Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
64 posty 47 komentarzy

Kresy wołają o pamięć

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

O powołanie naukowego Instytutu Kresów Wschodnich

Za uprzejmą zgodą Pana Profesora Bogumiła Grotta publikuję Jego najnowszy artykuł, napisany specjalnie dla bloga Kresy we krwi, podejmujący temat pilnej już w chwili obecnej potrzeby powstania Muzeum Kresów, które ukazałoby pełnię dziedzictwa i znaczenia, zarówno kulturowego, jak i naukowego Kresów Rzeczypospolitej w całych dziejach Polski, bez których, nie byłoby naszej tożsamości narodowej, religijnej i cywilizacyjne, a także naszej polskiej świadomości. Oprócz Muzeum Kresów, Pan Profesor słusznie zauważa, że sprawą równie pilną, a wręcz palącą koniecznością jest także powołanie do życia Naukowego Instytutu Kresowego, którego zadaniem byłaby obrona prawdy historycznej o dziejach Polskich Kresów i upowszechnianie tej prawdy w Polsce i za granicą,            A także, kultywowanie tradycji kresowej we wszystkich jej przejawach, zwłaszcza w dziedzinie kultury, badania nad zagrożeniami dla ludności polskiej zamieszkującej te ziemie dawniej i jeszcze dzisiaj oraz nad sposobami jej obrony oraz kontynuowanie prac badawczych nad martyrologią Polaków na wschodzie.

Obie te kwestie, niezwykle ważne, a wręcz z punktu naszego interesu Narodowego fundamentalne, w chwili obecnej są całkowicie przemilczane i zepchnięte nie tyle na plan dalszy, co całkowicie zmarginalizowane. Dlatego artykuł Pana Profesora Bogumiła Grotta jest niezwykle wręcz ważny, w obliczu coraz większego zagrożenia Naszego Narodu i Państwa przez rosnące w coraz większą siłę, a przez to zagrażające Naszemu Narodowemu Bezpieczeństwu, wrogie nam nacjonalizmy, ukraiński i litewski.

Wszystkich serdecznie zapraszam do lektury i ewentualnego przesyłania swoich uwag, rad i spostrzeżeń dotyczących tego tematu.

J.B.

 

 

Dobiegają nas informacje o podejmowanych wysiłkach w celu powołania do istnienia Muzeum Kresów Wschodnich. Jeden z projektów dotyczy miasta Brzegu nad Odrą gdzie tamtejszy burmistrz chce zorganizować rzeczone muzeum w zabytkowym gmachu piastowskiego gimnazjum założonego w 1519 r. Bezpośrednim projektantem jest twórca wystawy w Muzeum Powstania Warszawskiego znajdującego się w stolicy. Wydaje się więc, że chodzi już tylko o pieniądze, o które walczy burmistrz Brzegu. Z drugiej jednak strony pojawiła się i inna koncepcja umiejscowienia takiego muzeum w Lublinie, mieście o symbolicznym znaczeniu dla relacji Polski z jej wschodnimi sąsiadami, gdzie miejsce miała w roku 1569 Unia Lubelska. Rzecznikiem takiego rozwiązania są nie tylko miejscowe czynniki uniwersyteckie ale i sam Jarosław Kaczyński. Jak donoszą media muzeum byłoby umiejscowione w gmachu przy placu Unii Lubelskiej, gdzie dotychczas znajdował się Instytut Politologii UMCS. Mówi się także o Warszawie, jako miejscu zakładania Muzeum Kresowego, a w internecie anonsowano nawet pomysł zlokalizowania takiej instytucji w Sejnach z tą jednak różnicą, że miałaby ona zajmować się tylko Kresami północno- wschodnimi.

Jak widać idea doceniania znaczenia Kresów w naszych dziejach i kulturze w świadomości szerokich kręgów społecznych nabiera rozpędu pozwalając wierzyć, że zostanie w końcu zmaterializowana. Rozwój takiego zainteresowania Kresami idzie w parze z widocznym wzrostem potrzeby poznawania długo pomijanych elementów naszej historii oraz renesansem uczuć patriotycznych, co rzuca się w oczy choćby na przykładzie masowego udziału w marszach niepodległości każdego11 listopada.

W kontekście takiego rozwoju sytuacji powstaje pytanie czy samo muzeum wystarczy, jako jedyna instytucja, której powierzy się zajmowanie się całokształtem dziedzictwa kresowego. Muzea bowiem na ogół zajmują się gromadzeniem eksponatów, udostępnianiem ich publiczności oraz prowadzeniem działalności edukacyjnej, a nawet wychowawczej i ideowej o ile dotykają problematyki szczególnie istotnej dla dziejów narodowych. A do takich należy przecież szeroko pojmowana problematyka kresowa. W zasadzie poza obrębem ich działalności pozostaje, lub funkcjonuje tylko na marginesach niezmiernie ważna kwestia wieloaspektowych badań naukowych, które przyczyniałyby się do pełnej rekonstrukcji procesów dziejowych. Aby rekonstruować je w szerokim zakresie potrzebna jest w pełni naukowa działalność interdyscyplinarna, która dopiero umożliwia uzyskanie pożądanych efektów. Jednym słowem obok muzeum postulujemy powołanie do życia także naukowego Instytutu Kresowego(dokładna nazwa nie jest jeszcze sprecyzowana), któryby podjął potrzebny trud badawczy.

Już przed paroma laty w gronie naukowców i pasjonatów problematyki kresowej powstał dokument zatytułowany - ,,Statut Stowarzyszenia: Instytut Kresów Rzeczypospolitej''. Składa się on ze szczegółowo opracowanych VII rozdziałów i 30 paragrafów. Przewidywanymi celami Instytutu m inn. miały być:

„obrona prawdy historycznej o dziejach Kresów Rzeczypospolitej i upowszechnianie tej prawdy w Polsce i za granicą, kultywowanie tradycji kresowej we wszystkich jej przejawach, zwłaszcza w dziedzinie kultury, badania nad zagrożeniami dla ludności polskiej zamieszkującej te ziemie dawniej i jeszcze dzisiaj oraz nad sposobami jej obrony, kontynuowanie prac badawczych nad martyrologią Polaków na wschodzie. Instytut utrzymywałby też stały kontakt z organizacjami i środowiskami polskimi na Kresach”.

„Instytut realizowałby swoje cele poprzez: wydawnictwa naukowe, prasę i inne środki społecznego przekazu oraz poprzez wydawanie własnego czasopisma naukowego a także serii naukowych wydawnictw książkowych poświęconych problematyce kresowej. Korzystał by nie tylko z pracy własnych pracowników ale także i innych osób ze świata naukowego zatrudnionych już w innych instytucjach i działających na gruncie wielu dyscyplin naukowych”.

„Ważną czynnością byłoby także formułowanie merytorycznych raportów opartych o wiedzą naukową o stanie spraw na byłych Kresach wschodnich Rzeczypospolitej”

Działalność taka, dodam już od siebie, byłaby prowadzona na bazie szczegółowej wiedzy naukowej i mogłaby stanowić istotne wsparcie dla bieżącej polityki polskiej. Jej funkcjonariusze bowiem często zadawalają się ogólnymi wyobrażeniami lub stereotypami wyprowadzanymi z ducha ich opcji na temat tego co dzieje się za naszą wschodnią granicą, bez sięgania do szczegółowej wiedzy empirycznej, której niekiedy też po prostu brakuje. Przedstawiciele jednej opcji lekceważą racje innej. Gdy mówi się o koncepcji Międzymorza to przecież warto by np. pokusić się o wyważoną interpretację dotyczącą tego jak wygląda dzisiaj świadomość przeciętnego Ukraińca, Białorusina czy Litwina i jak są oni naprawdę nastawieni do Polski i Polaków oraz w jakim kierunku następują tam ewentualne zmiany? Czy są one korzystne dla polskiego interesu narodowego czy też mogą stanowić jego zagrożenie?

Aby nie pozostać gołosłownym pozwolę sobie posłużyć się przykładem zaczerpniętym z terenu Niemiec i dotyczącym znanej mi problematyki. W ciągu ostatnich kilku lat głośna była i jest nadal książka autorstwa Thilo Sarrazina polityka SPD, ekonomisty i demografa. Nosi ona prowokujący tytuł: Deutschland Schaff sich ab co oznacza Niemcy same się niszczą. Autor ten analizuje na kilkuset stronach zmiany, jakie niesie ze sobą masowy napływ emigrantów prorokując z jednej strony etniczną katastrofę narodu niemieckiego ze względu na mały jego przyrost naturalny przy bez porównania większym nowych przybyszów, z drugiej zaś przewiduje zanik dotychczasowej mentalności niemieckiej na skutek przemieszania się ludności i jej nieuniknionej przecież z czasem integracji z autochtonami. O książce Sarrazina było i jest nadal bardzo głośno w Niemczech. W związku z nią odbywały się rozmaite spotkania telewizyjne i bezpośrednie, audycje radiowe i artykuły w prasie i internecie.

Być może, że Sarrazin przewiduje proces, który w Polsce powinien być przyjmowany z dużą ciekawością a nawet i zadowoleniem. Nie wykluczone, że w ten sposób rozmyje się albo i całkiem zniknie złowrogi kształt niemczyzny, który ciążył nad polskim narodem od prawie dwustu lat. Niestety w naszym kraju nic się o tym wydawnictwie nie mówi ani nie pisze. Pozostało ono całkowicie niezauważone. A szkoda!

Gdy już jesteśmy przy Niemczech to trzeba przypomnieć, że w tym kraju funkcjonuje wiele instytucji zajmujących się dawnymi wschodnimi terenami Rzeszy, które po wojnie weszły w skład Polski. Nie słychać tam o chęci ich redukcji. Natomiast jeden z radnych miasta Lublina z PO, już na wstępie, gdy zaczęły się dyskusje wokół umiejscowienia Muzeum Kresowego w tym mieście zaczął protestować.

Pamiętajmy, że to co dzieje się wewnątrz sąsiednich społeczności może mieć dla nas i dla polskiej polityki wartość bardzo cenną i należy to badać, a nie pokrywać spraw ogólnikami czy demonstrować niechęć do słusznych inicjatyw!

Bardzo ważne miejsce w działalności postulowanego Instytutu powinno zając naukowe czasopismo o charakterze interdyscyplinarnym oraz seria naukowych wydawnictw książkowych. Próby w zakresie tego ostatniego rodzaju działalności podejmował już piszący te słowa redagując 6 tomów prac zbiorowych poświęconych Kresom Wschodnim.

Działalność ta jednak wygasła ze względu na odejście redaktora na emeryturę i brak odpowiedniego wsparcia finansowego, którego przedtem udzielał Uniwersytet Jagielloński.

Taki program wydawniczy powinny wypełniać zagadnienia historyczne w szerokim tego słowa znaczeniu obrazujące około 600 letnie dzieje kresów w obrębie Rzeczypospolitej. W sprawach współczesnych najwięcej miejsca powinno by się poświecić badaniom socjologicznym oraz politologicznym. Nie można by również zapomnieć o problematyce religijnej, etnograficznej, etnicznej, językowej ujmując te ostatnie zagadnienia w skali dziejowej. Również nie mało miejsca należałoby poświęcać architekturze i sztuce kresowej. Szczególnie obiekty architektoniczne to widoczni świadkowie przeszłości i świadectwa polskości na Kresach. Również pożądana byłaby refleksja nad całokształtem mechanizmów kulturowych, która powinna by reasumować fakty opracowywane przez dziedziny bardziej szczegółowe. Nie można też zapomnieć o biografistyce, dziedzinie może najbardziej przystępnej i w sposób dość łatwo przyswajalny obrazującej działalność ważnych osób, pisarzy, polityków, duchownych, przywódców i innych. Biografistyka dobrze służy poznawaniu dziejów i kultury bliskiego nam kraju. A o to przecież chodzi.

Kończąc chciałbym zaapelować: podejmijmy i my wysiłki na rzecz utworzenia naukowego Instytutu Kresowego. Zwróćmy się do szerszej publiczności akademickiej i nie tylko, z apelem o podejmowanie tematyki kresowej oraz zgłaszanie udziału w naszych wysiłkach celem realizacji zasygnalizowanej tu idei.

 

                                                                      Prof. dr hab. Bogumił Grott

 

Nota biograficzna

 

Prof. dr. hab. Bogumił Grott, historyk, politolog i religioznawca, emerytowany prof. zw. UJ, gdzie był kierownikiem Zakładu Stosunków Państwo-Kościół w Instytucie Religioznawstwa, obecnie pracuje w Instytucie Politologii Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Jego zainteresowania koncentrują się wokół doktryn nacjonalistycznych w kontekście ich relacji z religią i problematyką etyczną, stosunków międzyetnicznych w Polsce i Europie środkowej oraz dziejów Kresów Wschodnich Rzeczypospolitej. Został odznaczony złotym krzyżem zasługi oraz wyróżniony w 1989 roku przez Polskie Towarzystwo Historyczne w Wielkiej Brytanii na łamach Tek Historycznych (t. 19) opinią: „Prace tego historyka czyta się z prawdziwą przyjemnością i dumą. Nie wielu dziejopisarzy w kraju może się pochwalić taką rzetelnością moralną i naukową”. Główne Prace książkowe Grotta to:

Nacjonalizm i religia, Kraków 1984;

Katolicyzm w doktrynach ugrupowań narodowo-radykalnych do roku 1939, Kraków 1987;

Nacjonalizm chrześcijański, Kraków 1991,1996, Krzeszowice 1999, 2006;

Zygmunt Balicki ideolog Narodowej Demokracji, Kraków 1995;

Religia, cywilizacja, rozwój: wokół ideii Jana Stachniuka, Kraków 2003;

Dylematy polskiego nacjonalizmu: powrót do tradycji czy przebudowa narodowego ducha, Warszawa 2014, 2015.

Grott opublikował także, jako redaktor i współautor wraz z zespołami współpracowników kilka prac zbiorowych poświęconych ideom i ruchom nacjonalistycznym:

Nacjonalizm czy nacjonalizmy?–funkcja wartości chrześcijańskich, świeckich i neopogańskich w kształtowaniu idei nacjonalistycznych, Kraków 2006;

Różne oblicza nacjonalizmów: polityka-religia-etos, Kraków 2010;

Nacjonalizmy rożnych narodów: perspektywa politologiczno-religioznawcza, ( wraz z O. Grottem), Kraków 2012;

Również redagował podobną serię dotyczącą Kresów Wschodnich:

Polacy i Ukraińcy dawniej i dziś, Kraków 2002; Stosunki polsko-ukraińskie w latach 1939-2004, Warszawa 2002;

Materiały i studia z dziejów stosunków polsko-ukraińskich, Kraków 2008;

Polityczne, religijne i kulturalne aspekty sprawy polskiej na Kresach Wschodnich, Kraków 2009;

Działalność nacjonalistów ukraińskich na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej, Warszawa 2010.

Prace zbiorowe: Religia i polityka, Kraków 2000 oraz Wiedza religioznawcza w badaniach politologicznych, ( red. B. i O. Grott), Warszawa 2015, dotyczą głównie aspektów metodologicznych.

KOMENTARZE

  • Miejsce ...
    W pełni popieram przesłanie tekstu, pisałem o tym kilka razy m.inn. http://si.neon24.pl/post/8391,przylaczmy-etos-kresow-do-ojczyzny.

    Wobec powiązania lokalizacji takiego Instytutu z Muzeum, trzeba też postawić poważniejsze oczekiwania wobec otwartego charakteru ekspozycji muzealnej. Czyli, żeby nie był to jeden zamknięty obiekt, tylko winda historycznego poznania - Brama Kresów. Odtwarzająca elementy przestrzeni, które zniszczył czas lub Ukraińcy.

    Takie oczekiwanie wskazuje na sens lokalizacji możliwie najbliżej wschodniej granicy. Pięć lat temu proponowałem trójkąt: Jarosław - Lubaczów - Przemyśl. Jest świetnie skomunikowany na osi Wrocław - Lwów czy Europa - Kijów.
    Niestety, nie znajduję w samorządach tych miast, czy szerzej Podkarpacia, odwagi do podjęcia takiego wysiłku.
  • Inicjatywa bezcenna i jak najbardziej słuszna!
    Mam dwie obawy.
    -po pierwsze to czy znajdą sie pieniądze , gdyż jak wiadomo na takie sprawy zazwyczaj NIE MA!!Ja zobowiązuje sie wspierać w miarę możliwości, jeżeli bylaby jakaś Fundacja załozona w tym celu!
    - po wtóre, to czy w sytuacji wręcz nagonki na środowiska kresowe, działaczy kresowych, nagonki na stowarzyszenia usuwające nielegalne i obrażające Polaków pomniki UPA w Polsce,będzie w ogóle możliwa działalność i przedstawianie prawdy o Wołyniu i Małopolsce????Czy będą naciski na narrację zgodną z teoriami głoszonymi przez Wiatrowycza i Tymę???oraz konsultowane z nimi /jak dotychczas wszelkich posunięć w różnych dziedzinach /...ew. publikacje na ten temat!!PO prostu NIE wierzę ani za grosz w sprzyjanie takiej inicjatywie przez osoby przy władzy, polityków, parlamentarzystów.Na palcach jedne ręki /poza kresowiakami/ można policzyć tych polityków , którym zależałoby na uczczeniu tamtych wydarzeń, na przekazaniu piękna Kresów i zycia Polaków tamże.Jak również ich niewyobrażalnej martyrologii!!
    Panu Profesorowi B.Grottowi wielkie dzięki i wyrazy najwyższego szacunku i uszanowania, za podjęcie tak potrzebnego tematu w tak obecnie niesprzyjających dla środowisk kresowych i prawdy historycznej warunkach!!
  • Taka zajawka.
    http://nawolyniu.pl/wspomnienia/index.htm

    https://youtu.be/5bwAZLTLTK8

    http://wolyn.freehost.pl/
    szkoła w Sienkiewiczach.
    http://sienkiewicze.lupi.netmark.pl/images/sien3b.JPG

    http://wolyn.org/

    http://www.wolhynia.pl/


    http://kresy-pamieciprzyszlosc.org.pl/linki/
  • Bardzo popieram tą inicjatywę!
    Czekam na powołanie fundacji.
  • @trojanka 22:29:26
    Oto probanderowskie prokuratury/ prokuratorzy i sądy/sędziowie być może banderowskie pomioty po Operacji Wisła ulokowane na Dolnym Śląsku we Wrocławiu. - Szokujący wyrok we Wrocławiu. Grzywna za zerwanie plakatu z symbolem UPA! Na 1 tys. zł grzywny skazał wrocławski sąd mężczyznę oskarżonego o nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych. To rodzic, który w szkole swojej córki zerwał plakat z ukraińską flagą i godłem. Wyrok nie jest prawomocny. Sędzia Agnieszka Wróblewska-Kafka(zapamiętać Polacy tą probanderowską swołocz!) w uzasadnieniu wyroku powiedziała, że wypowiedzi oskarżonego nie były wyrażaniem poglądu ani opinii, lecz nawoływaniem. Nawet jeśli nie przyniosły efektu, to jednak taka wypowiedź nacechowana złymi emocjami jest nawoływaniem oceniła sędzia. Sąd od września rozpatrywał akt oskarżenia wobec Krzysztofa Madeja (zgadza się na podawanie pełnego imienia i nazwiska - PAP), w którym zarzucono mu przestępstwo z art. 256 Kodeksu karnego. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 tak brzmi art. 256 KK. 24 listopada 2016 r. w jednej z wrocławskich szkół w ramach programu edukacyjnego pt. "Tolerancyjny Europejczyk" obchodzono dzień ukraiński. Madej, który przyszedł odebrać swoją 8-letnią córkę, zerwał umieszczone w oknach i przed biblioteką plakaty z flagą ukraińską i godłem tego kraju. Przyznał, że zaniósł je do biblioteki, gdzie rzucił je na stół. Nie przyznaje się jednak do winy i nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych czy etnicznych. Jak mówił w sądzie, na jednym z plakatów dostrzegł symbol zbrodniczej organizacji UON-UPA. To wzbudziło moje wzburzenie. Dlatego zapytałem nauczycielki w bibliotece, kto jest za to odpowiedzialny i czego jeszcze one uczą w tej szkole mówił oskarżony na pierwszej rozprawie. Wtedy zeznawały też w charakterze świadków nauczycielki oraz dyrektor szkoły. Jak powiedziały, na plakatach nie było symbolu zbrodniczej organizacji. Zeznały, że oskarżony był wzburzony i wypowiadał zdanie: "Ukraińcy to mordercy i zbrodniarze" oraz "czego wy jeszcze uczycie w tej szkole". Dzień ukraiński miał charakter kulturowo-edukacyjny. Nie chodziło o edukację na tematy historyczne, ale bardziej o promowanie tolerancji wobec wszystkich obcokrajowców. Robiliśmy też dzień niemiecki w ramach projektu "Tolerancyjny Europejczyk" zeznała jedna z nauczycielek. Sąd uchylał pytania zadawane świadkom przez oskarżonego i jego adwokata Stanisława Zapotocznego na tematy historyczne, dotyczące ludobójstwa na Wołyniu i Kresach Wschodnich, uznając, że nie były one związane ze sprawą. Dyrektor placówki dla klas I-III odpowiedziała jednak na jedno z pytań i przyznała przed sądem, że sprawa tzw. rzezi wołyńskiej nie jest jej znana. Pytana przez dziennikarza PAP na korytarzu, czy nigdy nie słyszała o ludobójstwie na Kresach, potwierdziła. Zeznawałam przed sądem, który pouczył mnie o odpowiedzialności za składanie fałszywych zeznań dodała nauczycielka. Przed tygodniem w mowie końcowej adwokat oskarżonego zwrócił uwagę, że nie doszło do "nawoływania", ponieważ Madej nie miał takiego zamiaru. Skoro nie było zamiaru, nie było nawet szansy na nawoływanie, gdyż na korytarzu była jedna nauczycielka z dzieckiem i córka oskarżonego, a w bibliotece dwie nauczycielki, zatem nie doszło do przestępstwa z art. 256 KK przekonywał adwokat. Dodał, że w wypowiedzi, iż "Ukraińcy mordowali Polaków" zawarta była ocena historii, do której każdy ma zagwarantowane prawo w konstytucji. To było stwierdzenie faktu. Wypowiedzi oskarżonego nie były nawoływaniem podkreślił Zapotoczny. Wniósł o uniewinnienie, o to samo poprosił sam oskarżony. Madej zapowiedział złożenie apelacji do Sądu Okręgowego. Samego wyroku nie chcę komentować, ponieważ jest absurdalny. Podobnie jak jego uzasadnienie. Mój komentarz musiałby obrazić sędzię, dlatego nie zrobię tego. Na pewno jednak zachowałbym się tak samo, jak wtedy w szkole - powiedział Madej po wyroku.
    PAP
    Ps...Dlaczego u nas w kraju panuje taka cisza na temat 2 Maja 2014 roku w Odessie ? Gdzie mordowano ludzi paląc, toporkami do mięsa i wyrzucano ich przez okna ? Podobnie zresztą do tego nawoływał publicznie Wałęsa ! N koniec Lista Ukraińców w Polsce

    https://justice4poland.com/2017/03/23/lista-ukraincow-w-polsce/comment-page-1/
  • @kula Lis 67 08:23:36
    No popatrz co się dzieje!!Na Ukrainie, na najmniejszy słuszny zreszta gest ze strony polskiej np. usuniecie jakichś symboli banderowskich podnosi się wrzask i gulgotanie w naszym kierunku!!Ja nie mogę tego zachowania polskich władz każdego szczebla inaczej tłumaczyć, jak tylko jakimś narzuconym z zewnątrz naciskom,z podtekstem politycznym /Judeopolinoukra/.Jest też spora grupa pozytecznych idiotów, którzy leczą swoje kompleksy , udając "polskiego pana".Czyli jada np. na Ukrainę i rozdają nie swoje pieniądze udając sponsora i filantropa.Te wyrazy wdzięczności i fałszywe przymilania ich dowartościowują, czują się"lepsi".
    Nieraz pytałam ,JAK został ukrana na Ukrainie Zoriana Konowalec autorka i propagatorka hasła "Jeszcze Polska nie zginęła , ale zginąć musi, jeszcze Polak Ukraincowi buty czyścić musi".Które to hasło zostało powtórzone podczas marszu w Przemyślu!!!!!!!Chyba, że słowa pani Konowalec, to prognoza która się spełnia!!
    Jak ściga się na Ukrainie ohydne wpisy w internecie nt.Polski i Polaków????
    Jka zostali ukarani ukraińscy ochroniarze , którzy grozili Polakom,wyrzucanym lokatorom "drugim Wołyniem"??itd.

    http://www.dzienniknarodowy.pl/8162/ukraincy-grozili-lokatorom-wolyniem-zatrwazajace-z/
    i pan Tyma żyjący z polskich podatków!!!!!!!!!!!!!1
    http://www.dzienniknarodowy.pl/6388/prezes-zwiazku-ukraincow-w-polsce-grozi-nowym-woly/

    Nie chodzi o żarcie się tylko o adekwatne zachowanie, my się poniżamy
    sami.

    Zwłaszcza, że bez naszej zgody szarpie sie na konto Ukriany , polski budżet, na który się składamy coraz wyższymi daninami podatkami .Ciekawe jak wypadłoby referendum na ten temat???????
  • @trojanka 09:19:00
    Zewsząd słyszy się o marnej kondycji ZUS (pewnie po to, by podwyższać składki) jednocześnie "dobra zmiana" planuje emerytury z polskiego zusu dla Ukraińców, którzy będą mieli miejsce zamieszkania w Polsce, niezależnie ile tutaj odprowadzili składek. Ukraina nie będzie refundowała składek za okresy przepracowane tam.
    https://forumemjot.wordpress.com/2017/10/18/poslowie-kukiz15-zapowiadaja-interwencje-w-ministerstwie-ws-emerytur-i-rent-z-zus-dla-ukraincow/
  • @kula Lis 67 08:23:36
    Nie znam pana Krzysztofa Madeja z Wrocławia.
    To nazwisko popularne w Małopolsce. Można je znaleźć wśród 21 Polskich ofiar Obrony Lwowa pochowanych na cmentarzu Janowskimw w roku 1920.

    MADEJ WŁADYSŁAW ART. 1.P ART.POL. *1900 +1920
    https://kresy24.pl/bezcenne-odkrycie-w-kwaterze-obroncow-lwowa-na-cmentarzu-janowskim/

    Mój Tato rodem z okolic Krakowa :)
  • @wercia 10:03:04
    Zastanawiam się, czy przyczyną rosnącej niechęci przeciętnego Polaka do Ukrainy ,nie jest właśnie to nienaturalne i na siłę wpychanie nas wszystkich w "przyjaźń" z Ukrainą, w można śmiało powiedzieć ograbianie naszych pieniędzy budżetowych, przy piramidzie potrzeb w służbie zdrowia, emerytów,przewlekle chorych dzieci,przy karygodnym zaniedbaniu od wielu lat zdrowia psychicznego Polaków / nie wszyscy poza beneficjentami "nowego systemu",dobrze znieśli wiekopomne wprowadzenie demokracji,czy bezrobocie itp/.To porzucenie całkowicie jakiegokolwiek przygotowania Polaków do " nowego"...i to skutkuje codziennym doniesieniami o zabitym przez rodziców czy opiekunów ,dziecku,o zabiciu współmałżonka, o dziecku porzuconym w oknie życia lub śmietniku lub kolektorze ściekowym , o samobójstwach w tym rozszerzonym /matka lub ojciec zabija siebie i dzieci/.
    Polacy źle znoszą wielką nierównośc spoleczną jaka powstała.

    I z każdej strony słyszą, o wzruszającej trosce o Ukrainę i Ukraińców, o ich drogi, szpitale,szkoły,emerytury i renty, przejścia graniczne,firmy i ogrzewanie, czy dostawy gazu!!I zakazy ale dla POLAKÓW,dla Kresowian, dla usuwania banderowskich "upamiętnień" w Polsce, brak głowy państwa na uroczystościach kresowych itp. lekceważenie sprawy oddania kościoła św.M.Magdaleny we Lwowie przy ul.Bandery.Żebranina o zwrot kościoła trwa od lat, na razie Polacy płacą za możliwość odprawiania w niedzielę mszy św. W przerwach między koncertami a pokazami mody tamże.
    W Polsce zostały oddane do dyspozycji popów w celu odprawiania nabożeństw, kościoły polskie!!zdaje się ZA DARMO!!!!!!!!!!!!!
    http://www.dzienniklodzki.pl/religia/a/msze-dla-ukraincow-w-lodzi-zgierzu-i-piotrkowie,12006089/
    http://www.radio.kielce.pl/pl/post-60915


    To wszystko wzbudza naturalną niechęć Polaków, i to właśnie takie pokazowe lekceważenie wrażliwości i cierpliwości Polaków przez kolejne rządy , jest dziwne jakby faktycznie miało prowokować do czegoś .Bo to jest ich wina!!!!Polacy są wrażliwi na punkcie swojej godności!!
    Więc komu to ma słuzyć???
  • @trojanka 14:16:19
    c.b.d.o.
    https://youtu.be/HDdX17E9sR0
  • @trojanka 14:19:51
    Ukraińcy nie są już mile widziani w Izraelu? W odpowiedzi na pomnik Petlury Izrael zamyka „okno możliwości" dla Ukraińców. Obywatele Ukrainy przestali być mile widziani w Izraelu. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych kraju ma od teraz prawo rozpatrywać wnioski Ukraińców o udzielenie azylu w przyśpieszonym trybie, a co za tym idzie, prawo do ich przyśpieszonego odrzucania z późniejszą deportacją. W tej sytuacji pomnik Symona Petlury w Winnicy, który na domiar złego stanął w dzielnicy żydowskiej, mógł przelać czarę goryczy w stosunkach Izraela i Ukrainy. Do tej pory zgodnie z prawodawstwem Izraela wnioski o udzielenie azylu były rozpatrywane w ciągu sześciu miesięcy, z czego sprytni kandydaci aktywnie korzystali. Przyjeżdżali do kraju jako turyści, gdyż Ukraińcy nie potrzebują wizy, jeśli jadą do Izraela w celach turystycznych, a potem składali wniosek o udzielenie azylu. Zgodnie z „najskromniejszymi" szacunkami, w Izraelu przebywa obecnie około 20. tys. migrantów z Ukrainy. 15 tys. z nich złożyło już wnioski o azyl. Oczywiście, upragniony status otrzymują nie wszyscy, ale w ciągu półrocznego oczekiwania można było pracować bez przeszkód. Od teraz to okno możliwości dla obywateli Ukrainy jest już jednak zamknięte. Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Zagranicznych Izraela doszły do wniosku, że nie ma przeszkód, by Ukraińcy mogli bezpiecznie wrócić do ojczyzny i skrócili termin rozpatrywania wniosku do tygodnia. Ukraińcy mogą od teraz liczyć co najwyżej na niewielkie wydłużenie urlopu. Wyjątek zrobiono tylko dla uchodźców z obwodu ługańskiego i donieckiego, których wnioski są rozpatrywane jak dotychczas. Według oficjalnych danych Tel Awiwu podobny krok był po prostu koniecznością. Liczba Ukraińców i Gruzinów, którzy nielegalnie przebywają w kraju, według szacunków MSW przewyższyła już liczbę uchodźców z Afryki. Jest to więc działanie, mające na celu walkę z nielegalną migracją. Jednak można mieć co do tego pewne wątpliwości, gdyż w oczy od razu rzuca się pewna paralela: pomnik Petlury na Ukrainie, a w Izraelu decyzja o deportacji Ukraińców. O tym, że Tel Awiwowi, mówiąc łagodnie, nie podoba się heroizacja ukraińskich popleczników nazistów, władze Izraela mówiły już niejednokrotnie. Do tej pory kończyło się tylko na ostrych wypowiedziach i krytyce. Jednak pomnik Symona Petlury, który odsłonięto w Winnicy (o ironio losu!) w dzielnicy żydowskiej, mógł przelać czarę goryczy. Przecież to właśnie on jest odpowiedzialny za masowe pogromy w latach 1918 — 1921, w których wymordowano około 40.000 Żydów. Nawet Szolem Szwarcbard zabójca Petlury, który nie ukrywał, że działał w akcie zemsty za wymordowanie rodziny i innych Żydów, został uniewinniony przez francuski sąd. Tymczasem na Ukrainie ulicę w dzielnicy żydowskiej nazwano imieniem oprawcy żydów, stanął tam również jego pomnik. To już nie jest nawet policzek, to splunięcie w twarz. Dlatego nie ma się co dziwić, że obywatele Ukrainy nie są już mile widziani w Izraelu.


    Ps...Brawo Izrael, wreszcie przejrzeli kogo dotąd tak naprawdę popierali. Upaińcy stracili poczucie rzeczywistości i plują pod wiatr. Powoli świat otwiera oczy na ukraiński faszyzm. UPAdlina kijowskiej junty takich ma gieroi jaka sama. Zbrodnia wołyńska to nie tylko Polacy, zbrodnia wołyńska to także inne narody, w tym i żydzi. Kiedy Polska pójdzie żydowskim przykładem. Polskiej władzy Ukraińcy jeszcze więcej plują w twarz. Ale polska władza myśli, że to deszcz i dalej liże dupy Ukraińcom. Polacy opóźnieni w rozwoju ! Ale co się dziwić jak w polskim Sejmie siedzą banderowskie niedobitki i ich potomkowie niedokończonej Akcji Wisła. Nawet Węgrzy potrafią się postawić. Tylko nie polskie nieudaczniki. A polski rząd milczy kiedy Ukry stawiają pomniki Banderze i Petlurze, co to za rząd który nie chroni naszych interesów. Gdyby wyrzucić wszystkich Ukraińców z Polski z powrotem na Ukrainę a w ich miejsce przyjąć Białorusinów to w Kijowie wybuchłoby powstanie przeciwko obecnemu rządowi. Kurewstwo banderowców nie zna granic przyzwoitości! Postawić pomnik Petlury w dzielnicy żydowskiej i postawić pomnik Bandery (postawiono taki) na Wołyniu ? Izrael (izraelscy politycy) się wkurwiał, a Polska (polscy politycy) nawet nie "zamiauczała". Wniosek się raczej sam nasuwa. Jedno jest pocieszające, że takiego afrontu i obrazy Izrael raczej Ukrainie nie podaruje, mimo, że Ukrainą rządzą oligarchowie żydowskiego pochodzenia.
  • @trojanka 14:19:51
    Pomijając fakt a gdzie syjoniści są mile widziani? nigdzie!
    1080 – wygnanie żydów z Francji
    1098 – wygnanie żydów z Czech
    1113 – wygnanie żydów z Rusi Kijowskiej (Władimir Monomach "żydowinów w mieście nie osiedlać")
    1113 – największy pogrom w Kijowie
    1147 – wygnanie żydów z Francji
    1171 – wygnanie żydów z Włoch
    1188 – wygnanie żydów z Anglii
    1198 – wygnanie żydów z Anglii
    1290 – wygnanie żydów z Anglii.
    1298 – wygnanie żydów ze Szwajcarii
    1306 – wygnanie żydów z Francji ("Znajdź wiedźmę!") 3.000 – spalonych żywcem)
    1360 – wygnanie żydów z Węgier
    1391 – wygnanie żydów z Hiszpanii: 30 000 przybitych, 5000 spalonych żywcem!
    1394 – wygnanie żydów z Francji
    1407 – wygnanie żydów z Polski
    1492 – wygnanie żydów z Hiszpanii (Prawo o wiecznym zakazie na wjazd do kraju)
    1492 – wygnanie żydów z Sycylii
    1495 – wygnanie żydów z Litwy i Kijowa (Książę Aleksander)
    1495 – wygnanie żydów z Florencji
    1496 – wygnanie żydów z Portugalii
    1510 – wygnanie żydów z Anglii
    1516 – wygnanie żydów z Portugalii
    1516 – zakaz osiedlania się żydów w Wenecji, oprócz getta
    1541 – wygnanie żydów z Austrii
    1555 – wygnanie żydów z Portugalii
    1555 – zakaz osiedlania się żydów w Rzymie, oprócz getta
    1567 – wygnanie żydów z Włoch
    1570 – wygnanie żydów z Niemiec (z Brandenburgii)
    1580 – wygnanie żydów z Nowogrodu (Iwan Groźny)
    1591 – wygnanie żydów z Francji
    1616 – wygnanie żydów ze Szwajcarii
    1629 – wygnanie żydów z Hiszpanii i Portugalii (Filipp IV)
    1634 – wygnanie żydów ze Szwajcarii
    1655 – wygnanie żydów ze Szwajcarii
    1701 – ostateczne wygnanie żydów ze Szwajcarii (edykt Filipa V)
    1660 – wygnanie żydów z Kijowa
    1806 – "ultimatum" Napoleona (druga próba stworzenia państwa Izrael)
    1828 – wygnanie żydów z Kijowa

    Do tego można dorzucić fakty prześladowań żydów w przedrewolucyjnej Rosji, zebrane przez metropolitę Petersburga Jana Ładoskiego (Snyczewa) w jego książce "Samodzierżawie Ducha” (wydawnictwo L. Z. Jakowlew, 1994,, Związek prawosławnych braterstw Sankt- Petersburga).

    "Żydom wjeżdżać do Rosji z handlem nie wolno, ponieważ wiele złego czynią”, mawiał Jan Groźny.

    "Wolę widzieć u siebie narody wiary mahometańskiej i pogańskiej ,niż żydów: oni są szachrajami i oszustami. Tępię zło, a nie je mnożę", mówił Piotr I.

    Katarzyna Wielka w swoim dekrecie "O wysiedleniu żydów z Rosji" w dniu 26 kwietnia 1727 r. nakazała "wszystkich wyprawić z Rosji za granicę natychmiast, i w przyszłości pod jakimkolwiek pozorem nie wpuszczać i stanowczo przestrzegać tego".

    Zebrane przez duchownego Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej sentencje i dekrety carów Rosji dobrze tłumaczą, w czym kryła się we wszystkich okresach niechęć różnych narodów w tym Rosjan do żydów. Gdzie by oni nie żyli, wszędzie mieli sławę oszustów, łajdaków, szachrajów i zwodzicieli. Komu podobałoby się sąsiedztwo takich ludzi? Nikomu! Stąd i pogromy żydów, które powstawały w jednym miejscu, potem w innym. Stąd zakazy ich pobytu w danym kraju, i wprowadzenie „czerty osiedlenia” dla żydów w imperium rosyjskim.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031