Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
46 postów 37 komentarzy

PiS ponownie zablokował ustawę o penalizacji banderyzmu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wszyscy, którzy blokują uchwalenie tej ustawy, stają w jednym szeregu z banderowskimi ludobójcami i należy ich rozliczyć tak samo jak banderowskich zbrodniarzy.

Pisałem już o tym w artykule pt. ,,Odzyskaliśmy Honor'',  jak PIS kilka tygodni temu zablokował po raz pierwszy próbę uchwalenia ustawy o penalizacji banderyzmu w Polsce, teraz uczynił to po raz kolejny. Ochrona banderowskich zbrodniarzy oraz ich ideologii jest dla PiSu w sojuszu ponad podziałami w tej sprawie z PO sprawą bezwzględnie priorytetową. PiS uwielbia także przy każdej okazji, gdy jest mu to wygodne podkreślać, że ostateczną instancją w każdej sprawie dotyczącej Polskiego innteresu narodowego jest... GŁOS SUWERENA czyli NARODU! Nasuwa się pytanie, dlaczego w tej kwestii zarówno głos tegoż suwerena, którego PiS ma pełne usta jest nie tylko całkowicie zbędny, ale dosłownie niepożądany?

W związku z tym mam również pytanie do przywódców środowisk Kresowych skupionych w Komitecie Honorowym organizującym najbliższe społeczne obchody 74 rocznicy ludobójstwa Wołyńsko - Małopolskiego w Warszawie w dniu 9 lipca, tj. do Ks. Tadeusza Isakowicza – Zaleskiego – Przewodniczący Komitetu, dr Lucyny Kulińskiej – Kraków – Wiceprzewodniczącej Komitetu, Stanisława Srokowskiego – Wrocław – Wiceprzewodniczącego Komitetu Organizacyjnego i Pana Witolda Listowskiego – Prezesa Patriotycznego Związku Organizacji Kresowych i Kombatanckich w Warszawie – Kędzierzyn Koźle – Wiceprzewodniczącego Komitetu.

Szanowni Państwo, jak w obliczu jednomyślnego odrzucenia po raz kolejny przez wszystkich posłów PiS projektu ustawy o penalizacji banderyzmu i ściganiu propagowania ideologii integralnego ukraińskiego nacjonalizmu, zamierzacie Państwo tolerować członkostwo w Honorowym Komitecie obchodów Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa Polaków na Kresach Wschodnich posłów PiS,takich jak : Patryk Jaki, Michał Dworczyk czy Jan Żaryn, o wszystkich pozostałych posłach tej partii nie wspominając, w sytuacji, gdy na trochę ponad miesiąc przed obchodami kolejnej rocznicy bestialskiego ukraińskiego ludobójstwa na Polakach, stanęli oni po stronie ukraińskich ludobójców, zamiast po stronie polskich ofiar.

 

PiS po raz kolejny zablokował prace nad projektem ustawy zakazującej propagowania banderyzmu w Polsce. Nieoficjalnie wiadomo, że stoją za tym czołowi politycy PiS, o proukraińskiej orientacji, którzy obawiają się pogorszenia relacji z Ukrainą.

Po raz kolejny przesunięto głosowanie nad ustawą o penalizacji banderyzmu w Polsce. PiS zablokowało prace nad nią m.in. w prezydium Sejmu. Od listopada ub. roku projekt leży w sejmowej „zamrażarce”. Już wcześniej marszałek Marek Kuchciński nie dopuszczał do trzeciego, ostatniego czytania. Teraz, mimo wcześniejszych deklaracji, PiS ponownie zablokował prace nad ustawą.

W czwartek podczas obrad Sejmu odbyło się głosowanie nad wnioskiem o uzupełnienie porządku dziennego o punkt, dotyczący m.in. rozpatrzenia Sprawozdania Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka z dnia 8 listopada 2016 r. (sic!) o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Musiało się ono odbyć, gdyż 4 miesiące temu Kukiz’15 zgłosiło sprzeciw wobec blokowania głosowania nad ustawą. Zgodnie z regulaminem Sejmu, teraz musiało odbyć się głosowanie. PiS wspólnie z PO niemal jednogłośnie, wsparty głosami m.in. Stefana Niesiołowskiego i Michała Kamińskiego, doprowadził do odrzucenia wniosku.

Klub Kukiz’15 w czerwcu ubiegłego roku złożył projekt nowelizacji ustawy o IPN, która umożliwiałaby karanie w Polsce propagowania banderyzmu i podważania zbrodni ludobójstwa na Wołyniu.

W rozmowie z Kresami.pl Paweł Kukiz podkreślił, że tego rodzaju poprawka penalizująca banderyzm i kłamstwo wołyńskie jest konieczna. Mimo tego, po praz kolejny głosowanie nad nią zostało przesunięte. Kolejne może odbyć się za cztery miesiące. Kukiz podkreśla, że podobna sytuacja dotyczy rządowego projektu ustawy o karaniu za stosowanie pojęcia „polskie obozy”, z którym „ustawa antybanderowska” jest połączona w jeden pakiet. W takiej sytuacji, kolejne głosowanie nad obu ustawami mogłoby odbyć się dopiero we wrześniu.

Kukiz zaznacza, że PiS w żaden sposób nie argumentuje swoich działań w tej sprawie. – Nie ma żadnej argumentacji, żadnych argumentów. Nie i koniec. Po prostu kręcenie, kołowanie i ściema jak zawsze – mówi polityk.

Z kolei Tomasz Rzymkowski (Kukiz’15) podkreśla, że w Sejmie PO-PiS wspólnie doprowadziły do odrzucenia tego wniosku. Za dalszymi pracami był klub Kukiz’15, PSL oraz koło Republikanie i kilku innych posłów, w tym Robert Winnicki i Kornel Morawiecki. – Nawet Nowoczesna była za – dodaje poseł w rozmowie z Kresami.pl.

Rzymkowski mówił, że żadne argumenty w tej sprawie nie trafiały do PiS. – Nawet taki, że mieliśmy 69. Rocznicę śmierci rtm. Witolda Pileckiego, a z tej okazji można było podnieść sprawę penalizacji nazywania niemieckich obozów śmierci „polskimi obozami” – zaznacza. Ponadto, tłumaczył jednemu z czołowych polityków PiS, że regulacje ws. penalizacji banderyzmu są bardzo potrzebne zdaniem m.in. zastępcy prokuratora generalnego, dyrektora Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Brak przepisów stawia zaś pod znakiem zapytania 48 postępowań prowadzonych przez IPN ws. ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

Jakie mogą być dalsze losy ustawy o penalizacji banderyzmu i ustawy dotyczącej „polskich obozów”? Kolejne głosowanie może się odbyć najwcześniej za cztery miesiące. Chyba, że wcześniej PiS wycofa swój sprzeciw. W tej chwili, tylko PiS blokuje głosowanie nad sprawozdaniem komisji i nad przyjęciem ustawy– nie tylko poprzez głosowanie, ale też poprzez wycofanie się z chęci głosowania nad nim. Mimo, że powinno było się to odbyć już w listopadzie br., zgodnie z harmonogramem pracy Sejmu.

Według naszych informacji PO, a dokładniej wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, nie blokuje tego na prezydium Sejmu. Podobnie jest na konwencie seniorów, gdzie PO nie oponuje. Platforma odrzuciła jednak wniosek w czwartkowym głosowaniu.

Nieoficjalnie wiadomo, że za blokowaniem ustawy stoją czołowi politycy PiS, o wyraźnie proukraińskiej orientacji, którzy nie chcą pogorszenia relacji z Ukrainą, co miałoby nastąpić po przyjęciu ustawy o penalizacji banderyzmu. Jeden z nich w rozmowach deklarował, że sprzeciw klubu PiS ws. sprawozdania komisji może zostać wycofany. Jak się później okazało, niedługo przed głosowaniem, polityk ten wycofał się ze swojej deklaracji. Twierdząc, że Sejm może się tym zająć kiedyś później.

Zdaniem posła Rzymkowskiego, PiS w końcu będzie musiał się w tej kwestii ugiąć. Szczególnie w związku z tym, że zbliża się 11 lipca i kolejna rocznica „krwawej niedzieli” i ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Uważa, że sprawa ta może zostać podniesiona np. w formie pikiety pod Sejmem. – Może wówczas, w lipcu, udałoby się dopuścić nowelizację ustawy do porządku obrad – mówi poseł K’15.

W połowie marca Rzymkowski mówił Kresom.pl, że wniosek Kukiz’15 ws. ustawy już trzykrotnie spotkał się z blokadą ze strony przedstawicieli PiS. – Przede wszystkim marszałka Terleckiego, z którym trzykrotnie rozmawiałem i który trzykrotnie zapewniał mnie, że zostanie to dopuszczone do porządku obrad–mówił wówczas poseł Rzymkowski.

Źródło:

http://kresy.pl/wydarzenia/pis-zablokowal-ustawe-ws-penalizacji-banderyzmu-polsce/

Honorowy Komitet obchodów Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa Polaków na Kresach Wschodnich

KOMENTARZE

  • Artykuł sprzed 2 lat, całkowicie aktualny.Wywiad z dr Lucyną Kulińską.
    https://youtu.be/45eEPNbEtKY

    Nacjonalizm ukraiński miał zawsze charakter antypolski. Tak było przed II wojną światową, w jej trakcie, kiedy przybrał wymiar ludobójczy, tak jest i dzisiaj. Przejawów niechęci, a nawet nienawiści wobec narodu polskiego nie brak ani w deklaracjach ideowych nacjonalistów, ani w wystąpieniach ich liderów(1). Część z tych oświadczeń ma nawet charakter stricte rewizjonistyczny, nawiązujący do idei "wielkiej Ukrainy". Godzi to bezpośrednio w integralność polskiego terytorium. Padają nawet żądania "oddania" 19 powiatów - ziem sięgających po Kraków i Warszawę! Roszczenia terytorialne dotyczące tzw. Zakierzonii pojawiają się też w finansowanym z pieniędzy polskich podatników "Naszym Słowie", organie Związku Ukraińców w Polsce. ZUwP ma niechlubna kartę związaną ze wspieraniem ukraińskiej ideologii nacjonalistycznej odwołującej się bezpośrednio do banderyzmu. Niestety, zamiast potępienia tego typu zachowań, władze, w osobie prezydenta Bronisława Komorowskiego honorują ludzi takich jak Tyma, Sycz, Syrnyk, Huk, pochwałami i odznaczeniami. Jest to dla każdego zdrowo myślącego Polaka obelga!

    Dzisiaj ukraińskie ugrupowania szowinistyczne mają ogromny wpływ na kształt polityki w parlamentach i samorządach obu krajów, jak i w ukraińskich formacjach militarnych. W polskim sejmie ukonstytuował się nawet specjalna grupa kilkunastu posłów i senatorów dla lobbingu na rzecz Ukrainy(2) Nastroje coraz bardziej przypominają te, które w Niemczech wyniosły do władzy Hitlera. Populizm, nienawiść do wszystkich i wszystkiego i manipulacje psychologiczno-propagandowe prowadzą do dramatycznych spustoszeń moralnych i radykalizacji postaw Ukraińców. Nie zważając na to, kolejne elity rządzące Polską konsekwentnie wspierają politycznie, medialnie i finansowo kijowskie władze, bezkrytycznie je popierając na forach międzynarodowych. Dzieje się tak mimo licznych prowokacji, oszukiwania i okradania przedstawicieli polskiego biznesu, fałszowania historii, a nawet czynnych zniewag wobec kierowanych wobec Polaków, szczególnie wywodzących się z ziem południowo-wschodnich Drugiej Rzeczypospolitej.......................................................

    ....
    1. MIŁOŚĆ DO SZOWINIZMU UKRAIŃSKIEGO. MASOCHIZM NARODOWY, CZY ZDRADA POLSKICH INTERESÓW

    Istniej kilka przyczyn takiego stanu rzeczy. Wielce nośnia jest propagowana od lat teoria Giedroycia, będąca popłuczyną przedwojennego "prometeizmu" i koncepcji "międzymorza". Jej zwolenników znaleźć można w każdej partii politycznej o korzeniach solidarnościowych i nie tylko. Ponadto w Polsce działa silne i liczne lobby ukraińskie z wpływowym Związkiem Ukraińców w Polsce, wspierane przez Stany Zjednoczone i Kanadę. Nie da się zaprzeczyć zaangażowaniu finansowemu, militarnemu i politycznemu USA w konflikcie na Ukrainie. Amerykańskim instytucjom kapitałowym chodzi o nowe rynki zbytu, surowce, lukratywny handel bronią, władztwo polityczne. Stąd popychanie zarówno Ukrainy jak i Polski do konfrontacji z Rosją. Polska, jako jedyny kraj w regionie, wykonuje zewnętrzne polecenia bez szemrania i bez pytań o interes własny.

    Uporczywe wspieranie przez polskie władze i elity pogrążającej się w szowinizmie Ukrainy ma też bardziej przyziemne przyczyny. Mówimy tu o licznych powiązaniach finansowych polskich przywódców politycznych i podmiotów gospodarczych z oligarchami ukraińskimi. Biznesy te, często zahaczające o mafijne, przemytnicze układy, nie przynoszą nic państwu, ale dla poszczególnych osób są żyłą złota.

    Istnieje też w szeroki krąg tzw. pożytecznych idiotów, czyli ludzi, którzy nie ze złej woli, ale z powodu braku rzetelnej wiedzy, czasem idealizmu wspieranego nachalną proukraińską propagandą, mimowolnie jej ulegają. Propaganda ta jest selektywna. Odwołując się do strasznych historycznych doświadczeń z Rosją, skrzętnie pomija krzywdy doznane 70 lat temu od Ukraińców - szczególnie szał ludobójczy lat 1943-1944.

    Obrońcy skrajnego ukraińskiego nacjonalizmu uważają terrorystyczne działania OUN za zjawiska wyjątkowe i odosobnione, za które winę ponoszą "inni", "obcy", "panowie", czyli Rosjanie, Niemcy, Polacy, a także okoliczności. Że masowych, okrutnych mordów, może dopuścić się każdy naród (3). Jednak w omawianym wypadku drastyczne metody stosowane były od wieków. Wystarczy przypomnieć fakt, identycznego okrutnego postępowania (choć na mniejszą skalę) wobec polskich mieszkańców Wołynia, a przede wszystkim Galicji w latach 1918-1919, nie sięgając już głębiej, do powstania Chmielnickiego, czy rzezi Humańskiej(4).

    Wszystkie te czynniki sprawiają, że władza realizuje ryzykowne projekty, wikłające Polskę w sprawy wewnętrzne Ukrainy i ewentualny nieprzewidywalny konflikt z Rosją, bez społecznego mandatu stawia się Polaków wobec faktów dokonanych. Obrana droga wydaje się tyleż szkodliwa, co niebezpieczna, a czasami nawet upokarzająca. Wiele wskazuje, że i dla samej Ukrainy jest droga donikąd. Nie mamy w Polsce obiektywnej informacji, a przekaz medialny dostosowany został do z góry przyjętej ideologii antyrosyjskiej. Wielu ludzi propagandzie tej ulega. Ale taki przekaz i taka polityka nie mogą być na dłuższa metę skuteczne - nie w dobie Internetu, nie w stosunku do korzystających z jego dobrodziejstw młodych ludzi!

    Myślących propolsko obywateli szczególnie niepokoi odrodzenie ukraińskiego szowinizmu, nawiązującego jednoznacznie do symboliki i ideologii nazizmu. Niestety informacje na temat kolejnych poczynań ukraińskich nacjonalistów docierają do Polski rzadko, ba, robi się wszystko, aby problemu nie zauważać. Środowiska i osoby, które podnoszą kwestie narastających zagrożeń są postponowane i stygmatyzowane jako rosyjscy agenci. Szerzy się w tej kwestii swoisty terror intelektualny, który ma eliminować z przestrzeni publicznej i medialnej wszystkich, którzy nie wpisują się w wojnę propagandowo- agitacyjną toczoną przez Zachód z Rosją. Wojna wydana "dysydentom" w mediach i na forach internetowych jest bezwzględna i zaangażowano w nią tysiące Ukraińców władających językiem polskim. Mój idealizm nie sięga, aż tak daleko by wierzyć, że ludzie ci robią to bezinteresownie. Wydaje się, że skutecznie prowadzona propaganda zastąpiła racjonalne i propolskie myślenie. Doszło do tego, że nie wypada nawet pytać o konsekwencje polskiego zaangażowania w ukraiński konflikt. Co ciekawe, w Polsce nie rozważa się w ogóle problemu ukraińskich agentów wpływu. Ci ostatni oczywiście istnieją, ale z założenia uważa się ich nie za wrogów ale przyjaciół Polaków. Tymczasem ukraińscy przedstawiciele w Polsce wykorzystują bez skrupułów dany im nieograniczony kredyt zaufania, pozwalając sobie na naciski w tak poważnych instytucjach, jak prokuratury czy policja(5).
  • Cz.II.Jaką cenę płaci przeciętny Polak, polski emeryt itp. Od 3 lat rosnącą kosztem poziomu życia swoich Obywateli!!
    Cóż to za chora idea i pokręcona musi być, aby łupić własny?? naród, obniżając mu drastycznie poziom życia i bezpieczeństwa.
    cd,fragmnetów artykułu!
    http://nawolyniu.pl/artykuly/nacjonalizm.htm

    Jednostronnie zorientowanym komentatorom stale umyka prosta konstatacja, że dalsza anarchizacja i destabilizacja Ukrainy realizowania przez napuszczanie na siebie różnych części społeczeństwa o różnych wizjach rozwoju kraju prowadzi tylko do eskalacji konfliktu, krachu gospodarczego, głodu i nieszczęścia , a w konsekwencji - napływu do Polski kolejnych dziesiątek tysięcy niechcianych i kosztownych dla budżetu uchodźców. Jeśli zważymy, że większość z nich osiedla się na terenach przygranicznych, powadzi to niechybnie do zmiany składu narodowościowego na niekorzyść ludności polskiej. Co więcej - jak powiedziano na wstępie - ukraińscy rewizjoniści od lat wysuwają roszczenia do tych ziem, a dzięki USA zbroją się na potęgę. Nietrudno tu zauważyć bardzo poważne zagrożenie!

    Wpuściliśmy do Polski dziesiątki tysięcy ukraińskich studentów. Wielu z nich demonstruje sympatie probanderowskie, czego przykład mieliśmy w Przemyślu, gdzie robili sobie zdjęcia na tle banderowskiej flagi w jednej z galerii handlowych. Prokuratura zlekceważyła ten skandaliczny gest szowinistów. To zły sygnał, bo oznacza bezkarność wobec powiększającej się wrogości i lekceważenia Polski. Co ciekawe, część z tych ukraińskich studentów w niewyjaśnionych okolicznościach weszła w posiadanie "karty Polaka"- co pozwala studiować bezpłatnie i otrzymywać pomoc finansową państwa. W Polsce "czasowo" przebywają dzisiaj setki tysięcy Ukraińców, głównie z wrogiej Polsce i Polakom Zachodniej Ukrainy. Liczba ich stale rośnie. Tymczasem na Ukrainie panuje bezprawie, przestępczość zorganizowana, niesłychana korupcja, przemyt na niewyobrażalną skalę. Terrorystyczne (zbrojne) oddziały Prawego sektora operują nad samą polską granicą. W posiadaniu różnego rodzaju bandyckich grup i bojówek odwołujących się do banderowskich metod znajdują się dziesiątki tysięcy sztuk broni, uzbrojeni mężczyźni wałęsają się po miastach i wsiach. Wykorzystując liberalność przepisów poruszają się na Ukrainie samochodami zarejestrowanymi w Polsce - by łatwiej przenikać na polskie terytorium. Jest to dramatycznie niebezpieczne dla naszego kraju. Nasze elity polityczne (zarówno strona rządząca jak i opozycja) bagatelizują zagrożenie wynikające z rosnącego w siłę ukraińskiego nacjonalizmu. Czytając wypowiedzi wielu intelektualistów i dziennikarzy można nawet dojść do wniosku, że na Ukrainie dopiero po "majdanie" doszło do lawinowego wzrostu nastrojów nacjonalistycznych. Wiadomo, że nie jest to prawda, bo na Ukrainie przed nim było ich równie dużo(6). Zaszła jednak w stosunku do przeszłości zasadnicza zmiana - nacjonalizm stał się nurtem oficjalnym i sankcjonowanym przez państwo ukraińskie. Tak więc, z braku wyobraźni i nie znając historii, elity błądzą, powtarzając stare, przedwojenne błędy, które doprowadziły do zguby z rąk ukraińskich setek tysięcy Polaków, a następne setki tysięcy pozbawiły domostw i mienia.

    Wydaje się, że ukraiński kryzys został aż tak wyeksponowany w mediach, by ukryć dramatyczny stan naszego państwa. Ma odwrócić uwagę od stanu polskiej gospodarki, zadłużenia, masowej emigracji młodzieży...



    .....

    W czasie uroczystości 70 rocznicy zakończenia II wojny światowej na Westerplatte Petro Poroszenko nosił rozetkę w czerwono-czarnych banderowskich barwach. W przestrzeni internetowej z oburzeniem przyjęto tę przemilczaną w mediach demonstrację prezydenta Ukrainy. Pod koniec maja 2015 roku media doniosły o planowanym spotkaniu prezydentów Polski i Ukrainy. Tymczasem Poroszenko po prostu nie przyjechał.

    Wszystkie te zniewagi, bagatelizowane przez Komorowskiego, niczego nie nauczyły także obrońców-ochotników nacjonalizmu ukraińskiego w Polsce. Ostatnim przykładem urągania Polakom jest akcja neonazistów ukraińskich, którzy w dniu rocznicę wybuchu Powstania warszawskiego urządzili spektakl chwały oddziału SS- Dirlewanger(14).

    Dowodów lekceważenia jest o wiele więcej. Polska - "pierwszy adwokat" Ukrainy w Europie nie jest w ogóle zapraszana na negocjacje dotyczące ukraińskiego konfliktu. Wydaje się, że dla nacjonalistycznie zorientowanych Ukraińców dla których jesteśmy wrogiem na równi z Rosją stanowimy jedynie "źródło aprowizacji" w postaci gotówki, uzbrojenia, szkolenia, pomocy medycznej itp. Upokarzający to układ, w którym bardziej zabiegamy o ukraińskie interesy niż sami Ukraińcy gotowi są to czynić. Nie ma przecież powodu by Polska miałaby w tej sprawie być bardziej zaangażowana niż Niemcy, Francja czy Węgry. Tak więc Polska marginalizuje się, ale i ośmiesza na własne życzenie.

    4. PROBLEM FAŁSZOWANIA HISTORII PRZEZ UKRAIŃCÓW. CZYM JEST UCHWALONA 9 KWIETNIA 2015 USTAWA O UCZESTNIKACH WALK O NIEPODLEGŁOŚĆ

    Należy podkreślić, ze ustawa o uznaniu statusu prawnego uczestników walk o niepodległość Ukrainy w XX wieku, uchwalona została przez ukraiński parlament 9 kwietnia 2015 roku - czyli w dniu wizyty prezydenta Bronisława Komorowskiego w Kijowie. Ma to swoją, co tu kryć, wysoce kompromitującą stronę polską wymowę. Ustawa ta uznaje członków Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii za bojowników o niepodległość Ukrainy i przewiduje sankcje karne za okazywanie im "lekceważącego stosunku", czyli negowanie zbrodniczego i faszystowskiego charakteru formacji, do których należeli. Inicjatorem jej uchwalenia był Jurij Szuchewycz - syn sprawcy ludobójstwa, czyli dowódcy UPA Romana Szuchewycza. Polityczno- prawny wymiar aktu prawnego przyjętego przez parlament Ukrainy sprowadza się do faktycznej i formalnej rehabilitacji OUN i UPA oraz wpisania tradycji i ideologii OUN w rzeczywistość polityczną Ukrainy. Ustawa z 9 kwietnia idzie o wiele dalej niż uchwały Wiktora Juszczenki dotyczące tej materii. Przewidziane są w niej bowiem sankcje karne uniemożliwiające prowadzenie badań naukowych i śledztw w sprawie ludobójstwa wołyńsko-małopolskiego na Ukrainie. Badacze problematyki tego ludobójstwa mówią o co najmniej 150 tysiącach zamordowanych Polaków, a wielu z nich podaje wiarygodne dane sytuujące liczbę ofiar tych zbrodni OUN-UPA na ok. 200 tysięcy.


    Na Ukrainie zaobserwować możemy usilne działania na rzecz "naprawiania" historii. Celem jest narzucenie społeczeństwu Ukrainy, a szczególnie młodym ludziom, odbiegającej od prawdy wersji historii II wojny światowej, w której to OUN i UPA oraz kolaboracyjne formacje typu SS- -Galizien są prawdziwymi wyzwolicielami, bohaterskimi zbawcami Ukrainy. Fałszowanie to ma ogromny zasięg i nie pozostawia złudzeń co do intencji realizatorów. Choćby jeden z najnowszych przykładów: umieszczenie na jednej z lwowskich kamienic kłamliwego banera, w 3 językach szkalującego Polaków. Ta "ucieczka do przodu", nie spotyka się praktycznie z żadną reakcją ze strony władz Polski ani mediów. Nacjonaliści bezczelnie oskarżają Polaków by ukryć swoją zbrodnię, by świat nie dowiedział się prawdy o ludobójstwie.

    Nacjonaliści ukraińscy próbują, podobnie jak w II Rzeczypospolitej, moderować opinię międzynarodową. Widać, że obecnie kontakty z Ukraińcami w kwestiach historycznych wydają się bezcelowe, bo nie ustąpią ani na krok, tak jak zmarnowali w tej mierze ostatnie 23 lata. Przeciwnie, indoktrynacja Ukraińców w duchu banderyzmu nasila się. Dlatego tak ważne jest, by Polska wreszcie dała należyty odpór ich kłamstwom.

    6. PROBLEMY GOSPODARCZE WYNIKAJĄCE Z UWIKŁANIA POLSKI W KONFLIKT NA UKRAINIE

    Polski biznes był znacząco obecny na Ukrainie, a jego inwestycje sięgały co najmniej kilku miliardów złotych. Nie było mu łatwo działać na Ukrainie. Było kiepsko, a jest beznadziejnie. W dużej mierze wpływa na to nieodpowiedzialna polityka, angażująca Polskę po jednej stronie konfliktu.

    Na Ukrainie działają bowiem spółki-córki polskich banków i firm ubezpieczeniowych: PKO BP, PZU SA, Getin Holding działają jako Kredobank czy Idea Bank Ukraina. Banki poniosły na skutek deprecjacji ukraińskiej waluty straty, których nie ujawniają. Ale na Ukrainie działają też inni, jak firma Fakro produkującą okna , która posiada tam 3 fabryki, potentat w produkcji soków firma Maspex, producent farb i lakierów Śnieżka, firmy M. Sołowowa Barlinek i Rovese, firmy Can-Pak, firma Sanitec-Koło, firmy meblarskie takie jak: Nowy Styl, Black Red White, Toruńskie Zakłady Materiałów Opatrunkowych, czy firma Serinus-Energy. Do tego dochodzą setki małych firm handlowych, usługowych i transportowych głównie z terenów Polski wschodniej, dla których działalność na Ukrainie to "być albo nie być". Z kolei na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie funkcjonuje kilkanaście znaczących spółek ukraińskich takich jak: Kernel, Astarta, Agroliga IMC, Coal Energy, Milkiland, KSG Agro, Westa, Sadovaya, Agroton, którym grozi bankructwo. Istnieje odrębny indeks giełdowy WIG-Ukraina. Sytuacja na Ukrainie doprowadziła do dramatycznego zaburzenia stabilności polskiej gospodarki za sprawą ograniczenia wymiany handlowej ze Wschodem, jednocześnie odstraszając zachodnich inwestorów. Co więcej, rosyjskie embargo odbiło się na działalności co piątego eksportera. Bez zakończenia obecnych napięć pomiędzy Rosją a Ukrainą nie będzie poprawy. Zaufanie polskich eksporterów i inwestorów trudno odbudować. Dane Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju wskazują, że Polska traci 0,2 proc. PKB oraz 0,54 proc. całego eksportu. Jest to strata rzędu miliarda złotych. Wymierny efekt rewolucji na Majdanie dla polskich spółek na rynku ukraińskim tylko w roku 2014, to strata ponad 120 mln zł czyli 84 proc. dochodów uzyskanych rok wcześniej. Kłopoty odczuła np. Śnieżka, właściciel fabryki na Ukrainie. W 2014 r. jej przychody zmalały o 4,9 proc., do 546 mln zł, a zysk netto o 14 proc., do 40 mln zł. Największy spadek zanotowała na Ukrainie, gdzie sprzedaż po przeliczeniu na złote była o 41 proc. mniejsza.

    Do tego dodać należy straty w handlu z Rosją. Rosja jest ważnym partnerem dla Polski w wymianie handlowej produktami rolno-spożywczymi. W wyniku rosyjskich sankcji ucierpiało polskie rolnictwo. Aż 80% całego eksportu rolno- spożywczego kierowanego do Rosji zostało objęte sankcjami. Jego wartość wynosiła w 2013 roku 841 mln euro. Decyzja Rosji o utrzymaniu embarga na mięso wieprzowe spowodowała znaczne straty polskiego sektora rolnego, które tylko częściowo udało się zminimalizować dzięki zwiększeniu eksportu na rynek niemiecki. Sankcje i rosyjskie embargo dotknęły 15 procent całości polskiego eksportu, który w 2013 r. wart był 10,8 mld dolarów. Ucierpiał również polski transport. Na relacjach z Rosją swoją działalność opiera od 3 do 5 tys. polskich firm przewozowych wykorzystujących od 30 do nawet 50 tys. pojazdów. Gospodarcze sankcje były jedną z bezpośrednich przyczyn spadku cen w polskiej gospodarce. Rząd szacuje je na ok. 500 mln w skali roku.




    Niestabilna sytuacja na Ukrainie i embargo Rosji na polskie towary sprawiły, że część firm zastanawia się nad wstrzymaniem inwestycji za wschodnią granicą. Tym bardziej że sankcje wobec Rosji wprowadzane przez USA i UE spowodowały gwałtowny spadek wartości rubla oraz wzrost inflacji na rosyjskim rynku. Z kolei ukraiński krach gospodarczy wiąże się z dalszym spadkiem grzywny, co niekorzystnie wpływa na zysk polskich przedsiębiorstw. Od bankructwa ratują Ukrainę zachodnie instytucje finansowe i stała "kroplówka" finansowa ze strony Polski, kosztem obywateli!

    cd na stronie:
  • Ostry artykuł Radio pomost,Arizona
    http://radiopomost.com/wp/uncategorised/z-polski/prostytuty-sprzedajne-i-banderowska-v-kolumna-ras-po-i-polscy-przyjaciele-o-akcji-wisla/
  • Ma być w Polsce silna ukraińska diaspora, tak jak w Kanadzie.taki cel Polsce wytyczono!!
    Poza tym jak mówi A.Żilin rosyjski politolog,jest to celowa "przesuwanka"i "oczyszczanie Ukrainy dla narodu eskomoskiego z pustyni.Polacy już wyjechali /ok.3mln/ i wyjeżdżają dalej.Zrobili wg załozenia tym samy miejsce dla Ukraińców w Polsce/ma być 5 mln/.Ostatnie restrykcje i prześladowania na Ukrainie ,czyli zakaz używania języka rosyjskiego przez 2/3 czasu antenowego w radio, napaści za mówienie po rosyjsku naulicy, w marketach, urzędach,odcięcie rosyjskich portali intenertowych , oraz proponowany ostatnio przez polityków, zakaz kontaktu z rodzinami w Rosji ,ma spowodować dalszą emigrację ukraińską do Rosji. Oraz starania tych Ukraińców o rosyjskie obywatelstwo.To dodatkow "oczyści" Ukrainę i zwolni "lebensraum",zasobny w czarnoziwm i wodę!
    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=34&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwi5nKiej5LUAhUEYZoKHcbpA644HhAWCDUwAw&url=https%3A%2F%2Fobserwatorpolityczny.pl%2F%3Fp%3D29985&usg=AFQjCNEr34iPid7_ZGxwrZPXq4NnGnLbTQ
  • @trojanka 10:15:04
    Więc penalizacji NIE będzie!!!!, wręcz przeciwnie, małymi kroczkami dojdziemy do portetów Bandery i Szuchewycza w urzędach,będziemy się witać okrzykiem "Sława Ukrainie, oraz budżet Ukrianie",postawione im zostaną pomniki, tablice pamiątkowe zawisną na kazdym budynku, może nawet dojdzie do powstania partii pod przywództwem pana profesora Grajwskiego vel Żurawskiego, albo Pana posła Pawlo Kowala"My z Banderą, naszym hierojem". Może nawet Stefan zostanie patronem środowisk LGBT w Polsce!!Tęczowy Stefan!!
    Nie wiem co z obchodami u nas , rocznic powstania "SS Gazlizien". Przełkniemy to jakoś???Takie ładne mundurki i czapeczki oraz naszywki!!
    W szkole powinny byc obowiązkowe mundurki dla dzieci, w kolorach czarno czerwonym!!
    I tak jak móiwła młoda ukrainka,oraz na marszku w Przemyślu "jeszcze Polska nie zgineła, ale zginąc musi, jeszcze Polak Ukraińcowi buty czyścić musi"!!!!
    http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/ostre-slowa-mlodej-ukrainki-ochotniczka-z-ukrainy-grozi-polsce/m3zertv
  • No najbardziej prawdopodobny "scenarzysta" wszystkich wydarzeń!!
    http://img7.demotywatoryfb.pl//uploads/201703/1490960955_e2e6l4_600.jpg
  • To nie Polacy powinni zabiegać o względy Ukraińców, lecz odwrotnie
    https://parezja.pl/ukrainofilia-podszyta-rusofobia-najwiekszym-zagrozeniem-dla-polski/
  • Polska już przeznaczyła na wsparcie Ukrainy 150 mln euro i będzie nadal pomagać – powiedział Konsul Generalny RP we Lwowie,
    KONSUL GENERALNY RP WE LWOWIE: POLSKA PRZEZNACZYŁA JUŻ 150 MLN EURO NA WSPARCIE UKRAINY

    Polska już przeznaczyła na wsparcie Ukrainy 150 mln euro i będzie nadal pomagać – powiedział Konsul Generalny RP we Lwowie, Rafał Wolski
    Na konferencji prasowej podczas otwarcia Regionalnego Centrum Rozwoju Samorządu we Lwowie kilka dni temu, konsul Wolski powiedział, że Polska w dalszym ciągu jest gotowa wspierać proces decentralizacji i reform na Ukrainie, a także dzielić się doświadczeniami odnośnie wielopoziomowego zarządzania, samorządu, rozwiązań branżowych i polityki regionalnej.

    – Polska – mam na myśli nie tylko rząd, ale i społeczeństwo i samorząd – aktywnie wspiera Ukrainę na drodze reformy decentralizacji.
    W okresie 2005-2015 wielkość polskiej pomocy na rozwój Ukrainy wyniosła prawie 0,5 mld zł. A w ciągu 2016 roku – 94 mln zł. To razem około 150 mln euro – stwierdził polski dyplomata.


    Jak wyjaśnił Wolski, wsparcie jest udzielane Ukrainie w ramach projektów rządowych, a także pozarządowych, małych grantów, programów stypendialnych.

    – Od początku wdrażania reformy samorządowej na Ukrainie, Polska stała się pierwszym państwem, które poparło ukraińskie społeczeństwo i rząd w tej sprawie – podkreślił konsul. Przypomniał też o utworzonej w 2014 roku parlamentarnej grupie ekspertów, złożonej z przedstawicieli Sejmu i kluczowych ekspertów, zajmujących się reformą samorządu terytorialnego.

    Z danych podanych w sierpniu 2016 roku przez ukraiński resort obrony
    i ukraińskie siły zbrojne, Polska udzieliła do tamtej pory ukraińskiej armii pomocy o wartości niemal 5,5 mln dolarów.

    Od 1 stycznia 2014 roku do 15 lipca 2016 roku, ukraińska armia otrzymała pomoc materialno-techniczną i humanitarną z zagranicy o wartości ponad 164,176 mln dol.


    Najwięcej pomocy Ukraina otrzymała z USA – jej wartość wyniosła 117,5 mln dolarów. Kanadyjska pomoc była warta 23,6 mln dolarów.

    Na trzecim miejscu w zestawieniu znalazła się Polska, która w tym okresie przekazała ukraińskiej armii pomoc o wartości 5,421 mln dolarów.


    Jak wynika z dokumentu działu ds. kontaktów ze społeczeństwem Sił Zbrojnych Ukrainy, były to głównie sprzęt i materiały medyczne, a także indywidualne wyposażenie i umundurowanie oraz suchy prowiant.

    Przeczytaj: Polska udzieli Ukrainie 4 miliardy złotych kredytu

    Przeczytaj również: 4 miliardy złotych kredytu dla Ukrainy to faktyczna darowizna


    Z kolei w listopadzie podawaliśmy, że rząd PiS podpisał umowę z rządem ukraińskim ws. kredytu o wartości 68 mln euro (blisko 300 mln zł) na budowę i remont dróg na zachodzie Ukrainy. Szef ukraińskiego Ukrawtadoru, były minister w gabinecie Donalda Tuska Sławomir Nowak cieszył się, że Polska sfinansuje prace drogowe w tym kraju.

    zik.ua / Kresy.pl

    http://kresy.pl/wydarzenia/konsul-generalny-rp-we-lwowie-polska-przeznaczyla-juz-150-mln-euro-wsparcie-ukrainy/
  • *5 !
    Ale temat świeży, obnażający skandaliczne zachowanie Pisu.(oczywiście nie tylko - ale to oni deklarowali coś chyba ?!?)

    "W czwartek podczas obrad Sejmu odbyło się głosowanie nad wnioskiem o uzupełnienie porządku dziennego o punkt, dotyczący m.in. rozpatrzenia Sprawozdania Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka z dnia 8 listopada 2016 r. (sic!) o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Musiało się ono odbyć, gdyż 4 miesiące temu Kukiz’15 zgłosiło sprzeciw wobec blokowania głosowania nad ustawą. Zgodnie z regulaminem Sejmu, teraz musiało odbyć się głosowanie. PiS wspólnie z PO niemal jednogłośnie, wsparty głosami m.in. Stefana Niesiołowskiego i Michała Kamińskiego, doprowadził do odrzucenia wniosku."

    Syjoniści wypierdalać z Polski!
  • Podpisz proszę petycje!
    http://www.citizengo.org/pl/45807-zmiana-na-pomniku-ludobojstwo-na-kresach-na-ludnosci-polskiej-zostalo-dokonane-przez

    http://www.citizengo.org/pl/70903-petycja-do-parlamentu-europejskiego-i-komisji-europejskiej-w-sprawie-gloryfikowania
  • @trojanka 13:20:20
    Jak zwykle Trojanko rzeczowe wiadomości podajesz!
    A tu filmik:
    https://youtu.be/icTpLpFktos
  • @lorenco 22:10:04
    Ha ha ha dobre!!!
    Dzięki,za miłe słowa!Pro publico bono!!
    No... ale twój blog to rekord, gratulacje, dyskusja wrze, prawdziwe wejście smoka na Neonie!!Jak to mówią Neon wciąga!!
    A tu masz rosyjskie "babule", super.No mają fantazję i dystans do siebie, to lubię u Rosjan.Podobnie my, no może nie wszyscy, ale jednak!Udanego tygodnia i kolejnych notek!Brawo, brawissimo!!!Dpóki możan pisać co w duszy gra, !!
    https://vk.com/video-132186827_456239463
  • @lorenco 22:10:04
    Mama!!
    https://youtu.be/CKUirs0Ppeg
  • @trojanka 22:25:10
    To coś jak w filmach Louisa de Funesa, te zakonnice a zwłaszcza jedna siostrzyczka:)
    Ludzie na świecie powinni kochać żyć a nie wojować i wywyższać się jeden nad drugim.
  • @trojanka 22:34:45
    Takie filmiki można oglądać bez końca, niestety politykom nudzi się a Merkel piesków nienawidzi a Putin jej swojego "przedstawił", stąd pewnie jest konflikt między UE a Rosją.
    Może to nie do wiary, lecz historia uczy, że z powodu takich pierdoł wynikały wojny.
    Pozdrówka:)
  • @trojanka 09:17:43 za to...
    Polska wydała już 150 mln euro na wsparcie Ukrainy! I na tym się nie skończy. Tak zapowiedział Konsul Generalny RP we Lwowie, Rafał Wolski. I najwyraźniej ma złudzenia, że te pieniądze rzeczywiście pomagają wspierać „demokrację i samorządność” Kijowa. Rafał Wolski podliczył z dumą pieniądze, które popłynęły z Polski na Ukrainę w ciągu ostatnich dwóch lat. Wsparcie do Kijowa płynie różnymi drogami: projektów rządowych, pozarządowych, małych grantów, programów stypendialnych.

    Konsul z wielkim entuzjazmem obwieścił, że Polska nadal zamierza aktywnie wspierać reformy decentralizacyjne swoich wschodnich sąsiadów, a także chętnie będzie dzielić się doświadczeniami z dziedziny zarządzania i samorządności (jak gdyby Polska była wzorem do naśladowania w tym zakresie).

    — Polska — mam na myśli nie tylko rząd, ale i społeczeństwo i samorząd — aktywnie wspiera Ukrainę na drodze reformy decentralizacji. W okresie 2005-2015 wielkość polskiej pomocy na rozwój Ukrainy wyniosła prawie 0,5 mld zł. A w ciągu 2016 roku — 94 mln zł. To razem około 150 mln euro — powiedział Rafał Wolski na konferencji prasowej podczas otwarcia Regionalnego Centrum Rozwoju Samorządu we Lwowie. — Od początku wdrażania reformy samorządowej na Ukrainie, Polska stała się pierwszym państwem, które poparło ukraińskie społeczeństwo i rząd w tej sprawie. To nie wszystko — z raportu za 2016 rok, który spisało ukraińskie ministerstwo obrony wynika, że Polska nie tylko „reformuje i decentralizuje", ale też ochoczo dozbrajała sąsiada. Do sierpnia 2016 wydaliśmy na ten cel 5,5 mln dolarów. To spora suma, zważywszy na to, że ogółem z zagranicy ukraińska armia otrzymała wsparcie techniczne oraz humanitarne o wartości 164,176 mln dolarów. Jesteśmy na trzecim miejscu — większą kasą na Kijów sypnęły tylko USA i Kanada. Sfinansowaliśmy mundury, indywidualne wyposażenie żołnierzy, suchy prowiant oraz przybory medyczne.

    W listopadzie po raz pierwszy podano wiadomość o udzieleniu przez Polskę kredytu na 68 mln euro, z którego sfinansowane zostaną budowy i remonty dróg na zachodzie Ukrainy pod czujnym okiem Sławomira Nowaka. Wcześniej w grudniu 2015 Petro Poroszenko po rozmowie z Andrzejem Dudą podał do wiadomości, że zamierza zaciągnąć też u nas kredyt na 1 miliard euro na rozwój handlu. Wychodzi więc, że polskich pieniędzy na Ukrainę popłynęło dużo więcej, niż podał konsul we Lwowie. Ps...Bez wątpliwości Ukraina zadowolona. A gdzie Polski zysk z tej "transakcji" ? No to oligarchia ukraińska zaciera ręce. Pieniążki z Polski się nie skończą, konta będą puchnąć. Dobrze, że mój sp. Tato oficer 27 WDP AK i moi dziadkowie nie dożyli tych czasów, kiedy Polska (polskie władze i politycy, bo społeczeństwa nikt o to nie pytał) wspiera banderowska Ukrainę. To się w głowie nie mieści: tyle w Polsce biedy, starczy tylko poobserwować śmietniki, poobserwować jak ludzie starsi kupują leki, jak cedzą pieniążki tak samo w sklepach. Też można uzmysłowić sobie jak można żyć mając do opłacenia czynsz oraz opłaty z utrzymaniem mieszkania, mając do dyspozycji od 1000zł do 1500zł. A tu wydaje się setki milionów zł - jak to można nazwać ? są na pewno odpowiednie słowa ale już nie chcę bluzgać i się poniżać. Przecież ta nacja nas mordowała!!!
  • @kula Lis 67 08:47:48
    Witaj Kula!No mam dokładnie te same odczucia co Ty!Poniewaz jak już kiedys pisałam, sam kiedyś pomagałam w oraganizacji zajmującej się dziećmi z biednych domów.Obecnie pracują tam, rzecz jasna charytatywnie moi Przyjaciele.I wiem co się dzieje, jestem na bieżąco!!
    Naprawdę ilośc biedy w Polsce nawet tej niezawinionej np. alkoholizmem rodzica, jest naprawdę spora.Przy rosnących cenach życia prąd w góre, gaz w górę, woda ponoć niebawem w górę, żywnośc w góre, wydatki szkolne w górę, czynsze w górę...itd. ludziom brakuje na podstawowe rzeczy nawet niezbędne do zycia!!MOPS MOPSem, ale rzecyzwistość skrzeczy!Że już nie wspomnę o 3 zł waloryzacji dla schorowanych emerytów w 2016 roku, i ok 6 zł w bieżącym!!!To poniżenie starszych ludzi, Polaków seniorów!!!Że nie wpomnę o tym, co się dzieje w szpitalach, niedawno dawałam link o zbiórce społecznej dla Centrum Zdrowia Dziecka na karetkę pogotowia, bo stara się rozlatuje i zagraża zyciu i zdrowiu transportowanych małych pacjnentów. Więc trzeba wyżebrać u społeczeństwa, a w tym czasie byki z Prawego Sektora się wczasowały w Lądku Zdrój, na nasz koszt!!

    Pomóżmy , bo państwo nie ma na karetkę dla dzieci!!!!!!!!!!!!!
    https://pomocsieliczy.pl/target/view/135

    No dawałbyś pieniądze swojej Rodziny , pijakowi z kamienicy na gorzałe wiedząc ze musisz sie zadłużyć żeby przeżyć????
    Ponieważ nie zakładam, bo po prostu się załamię gdy tak założę, że rząd robi to z własnej nieprzymuszonejwoli!!!!!to wynika z tego jeden wniosek, no jaki każdy sobie odpowie bo jest oczywisty!!
    W tym samy czasie hojnego finansowania Ukrainy a raczej jej właścicieli/automatycznie nie musza wydawać z budżetu tych pieniędzy, tylko dowolnie nimi dysponować/,w Polsce zaciąga się kolejne miliardowe kredyty w MFW i Banku Śwaitowym!I O TO CHODZI!!!!!!
    https://youtu.be/F4IAWXX7meU

    https://youtu.be/Mvf4txaWNJY

    https://youtu.be/Mvf4txaWNJY
  • @trojanka 09:31:56
    Chociaż obecnośc pod licznikem długu Polski,pana Arona Bucholtza uważam ze bezgraniczną bezczelność!!
  • @trojanka za to powinni wszyscy wymienieni być osadzeni publicznie na palu.
    Komisja UJAWNIA: Chcieli osłabić LOT i sprzedać w obce ręce! Zgadnijcie komu…Cukrownie, kopalnie, stocznie – wszystkie te sektory – i wiele innych – z których korzyści czerpała polska gospodarka, za czasów rządów Donalda Tuska a później Ewy Kopacz niemal doszczętnie upadły. Inne z kolei znalazły się w rękach naszych zachodnich sąsiadów i – o dziwo – nagle stały się rentowne. Nasze państwo, po ośmiu latach drenowania go przez proniemiecką partię, pozostaje właścicielem niewielu spółek – w tym Polskich Linii Lotniczych LOT. Choć – gdyby afera Amber Gold nie stała się tak głośna – prawdopodobnie LOT byłby już w rękach… A jakże, niemieckich! Skąd to wiemy? Wczoraj gościem RMF FM była przewodnicząca sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold Małgorzata Wassermann. Posłanka Prawa i Sprawiedliwości po raz kolejny objaśniała, jak działały mechanizmy ochronne dla Marcina P. i innych zamieszanych w Amber Gold i OLT Express za czasów PO-PSL.
    Jak się okazuje, państwowego giganta, którym jest oczywiście LOT, miała “wykupić” niewielka spółka OLT Express, z którą związany był m.in. Michał Tusk, syn byłego premiera a obecnego przewodniczącego Rady Europejskiej. To jest kwestia nie tyle przejęcia samego LOT-u, co przejęcia rynku LOT-u, osłabienia LOT-u… – tłumaczyła na antenie RMF FM przewodnicząca Małgorzata Wassermann. – Po przejęciu tego, co chcieli przejąć, po stworzeniu spółki OLT, zamierzali to sprzedać, no… nie ukrywając, że również za granicę, wskazywali tutaj kierunek niemiecki – wyjaśniła. Wassermann ujawniła również, że Państwowe Porty Lotnicze, które podległe były za rządów PO-PSL Sławomirowi Nowakowi, umorzyły firmie OLT Express, w której działał m.in. Tusk junior blisko 1,5 mln długu. Mało tego, zaznaczono, że OLT będzie mogło korzystać z państwowych lotnisk mimo niespłacania rosnącego długu. Z czyich pieniędzy pokryto stratę państwowe spółki? Odpowiedź jest banalna i oczywista – z pieniędzy podatników. Niezależni eksperci nie mają wątpliwości, że Michał Tusk był w OLT kimś więcej, niż szeregowym pracownikiem, za jakiego uchodzi dziś. Ba! W kuluarach mówi się, że był tam osobą decyzyjną, a jego ojciec miał zapewniać całej grupie nietykalność. Dodatkowo nie ulega dyskusji fakt – co przyznała sama Wassermann – że mieliśmy do czynienia ze swoistym układem mafijnym. W sprawę zamieszanych jest wielu urzędników czy prokuratorów, którzy przymykali oczy na rażące zaniedbania. Co jeszcze znalazłoby się w niemieckich rękach, gdyby rozkład sił politycznych w Polsce się nie zmienił?
    wRealu24.pl
  • @kula Lis 67 12:13:23
    Podobnie jak przy FOZZ, zleceniodawcy i benficjenci pozostaną nieznani i nietknięci!!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031