wymysłów, z których ten ,,geniusz'' wycofywał się nieudolnie okrakiem, że nikt tego nie zauważy i dalej będzie mógł kontynuować swoją karierę kolejnego polskojęzycznego Dyzmy.

    Pozdrawiam serdecznie
    80 rocznica Bitwy pod Birczą - relacja Pani Agaty Lalik
  • Bitwa pod Birczą
    Obchody 80 rocznicy bitwy pod Birczą nie jest akcją przykrywania trzech ataków band UPA na Birczę w latach 1945 - 1946, ale upamiętnieniem bohaterskiej obrony tej miejscowości, bronionej przez Wojsko Polskie, które stoczyło tam bitwę z Niemcami, wspieranymi mało kto o tym dziś wie, przez tzw. Ukraiński Legion Samoobrony dowodzony przez Osypa Bojdunyka i Romana Sanguszkę, których celem w ich wspólnej inwazji na Polskę we wrześniu 1939 razem z Niemcami i Słowakami było zdobycie Przemyśła, a potem Lwowa. Miasteczkiem, które bezpośrednio stało wtedy na drodze ich marszu na Przemyśl i Lwów była... Bircza.
    Nieupamiętnienie tego poświęcenia żołnierzy Wojska Polskiego, broniących wówczas Birczy byłoby taką samą zdradą i zaprzaństwem, jakim byłby brak upamiętnienia wszystkich trzech ataków na Birczę dokonanych przez rezunów OUN-UPA sześć lat później.

    Co do istnienia państwa Polskiego na długo przed chrztem w roku 966, to fakt ten nie podlega dyskusji. Nie negojuą tego nawet uniwersyteccy profesorowie, bynajmniej nie będący w żaden sposób zwolennikami idei tzw. Wielkiej Lechii. Więc byłbym wdzięczny tym wszystkim wyznawcom ,,miszcza'' Michalkiewicza i jego ubeckich, mitomańskich rzygowin, takie proste pytanie, a mianowicie:

    Dlaczego moi drodzy Panowie niemal na wyścigi DEPRECJONUJECIE historię nie tylko własnej Ojczyzny i Narodu, że Jego historia zaczęła się dopiero w roku 966, a do tego czasu nasi przodkowie skakali jak małpy po drzewach posilając się bananami, bo tak wdrukował Wam to do głów prymitywny mitoman, oszczerca, a przy tym zwykły cham i naciągacz, co aż nadto wykazał dr. Zbigniew Kękuś.
    Więc przynajmniej wypadałoby się zastanowić nad tego rodzaju ,,autorytetami'.
    80 rocznica Bitwy pod Birczą - relacja Pani Agaty Lalik
  • @puuuq 21:05:58
    Profesorowie i uczniowie jednej uczelni zrzeszali się we wspólnotę zwaną w języku łacińskim universitas magistrorum et scholarium. Wspólnoty te broniły swych praw i przywilejów wśród innych grup społecznych zamieszkujących średniowieczne miasto.

    http://historia.na6.pl/poczatki_sredniowiecznych_uniwersytetow

    Istniały też już w średniowieczu zarówno szkoły jak i uczelnie wyższe, którymi kierował ich właściciel i to on wyznaczał zatrudnianych przez siebie profesorów, którymi niekoniecznie byli duchowni

    Wspólnotę idei i nauczania na średniowiecznym uniwersytecie budowali razem profesorowie i ich studenci. Dziś pomarzyć o czymś takim dobra rzecz. No, ale według takich jak Pan średniowieczny uniwersytet to była wyłącznie oaza kościelnej ciemnoty. Szkoda czasu odnosić się do taaakiej ciemnoty czasu obecnego.
    Nigdzie nie nappisałem, że profesorowie uczelni obecnej władzy to gamonie, tylko KONFORMIŚCI poddający się bez szemrania życzeniom obecnych władców, tak jak wcześniej poddawali się życzeniom uprzedniej władzy, a to jednoznacznie świadczy o tym, że wymaganie od takich ludzi rzetelności w badaniach naukowych, to marzenie ściętej głowy. Żaden z nich nie zaryzykuje, o poświęceniu własnej kariery na rzecz uczciwości w badaniach naukowyh, nie ma co marzyć, więc tym samym kondycja polskiej historiografii na dzień dzisiejszy przedstawia się w sposób żałosny, czego oni sami nawet nie kryą. Więc co chce mi Pan w ten sposób udowodnić, próbując przy pomocy zaklinania rzeczywistości, przekonać mnie, że jest inaczej, niż tak jak wygląda stan faktyczny?
    Co do takich ludzi jak Pan Henryk Pająk, Bieszk czy ktokolwiek inny, to są oni więcej warci, niż ci tzw. nadworni profesorowie, ktiórzy dla przedstawienia prawdziwych faktów, bez narażania swoich karier na szwank, nie poświęcą nawet brudu spod paznokci. Więc proszę darować sobie takie uszczypliwości, bo to żałosne.

    https://histmag.org/Uniwersytety-profesorowie-studenci-sredniowieczna-wspolnota-idei-7151
    Wielomski: Dlaczego Konfederacja?
  • @puuuq 20:21:15
    Co to jakieś tam 600 -700 lat :)))
    a właśnie o ten okres tu generalnie chodzi , poza tym kto obok kościoła
    w tym czasie edukował ? Nikt , cały monopol na naukę przejął kler
    Podane tu dwa nazwiska szlachetnie urodzonych pań są tu wyjątkiem
    a niektórzy nawet dopatrują się w nich postaci mitycznych
    //Co faktu totalnego niszczenia wszelkich dowodów na istnienie zorganizowanego i w pełni sprawnego państwa polskiego już przed rokiem 966, to fakt ten nie podlega absolutnie żadnej dyskusji //
    Nie podlega dyskusji ? chyba w środowiskach mistyków i megalomanów
    bo historycy o tym nic nie wiedzą

    To, że edukował tylko kler to kolejna bzdura, z całego szeregu niedorzeczności, które Pan wypisuje. Choć tylko i wyłącznie zasługą tegoż kościoła jest stworzenie w całej Europie uniwersytetów, czyli szkolnictwa wyższego, bez których panowanie ciemnoty byłoby absolutne, gdyż możnowładcy nie byli w najmniejszym stopniu zainteresowaniu powoływania jakichkolwiek placówek edukacyjnych. Ale o tym fakcie, jak znam życie też nie ma Pan pojęcia.
    Bzdurą jest też twierdzenie, że na ówczesnych uniwersytetach nauczanie prowadzili wyłącznie duchowni, tak jak, sporwadzanie niewygodnego dla Pana faktu, że od powstania pierwszego uniwersytetu na świecie, studiowały na nim już kobiety, do rangi wyłącznie mitu, bo to rozwala Panu cała narrację fanatycznego antyklerykalizmu i oskarżania kościoła o całe zło świata. Typowa żałosna lewacka narracja z braku argumentów, i negowania faktów, które nie pasują Panu do z góry przyjętych założeń.

    Co do środowisk mistyków i megalomanów, to najliczniejsze ich grono stanowią tzw. nadworni, usłużni historycy każdej kolejnej władzy, którzy na skinienie palca tejże władzy piszą kolejne wersje historii zgodne z jej oczekiwaniami. Nie jest więc niczym nadzwyczajnym, że ci ,,historycy'', nigdy nic nie wiedzą, na temat niewygodnych dla nich faktów. Obecne grono akademickich i IPNowskich historyków władzy III RP jest tego najlepszym przykładem.

    Ma Pan eszcze jakieś odkrywcze konkluzje?
    Wielomski: Dlaczego Konfederacja?
  • @Wican 07:53:06
    Akurat z założenia nie wierzę milicji i jako stary kibol, pogardzam klubami gwardyjskimi.

    Ma Pan pełne prawo nie wierzyć milicji czy policji. Nikt absolutnie tego Panu nie zabrania. Jest tylko jednak małe ale. Ani Milicja, ani też Policja nie jest od wierzenia im, czy też ich lubienia, bo nie po to została stworzona, tylko do pilnowania i utrzymywania porządku i bezpieczeństwa mieszkańców każdego danego państwa i to wszystko.
    Co do ZOMO, to nie była święta formacja, miała na swoim sumieniu przez cały okres swojego istnienia, kilkuset zabitych przez siebie ludzi. Ale czym się od nich różniły pod tym względem formacje policyjne II RP? Ano niczym! W ciągu 20 lat istnienia II Rzeczypospolitej Policja nie tyle zabiła, co bez skrupułów zamordowała prawie tysiąc ludzi, uczestników najprzeróżniejszych demonstracji, strzelając do nich z ostrej amunicji bez bawienia się w żaden Wersal i w tym przypadku, jakoś nigdy nie słyszałem, ażeby ktokolwiek naazywał przedwojennych, sanacyjnych policjantów mordercami, bandytami i sługusami systemu.
    Mało kto wie, że bardzo wielu przedwojennych policjantów, po zakończeniu wojny bez skrupułów przeszło na służbę nowych, czerwonych panów, służąc z takim samym zapałem tym nowym, z jakim służyli starym panom. Np. najsłynniejszą i najlepszą szkołę szkolenia psów policyjnych na świecie w Sułkowicach, po 1945 roku tworzyli od podstaw przedwojenni policjanci, zajmujący się szkoleniem psów policyjnych dla polcji II RP.
    A tak apropo, to tzw. zomowcom, a dokładnie kompanii specjalnej ZOMO z Olsztyna, zawdzięczają życie Polacy z Młynar, tj. mojej rodzinnej miejscowości, w której latem 1963 roku wybuchła ukraińska rebelia przeciwko państwu polskiemu i polskim władzom, zorganizowana przez zaoceaniczną OUN. Na prawie 2 tysiące ówczesnych mieszkańców tej miejscowości, Polacy stanowili w niej 18% mniuejszość. Po trzech dniach ataków na Polaków, wybijania szyb i niszczenia mienia przez Ukraińskich szowinistów, do miasteczka wjechała kompania WOP na transporterach opancerzonych SKOT, co niemal natychmiast ostudziło zapędy banderowców do rezania Lachów. Po niej do miasteczka wkroczyła czwartego dnia kompania specjalna ZOMO, która przez miesiąc przywracała porządek i chroniąc polskich mieszkańców przed zagrożeniem ze strony ukraińskiej większości, z rąk której groziła im śmierć. Tak więc zanim zaczniecie moi drodzy Państwo oceniać jednoznacznie PRLowską milicję, która nie przeczę nie należała do anieklskich formacji, jak zresztą akżda tego rodzaju organizacja, ale zalecam posługiwać się w takich wypadkach ocen, takich czy innych, nade wszystko własnym rozumem i myśleniem własnym, a nie Michalkiewiczy czy innych Patlewiczy.
    Serdecznie Wszystkich Państwa pozdrawiam
    Wielomski: Dlaczego Konfederacja?

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

TAGI