Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
65 postów 48 komentarzy

Pozazdrościł Sakiewiczowi

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wszystkie wasze działania winny zmierzać do tego aby waliło się wszystko; i państwo i jego moralność. Mądrych pozyskamy, a pojedziemy na plecach głupców - Fiodor Dostojewski - Biesy

W swoim artykule zatytułowanym ,,Wcieniu banderowskich flag''napisałem o tych wszystkich ludziach, którzy oprócz członków najwyższych władz partyjnych PiS wsparli banderowski Majdan na Ukrainie. Wśród nich był znany ,,antysystemoweic'' Paweł Kukiz, późniejszy ,,założyciel’’, naprędce wystruganego z banana, tuż przed wyborami prezydenckimi w 2015 r., ruchu swojego imienia znany ,,antysystemowiec’’, czerpiący przez całe swoje dotychczasowe życie pełnymi garściami z tegoż systemu, który rzekomo od zawsze zwalczał i bez którego nie miałby nawet cienia szansy na swoje zaistnienie i osiągnięcie tej pozycji, jaką się cieszy obecnie, kiedykolwiek, a które to wszystkie rzeczy osiągnął dzięki temuż systemowi, czyli Paweł Kukiz. Przyjrzyjmy się zatem wszystkim tym koncesjonowanym miłośnikom demokracji i systemu, o którego poskromienie trudzą się w pocie czoła i którzy zarazem, tak chętnie i ochoczo przyłożyli swoje ręce do odrodzenia się i triumfu banderyzmu, zarówno na Ukrainie i w Polsce, który także deklarują dziś głośno zwalczać ze wszystkich sił, jak system, który spędza im sen z powiek, dokładnie w ten sam sposób. Paweł Kukiz wchodzi na scenę Kijowskiego Majdanu. Śpiewa ukraińskim szowinistom z OUN-UPA, napisany specjalnie dla nich hymn. Ukraińcy witają go banderowskim pozdrowieniem ,,sława Ukrainu, herojom sława’’, którego trzecim członem są słowa SMERT LACHOM. Na razie, chwilowo nie używane, ale zawsze mogą powrócić! Czy ojciec kresowiak, zapomniał powiedzieć naszemu pięknoduchowi, co oznaczały te słowa dla Polaków, bestialsko mordowanych na Kresach Rzeczypospolitej w latach 1939 - 1947?

 Tym bardziej przykre, że dla P. Kukiza, tak chętnie wycierającego sobie dziś koniunkturalnie buzię, tragedią polskich mieszkańców Kresów sprzed 70 lat, nie stanowi problemu wyśpiewywanie hymnów na cześć banderowskiego majdanu. Nie przeszkadzają mu nazistowskie okrzyki wznoszone przez ukraińskich szowinistów, nie ma dla niego znaczenia, że wspiera obalanie demokratycznie wybranego rządu i prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza.

   http://kresywekrwi.neon24.pl/post/136478,w-cieniu-banderowskich-flag

Sądziłem, że był i pozostanie to jedyny ,,wybryk'' tego ,,antysystemowca'', który wwiózł się do Sejmu na głosach tysięcy Kresowian i potomków żołnierzy niezłomnych, których imionami wycierał sobie wtedy buzię. Dziś ten ,,antysytemowiec'', trzeciorzędny zapiewajło, który przed samymi wyborami bezceremonialnie powyrzucał ze swoich szeregów prawdziwych polskich patriotów, takich m.in. jak Pani Maria Pyż ze Lwowa, zastępując ich miernotami jeszcze większymi od siebie samego. No w końcu w myśl starej zasady cara Piotra I-go podwładny nie może w końcu ani trochę przebijać intelektem swojego przełożonego.

 

Kukiz Ruch Narodowy nie chciał Marii Pyż ze Lwowa w Sejmie

 

 

https://www.youtube.com/watch?v=8sHLfKNSCLg

Dziś pan Kukiz ostatecznie zrzucił maskę wszelkich pozorów, pod którą ukrywał swe prawdziwe oblicze i pokazał kim jest naprawdę i co myśli o Polskich bohaterach, żołnierzach Drugiej Rzeczypospolitej i gdzie ma ofiarę życia setek tysięcy Polaków z Kresów Najjaśniejszej Rzeczypospolitej pomordowanych przez zbrodniarzy z UPA, wśród których odkrył dziś... PRAWE POSTACIE!

Jednak jakie to były te prawe postacie w szeregach tych zbrodniarzy, tego już nam nie objawił. Chyba zapomniał, żeby wymienić spośród grona tych herojów choćby jedną. Oto co napisał ten wielki miłośnik Armii Krajowej, NSZ i Związku Jaszczurczego o żołnierzach wyklętych, których jeszcze ponad rok temu miał pełne usta i obnosił się z koszulkami postaci Żołnierzy Wyklętych, a dziś opluł je zupełnie bezceremonialnie. No i rzecz jasna o prawych postaciach z UPA

:

„Jeśli domagamy się od Ukraińców weryfikacji podejścia do UPA (a należy to zrobić jak najszybciej) to najpierw powinniśmy rzetelnie przyjrzeć się naszym Wyklętym. Oczywiście nie porównuję tych dwóch formacji bo potężna różnica polega na tym, ze ta pierwsza była z gruntu bandycka choć zdarzały się postaci prawe a u nas odwrotnie - pośród masy prawych Żołnierzy mieliśmy jednostki w postaci bandytów.Nie ulega wątpliwości, że ogromna większość Wyklętych była Bohaterami ale nie wolno gloryfikować tych, którzy pod hasłem "Bóg, Honor, Ojczyzna" dokonywali zbrodni na ludności cywilnej.A takie postaci jak "Bury" czy "Ogień" są - mówiąc bardzo delikatnie- kontrowersyjne. Bóg jest Miłością a ten, który "w imię Ojczyzny" zionie nienawiścią tak, że morduje bezbronnych cywili (a szczególnie kobiety i dzieci) nie ma prawa odwoływać się do Honoru.”

Napisał człowiek ,,honoru'' inaczej .

Myślę, że najlepszym komentarzem i odpowiedzią na te bezczelne enuncjacje tego człowieka jest artykuł redakcji portalu Wolne Jeziorany i niech to będzie lekcja poglądowa dla wszystkich tych, którzy łudzili się jeszcze do dziś kim naprawdę jest Paweł Kukiz i ruch jego imienia. Najwidoczniej pozazdrościł naczelnemu ,,Gazety Polskiej'' Tomaszowi Sakiewiczowi i też chciałby zasłużyć na ,,Nobla'' ukraińskiej SBU.

 

 JAK PAWEŁ KUKIZ ZNALAZŁ W UPA „POSTACI PRAWE” I OPLUŁ ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH

 

Ten felieton dedykujemy wszystkim Polakom, którzy nadal popierają Pawła Kukiza. Oto, co Wasz idol napisał dziś na swojej stronie fb: „Jeśli domagamy się od Ukraińców weryfikacji podejścia do UPA (a należy to zrobić jak najszybciej) to najpierw powinniśmy rzetelnie przyjrzeć się naszym Wyklętym. Oczywiście nie porównuję tych dwóch formacji bo potężna różnica polega na tym, ze ta pierwsza była z gruntu bandycka choć zdarzały się postaci prawe a u nas odwrotnie - pośród masy prawych Żołnierzy mieliśmy jednostki w postaci bandytów. Nie ulega wątpliwości, że ogromna większość Wyklętych była Bohaterami ale nie wolno gloryfikować tych, którzy pod hasłem "Bóg, Honor, Ojczyzna" dokonywali zbrodni na ludności cywilnej. A takie postaci jak "Bury" czy "Ogień" są - mówiąc bardzo delikatnie- kontrowersyjne. Bóg jest Miłością a ten, który "w imię Ojczyzny" zionie nienawiścią tak, że morduje bezbronnych cywili (a szczególnie kobiety i dzieci) nie ma prawa odwoływać się do Honoru.”

Gdyby taki tekst pojawił się na łamach Gazety Wyborczej, nie bylibyśmy zaskoczeni. GW od lat zajmuje się nagonką na żołnierzy polskiego podziemia antykomunistycznego i szuka alibi dla Ukraińskiej Powstańczej Armii, która przeprowadziła na Kresach czystkę etniczną bestialsko mordując mieszkających tam Polaków. Ale ten wpis zamieścił człowiek, który jeszcze niedawno pozował na bezkompromisowego patriotę. Dziś pokazał, że bliżej mu do GW niż do tych, którzy walczą o odkłamanie komunistycznej narracji, w myśl której Żołnierze Wyklęci byli bandytami i mordercami kobiet i dzieci.

Być może niektórym z Was wpis Pawła Kukiza wyda się wyważony i obiektywny. Nic bardziej mylnego. Ten wpis jest ohydny. Dlaczego? Dlatego, że już pierwsze zdanie stawia znak równości pomiędzy UPA i polskimi żołnierzami zbrojnego podziemia antykomunistycznego. Paweł Kukiz wprost oświadcza, że nie mamy prawa oczekiwać od Ukraińców potępienia UPA dopóki nie przeprowadzimy lustracji każdego Żołnierza Wyklętego walczącego z sowieckim okupantem. Dla Pawła Kukiza nie ma widocznie znaczenia, że mordowanie polskiej ludności cywilnej było wpisane w program działania UPA i już z tego względu organizacja ta powinna zostać bezwzględnie potępiona jako całość. Bez żadnych warunków wstępnych i bez żadnych wyjątków. UPA to była organizacja zbrodnicza, która przeprowadziła planową czystkę etniczną na Polakach. Dlatego Polacy mają nie tylko prawo, ale i obowiązek walczyć o to, żeby zbrodnie UPA zostały nazwane po imieniu, a cała ta formacja była określana tak, jak na to zasługuje: ZBRODNIARZE!

Jednocześnie mało rozgarniętej gimbazie i KODziarzom, którzy przeczytają ten felieton wyjaśniamy, że polskie podziemie antykomunistyczne nie przeprowadzało czystek etnicznych. Zapewne wielu z Was będzie zdziwionych, gdy dowie się, że w oddziale kapitana Romualda Rajsa „Burego” byli nie tylko Polacy, ale również Białorusini wyznania prawosławnego, w tym jego zastępca ppor. Mikołaj Kuroczkin „Leśny” i dowódca 1 plutonu 3 Brygady Wileńskiej NZW Władysław Jurasow „Wiarus”. Ale o tym nie przeczytacie w GW-mediach, bo to nie pasuje do GW-obrazka.

Jak widać nie pasuje to też do obrazka, który kreśli przed nami Paweł Kukiz, a według którego „Bury” był mordercą bezbronnych kobiet i dzieci. Czy Paweł Kukiz wie, że w 1995 roku kapitan Rajs został zrehabilitowany przez Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego? Jak pan Kukiz nie wie, to niech pan Kukiz przeczyta ten wyrok wraz z uzasadnieniem i zastanowi się nad tym, co napisał. A potem niech przeprosi, jeśli ma choć odrobinę honoru.

http://www.polishclub.org/2016/02/16/ofensywa-przeciwko-kpt-rajsowi-leszek-zebrowski-wyjasnia-prezydent-duda-zdrefil/

Mamy też do pana Kukiza pytanie następujące: Czy pan Kukiz jest w stanie wymienić z imienia i nazwiska „postaci prawe” w szeregach UPA? Bardzo chcielibyśmy się dowiedzieć na czym polegała „prawość” członków organizacji przestępczej dokonującej planowej czystki etnicznej na Polakach. Może nie rąbali siekierami, tylko miłosiernie strzelali w głowę? A może powstrzymywali się od obcinania kobietom piersi i tylko rozpruwali im brzuchy? Może tylko półgębkiem nakłaniali ukraińskich chłopów do mordów na ich polskich sąsiadach? Śmiało, Panie Kukiz. Czekamy na Pana opowieść o „postaciach prawych” w UPA. Skoro Pan o nich pisze, to zapewne nie będzie miał Pan kłopotów z przedstawieniem listy tych świetlanych postaci. Być może umknęły nam informacje o dobrych bojownikach UPA. Chętnie poszerzymy swoją wiedzę w tym zakresie.

Warto też zwrócić uwagę na fakt, że wpis Pawła Kukiza pojawił się w dniu bardzo szczególnym. Dziś odbyła się uroczystość upamiętnienia Józefa Kurasia „Ognia”. Podczas uroczystości została odczytana decyzja Ministra Obrony Narodowej o potwierdzeniu stopnia majora WP dla „Ognia”, a nominację odebrał jego syn, Zbigniew Kuraś. Tymczasem Paweł Kukiz pozwolił sobie na oplucie majora Kurasia właśnie w tym szczególnym dniu. Dlaczego to zrobił?

Wszystkim niedouczonym ignorantom szkalującym majora „Ognia” zalecamy uważną lekturę kilku fragmentów pochodzących z meldunków komunistycznej władzy, która przyjechała do Polski na sowieckich bagnetach. Oto, co komuniści mieli do powiedzenia o majorze Kurasiu: „Chłopi znów po wsiach pomagają mu („Ogniowi”) przechowując go i jego ludzi. Są takie wsie, gdzie formalnie żadna władza wcale nie ma dostępu, dlatego organizacja PPR w terenie się wcale nie rozwija, a cały Komitet Powiatowy PPR w Nowym Targu pracuje pod strachem”; „Sprzyjającymi warunkami działania bandy „Ognia” jest przychylne ustosunkowanie się ludności cywilnej do ww. oraz dogodny teren w jakim ona przebywa”; „To teren najtrudniejszy w województwie. Terror reakcyjnego podziemia jakiego nie było dotychczas (…) wzmogła się propaganda band – grożące afisze i ulotki. Najgorsze jest to, że ludność nie reaguje na te wypadki za wyjątkiem jednostek, które potępiają bandytyzm. (…) Członkowie PPR nie mogą oficjalnie występować jako peperowcy (partia nie wzrasta)”.

A o tym, w jaki sposób komunistyczna propaganda wytworzyła tzw. kontrowersje wokół majora Kurasia, dowiecie się czytając poniższy artykuł.

http://wpolityce.pl/polityka/141783-krotka-refleksja-na-temat-kontrowersji-wokol-postaci-jozefa-kurasia-ognia-odpowiedniej-perspektywy-i-patriotyzmu-pejzazu

Komuniści długo pracowali nad tym, żeby Polakom zohydzić Żołnierzy Wyklętych. Nienawidzili ich za to, że walczyli o Polskę wolną od sowieckiego jarzma. Tacy jak „Bury” i „Ogień” zginęli za to, żeby Polska była Polską, a dziś Paweł Kukiz opluł ich i splugawił. I jest bez znaczenia, czy pan Kukiz zrobił to w wyniku ignorancji, czy też w sposób świadomy. Paweł Kukiz stanął dziś tam, gdzie stoi Gazeta Wyborcza. Tyle właśnie zostało z patrioty – antysystemowca. Jedno wielkie NIC.

Redakcja

Źródło:

http://wolnejeziorany.pl/kategorie/felietony-czyli-nieporzadki-gminne-i-krajowe/jak-pawel-kukiz-znalazl-w-upa-postaci-prawe-i-oplul-zolnierzy-wykletych/

Moja śp. mama, wielokrotnie powtarzała mi, że przed wojną, wobec takich ludzi, którzy w taki sposób obrażali Narodowych Bohaterów i wynosili na piedestał zbrodniarzy stosowany był całkowity towarzyski i społeczny ostracyzm. Uważam, że dziś w dobie nawrotu barbarzyńskiego zdziczenia wszelkich norm wartości i zachowań, warto wrócić do tamtych dobrych zwyczajów, by przywrócić w końcu normalność.

 

Elbląg 21 luty 2017 r.

KOMENTARZE

  • @ireneusz 17:55:25
    Tydzień na leczenie się .
  • Żołnierze wyklęci
    To skomplikowana sprawa o tyle, że nie wiadomo o co walczyli, skoro było już po wojnie, AK rozwiązane, ZSRR rządzi w tej części Europy.
    Co mieliby osiągnąć?
    Nie było szansy na kolejną wojnę ( amerykańska z ZSRR ). Nie było szansy by wygrali z największą amią jaką był ZSRR.
  • @@@!
    http://zmianynaziemi.pl/sites/default/files/styles/large/public/chwile.jpg?itok=jQrVblZr Prawie jak ludzie..To zdjęcie dokumentuje straszną scenę - Kijów, wrzesień 1941. Babi Jar. Matka na sekundy przed śmiercią tuli do siebie dziecko. Człowiek w mundurze SS, który za chwilę zacznie mordować, nie mówi po niemiecku. To Ukrainiec, pochodzący z zachodniej Ukrainy, a dokładnie z Żytomierza. Służył w dywizji „Galicja", a w 1943 roku uczestniczył w Einsatzgruppen. Od kogo pochodzi ta szczegółowa wiedza? A od niego samego. Tę fotografię przejęli partyzanci wraz z dokumentami i nieśmiertelnikiem. Skonfiskowano to, gdy przeszukiwano jego ciało. Ten potworny obraz będzie jednym z najbardziej wymownych świadków ofiar nazizmu w procesie norymberskim. Mocno uderzające jest jednak to, że to zdjęcie znaleziono także w rzeczach osobistych przy zabitym Banderze. Spoczywało sobie pośród kartek i listów, pisanych do rodziny. Przywódca ukraiński pielęgnował tą pamiątkę. Z dumą pokazywał ją dzieciom i wnukom, chwaląc się, jak „dzielnie walczył” o niepodległość Ukrainy…Niemcy zabijali Żydów, Rosjan, Polaków, Białorusinów i Ukraińców. Tylko robili to z obojętnością, a czasem nawet pewnie z obrzydzeniem (ale nie z litości dla ofiar, ale dlatego, że „brudni ludzie” nie są godni aryjskiej rasy). Ukraińcy zaś mordowali z przyjemnością i dla zabawy z błyskiem w oku. Ani jeden, ani drugi taki „niuans” nie ma uzasadnienia, ale różnica wiele mówi o Ukraińcach. W Polsce pojawiło się trochę dobrych publikacji o masakrze na Wołyniu i o Ruchu Bandery, ale nie trafiają one do szerszego grona czytelników w imię i ze względu na idiotyczną „przyjaźń narodów”. http://zmianynaziemi.pl/sites/default/files/imagecache/440na300/images/chwile1.jpg Wiadomo, że Bandera pisał listy do krewnych, przyjaciół, kolegów żołnierzy. Potwierdzają to ludzie, jego towarzysze, marzący o pięknej przyszłości Ukrainy (bez Żydów i Moskali). Banderowcy potrafili pięknie rozprawiać o swych domach rodzinnych, aby potem zabijać i gwałcić, a zachowaniom tym towarzyszyły te same, prawie szczere emocje. Jeden z banderowców wspomina, jak podpalał stosy leżących trupów, marząc o wolnej Ukrainie, o spokoju, o rodzinnej chacie i o swojej mamie.


    Niemcy, choć nie wszyscy zrozumieli co zrobili źle, ale nawet najzagorzalsi naziści podświadomie szukali wymówek. Dla Ukraińców „zło", jako koncepcja, nie istnieje. Zabicie Żyda, Polaka i Rosjanina będzie zawsze odbierane dobrze. „Złem” będzie zabicie Ukraińca, choć nie zawsze. W brutalnej wojnie banderowcy dobijali swoich współbraci, którzy opóźniali marsze lub nie byli już w stanie walczyć z różnych przyczyn. Stepan Bandera w 1941 roku, zbliżając się do jednego z miast i przygotowując swoich „chłopców do pracy” mówił:

    „Tylko Ukraina, jej wola i obraz będą miały największe znaczenia dla nas. Jeśli pytasz mnie, jak wielu Ukraińców trzeba zabić dla dobra Ukrainy, odpowiadam: tyle, ile się da i trzeba zostawić". Wszystko to jest bezpośrednio związane z dniem dzisiejszym. Do dziś nie wyjaśniono, kto spalił ludzi w Odessie. Ucichła sprawa katastrofy samolotu pasażerskiego, zestrzelonego na Ługańskiem. Zachodnie media wskazują na Moskwę, ale kto tak naprawdę za to wszystko odpowiada? Rosjanie twierdzą, że bezpośrednio i ideologicznie potomkowie Bandery, Szuchewyczowicza, Konowalca ... i innych im podobnych. Żołnierze niemieccy, którzy widzieli obozy koncentracyjne, a nawet oficerowie SS, pisali o „nieludzkiej nienawiści" w oczach Ukraińców. Dziś znowu, zdaniem Rosjan, widać te oczy, ale u innych młodszych właścicieli. Nienawiść grzeje znacznie lepiej niż rosyjski gaz. I nie jest ciepła, więc można wyjść i rozpocząć atak na sąsiada, a potem ogrzać się w swojej chacie. http://zmianynaziemi.pl/sites/default/files/imagecache/440na300/images/chwile4.jpg Poczyniono wielki błąd i kiedyś możemy zapłacić za to najwyższą cenę. Żydzi w obliczu nazizmu pielęgnują i rozwijają pamięć o złu. Wożą swoje dzieci do muzeów i pokazują im wszystkie obozy koncentracyjne, nie oszczędzając psychiki dziecka, aby do łez i bólu wszystko odcisnęło się w pamięci. We wspieranej przez naszych polityków Ukrainie odradza się zło równie bardzo przerażające – uparci, okrutni i nieludzcy banderowcy! Ale my wolimy o tym nie mówić, a najlepiej wymazać z pamięci, aby "nie psuć dobrych stosunków", nie otwierać muzeów i nie stawiać pomników. Nawet jeden film, poświęcony tym wydarzeniom, powstaje w bólach. Po co wierzyć w pamięć starszych, jeszcze żyjących, ludzi…? http://zmianynaziemi.pl/sites/default/files/imagecache/440na300/images/chwile3.jpg http://zmianynaziemi.pl/sites/default/files/imagecache/440na300/images/chwile2.jpg http://wolyn1943.eu.interiowo.pl/lud5.jpg Wczoraj minęła kolejna rocznica zbrodni UPA w Wiśniowcu (21 luty 1944).
    Źródło: Alexander Petrakov, politoff.ru
  • @thomx 09:43:59
    No cóz. To samo pytanie można zadać żołnierzom Andersa, Sosabowskiego, Maczka i wielu innych. O co walczyli, skoro ICH dowódcy wraz z całym rządem Londyńskim już od 1942 roku doskonale wiedzieli, że powrotu do tej samej Polski sprzed 1939 roku już nie będzie. Że tu będzie strefa wpływów sowietów. Że zostali sprzedani, a skonkretyzowanie dealu nastąpiło rok później w Teheranie. Po co więc i w imię czego, wiedząc o tym wszystkim doskonale, posyłali mimo to tysiące podległych swojej komendzie polskich żołnierzy na śmierć pod Arnhem, Monte Casino, w Belgii, Holandii, pilnując brytyjskich pól naftowych w Iraku i w wielu innych bezsensownych z naszego Narodowego interesu bitwach, z których i tak było wiadomo, że niczego to nie da, bo Churchill z Rosveltem i Stalinem już dawno dobili targu, co do wyglądu powojennego świata i związanych z nim stref wpływów.
    Znamiennymi i wszystko właściwie mówiącymi są słowa Churchilla wypowiedziane do Andersa:

    Rozmowa z Churchillem
    Władysław Anders "Bez ostatniego rozdziału"
    Churchill: Pan nie jest zadowolony z konferencji jałtańskiej,
    Anders; Mało powiedzieć, że nie jestem zadowolony. Uważam, że stało się wielkie nieszczęście. Na takie
    załatwienie sprawy naród polski nie zasłużył i my walczący tutaj nie mogliśmy tego oczekiwać. Polska pierwsza
    krwawiła w tej wojnie i poniosła ogromne straty. Była sojuszniczką Wielkiej Brytanii od początku i w
    najcięższych dla niej chwilach. Na obczyżnie zdobyliśmy się na największy wysiłek, na jaki stać było żołnierza,
    w powietrzu, na morzu i lądzie. W kraju zorganizowaliśmy największy podziemny ruch oporu przeciw Niemcom.
    Co dzisiaj my, dowódcy, mamy powiedzieć żołnierzowi? Rosja Sowiecka, która do 1941r. była w ścisłym
    sojuszu z Niemcami, zabiera nam obecnie połowę naszego terytorium, a w pozostałej części Polski chce
    ustanowić swoje rządy. Wiemy z doświadczenia, do czego to zmierza.
    Churchill (bardzo gwałtownie); Wy sami jesteście temu winni. Już od dawna namawiałem was do załatwienia
    sprawy granic z Rosją Sowiecką i oddania jej ziem na wschód od linii Curzona. Gdybyście mnie posłuchali, dzisiaj
    cała sprawa wyglądałaby inaczej. Myśmy wschodnich granic Polski nigdy nie gwarantowali. Mamy dzisiaj dosyć
    wojska i waszej pomocy nie potrzebujemy. Może pan swoje dywizje zabrać. Obejdziemy się bez nich.

    http://legutowski.republika.pl/roz.html

    Dlatego też londyńczycy posłusznie wydali na początku 1945 roku rozkaz rozwiązania Armii Krajowej i zakończenia działań wojennych. Brytyjski Pan kazał, polski sługa posłusznie wykonał. Dziwisz się więc, że Polscy żołnierze dalej walczyli tu w kraju o niepodległość i wolność nas wszystkich, zdradzonych przez, tych, którzy wydawali się naszymi sojusznikami, a okazali się zwykłymi, jak zwykle zresztą zdrajcami.

    A tu mój tekst z ubiegłego roku o kapitanie Romualdzie Rajsie Burym. Niech Pawełek Kukiz i jego niedouczeni podkomendni odrobią najpierw dobrze lekcje z historii, a dopiero potem zabierają głos. Dokładnie w tej kolejności !

    W obronie honoru i pamięci kapitana Romualda Rajsa - Burego

    http://kresywekrwi.blogspot.com/2016/03/w-obronie-honoru-i-pamieci-kapitana.html

    Pozdrawiam
  • "Bohater"
    "Film przedstawia pogmatwaną i tragiczną historię wschodnich ziem polskich tuż po wyzwoleniu oraz kontrowersyjną sylwetkę Romualda Rajsy - pseudonim "Bury". W czasie II wojny światowej "Bury" walczył w III Wileńskiej Brygadzie AK dowodzonej przez porucznika Gracjana Fruga, pseudonim "Szczerbiec". Szybko zaczął pełnić funkcje dowódcze. Za walkę z hitlerowcami został odznaczony Krzyżem Walecznych i Krzyżem Kawalerskim Virtuti Militari 5 klasy. Po rozwiązaniu brygady i internowaniu przez wojska sowieckie dowódców okręgu wileńskiego AK, "Bury" oddał się pod rozkazy działającego na Białostocczyźnie "Łupaszki". Hasło oddziałów dowodzonych przez "Burego" brzmiało "śmierć wrogom ojczyzny", a Rajsa kontynuował swoją batalię również po zakończeniu działań wojennych. Najpierw walczył przeciwko hitlerowcom i Sowietom, później skierował swój gniew przeciwko prawosławnej ludności zamieszkującej Białostocczyznę. "Burego" i dramatyczne walki odziałów AK na Wileńszczyźnie wspominają jego towarzysze broni. Z ich opowieści wyłania się sylwetka człowieka bardzo surowego i wymagającego, ostrego w sposobie bycia i kierowania podwładnymi. Był bezwzględny, "zarażony śmiercią", zamknięty w sobie, przeważnie to on wykonywał egzekucje - mówią koledzy. Jeden z nich nazywa go nawet sadystą. Byli żołnierze AK opowiadaja o nierównych walkach polskiej partyzantki na Wschodzie, o poczuciu siły, które płynęło z posiadanie broni oraz o ostrzeżeniach "Szczerbca", że partyzanta od bandyty dzieli tylko krok. Poznajemy także relacje mieszkańców wiosek na skraju Puszczy Białowieskiej spacyfikowanych przez bandę "Burego". Wstrząsające opowieści o masowych mordach dokonywanych na ludności prawosławnej, o egzekucjach, paleniu wiosek, strzelaniu do kobiet i dzieci oraz o ekshumacjach zmasakrowanych wzłok i staraniach rodzin pomordowanych o upamiętnienie męczeńskiej śmierci bliskich. [TVP]"
    https://www.youtube.com/watch?v=To8OWLnClbU

    PS
    Nasz Dziennik :
    "Działania kapitana „Burego” mieściły się w kanonach etycznych ujętych na przykład w pracy kapłana, etyka i żołnierza prof. Józefa Marii Bocheńskiego OP „De virtute militari. Zarys etyki wojskowej” "

    Ja pierdziele!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031