Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
98 postów 51 komentarzy

Banderowski IPN

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

,,Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się obowiązującą prawdą'' - Josef Goebbels

Krwawy zbir, który dowodzoną przez  siebie sotnią Udarnyky - 4, wchodzącej w skład kurenia Rena dokonał zbrodniczych pacyfikacji ponad 20 polskich miejscowości, mordując bezlitośnie setki bezbronnych polskichkobiet, dzieci, nielicznych mężczyzn i starców,  Wołodymyr Szczygielski - Burłaka. Dziś to bohater walki z komuną Instytutu Pamięci Narodowej pana prezesa Jarosława Szarka i wszystkich jego pomagierów.

 

Genezę i cele powstania tzw. ,,Głównej Komisji Badania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu'', która w rzeczywistości nie miała i nie ma po dzień dzisiejszy absolutnie nic wspólnego z jakimikolwiek badaniami oraz dążeniami do wyświetlenia pełnej prawdy o zbrodniach dokonanych na Narodzie Polskim w całym okresie trwania Drugiej Wojny Światowej i w kilka lat po jej zakończeniu, jak również ukazania w pełnym świetle zbrodniarzy, którzy dokonali zbrodni ludobójstwa i masowej eksterminacji Naszego Narodu, w sposób szczegołowy opisał dr. Jacek Edward Wilczur, najmłodzszy żołnierz zgrupowania Jana ,,Ponurego'' Piwnika w swojej książce zatytułowanej ,,Ścigałem Iwana ,,Groźnego'' Demianiuka''.Komisja tapowołana do życia w 1991 roku, zlikwidowała Główną Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, z której następnie w roku 1998 wyłonił się ,,sławetny'' IPN. Celem jednej i drugiej instytucji, jak pisze dr. Wilczur, nie było bynajmniej badanieżadnych zbrodni popełnionych przez III Rzeszę Niemiecką i wszystkich jej koalitów w latach 1939-1945, oraz ściganie zbrodniarzy wojennych wywodzących się ze wszystkich formacji zagłady III Rzeszy oraz sprzymierzeńców Niemiec tj. litewskich szaulisów, ukraińskich banderowców czy estońskich esesmanów, ale zakończenie ich ścigania, a przekierowanie wzroku wszystkich na zbrodniarzy komunistycznych, którzy odtąd mieli być priorytetem we wszystkich wymienionych działaniach obu tych instytucji. Od chwili przejęcia przez nowych władców IIIRP wyłonionych w wyniku magdalenkowego, gangsterskiego dealu z Kiszczakiem w 1989 roku, zaczęto bezwzględnie usuwać z GKBZHwP po prostu wyrzucając na zbitą twarz wszystkich tych pracowników komisji wraz doktorem Jackiem Wilczurem, którzy zajmowali się dotąd w komisji przez całe długie lata, zbieraniem wszelkich dowodów na popełnione przez niemieckich, ukraińskich i litewskich zbordniarzy wojennych zbrodnie przeciwko Narodowi Polskiemu i ściganiu tychże zbrodniarzy. Wszystkie te prowadzone do tego czasu śledztwa przez pracowników komisji zakończono, zamiatając je dosłownie pod dywan. Odtąd zaczęły również znikać z komisji pod nową już nazwą całe worki akt udokumentowanych dowodów na zbrodnie przeciwko ludzkości popełnione przez niemieckich, ukraińskich i litewskich członków z formacji zagłady takich jak Waffen SS, Czarnych Kruków (formacja skupiająca w swoich szeregach ponad 5 tysięcy ukraińskich wachmanów SS, strażników w niemieckich obozach zagłady zbudowanych przez Niemców na terenie całej obecnej Polski, członków OUN-UPA, SS Galizien, szauliców, Saugumy i Ypatingas Burys.

 

Dr. Jacek E. Wilczur - najmłodszy żołnierz Świętokrzyskiego zgrupowania Armii Krajowej majora Jana Piwnika - ,,Ponurego''. Przez ponad 30 lat pracownik Głównej Komisji Badania Zbrodnii Hitlerowskich w Polsce. Świadek oskarżenia na procesie w Jerozolimie w 1988 roku, ukraińskiego wachmana SS, członka formacji zagłady ukraińskich ,,Czarnych Kruków'', strażnika i sadystycznego zbrodniarza w niemieckich obozach zagłady w Sobiborze i Treblince II, Iwana ,,Groźnego'' Demianiuka.To właśnie dlatego, że dzięki pracy Jacka Wilczura i zgormadzeniu przezeń niepodważalnych dowodów winy Demianiuka, dzięki czemu postawiono tego ludobójce przed sądem, został wyrzucony z pracy w komisji, w 1991 roku, gdy ministrem sprawiedliwości i zarazem szefem GKBZHwP został koncesjonowany ,,arcykatolik'' Wiesław Chrzanowski, który zaraz po po objęciu szefostwa nad GKBZHwP, waląc pięścią w blat swego biurka wrzeszczał do sowjego podwładnego, że odtąd, dopóki on będzie szefem komisji, Wilczur nie będzie w niej pracował już ani minuty dłużej.

W to miejsce zaczęły powjawiać się tworzone ad hoc już przez nowychpracowników GKBZPNP, a potem IPN całe tomy akt dotychczasowych ukraińskich i litewskkich zbrodniarzy wojennych, z wyżej wymienionych formacji zagłady jako...OFIAR KOMUNIZMU. Dziś, to co opisał w swojej książce dr. Jacek Wilczur pełne potwierdzenie w informacji podanej przez księdza Tadeusza Isakowicza - Zaleskiego na jego blogu, którą powtórzyły portale prawy.pl i kresy.pl że jeden z internautów odnalazł nie podlegający żadnej dyskusji dowód na to, że IPN nie jest żadną instytucją zajmującą się ochroną dobrego imienia Narodu Polskiego i ścigania zbrodniarzy wojennych okresu Drugiej Wojny Światowej, ale instytucją zajmującą się przemianowywaniem ukraińskich zbrodniarzy wojennych z OUN-UPA na ofiary komunizmu, a tym samym ukazywania ich jako.. bohaterów walki z komunizmem, którym należy się oddanie czci, hołdu oraz godnego ich upamiętnienia. Krótko mówiąc IPN stał się instytutem ochrony pamięci banderowskich rezunów i esesmanów z niemieckich, ukraińskich i litewskich zbrodniczych formacji SS, OUN-UPA, szaulisów, Saugumy i wielu innych.

Potwierdził to, że tak istotnie się dzieje w jego instytucji nawet obecny szef Oddziałowego Biura Badań Historycznych IPN w Rzeszowie dr.hab. Adam Kaczmarek, który przyznał, że rzeczywiście kilkanaście lat temu wpisano na listę „Burłaka”. Dr hab. Kaczmarek podkreślił, że doszło do tego podczas sprawowania funkcji prezesa IPN przez Leona Kieresa, a szefa pionu naukowego przez Pawła Machcewicza. Dodał także, że „niestety” w tych rejestrach, a także w publikacjach dotyczących skazanych przez okręgowy sąd wojskowy w Rzeszowie znajduje się sporo innych banderowców. Zaznaczył również, że wynikało to z narzuconych wówczas wytycznych. Przedstawiciel IPN z którym rozmawialiśmy podkreślił, że obecnie trudno usunąć Szczygielskiego i innych upowców z listy represjonowanych, bez narażenia się na jakieś zarzuty.

Jak wynika z wynurzeń dr. Kaczmarka usunięcie obecnie banderowskich rezunów z listy ,,pokrzywdzonych'' przez kopmunizm mogłoby... spowodować liczne protesty i narażenie się tym samym jego instytucji na liczne zarzuty. Tak więc najprawdopodobniej ukraińskie zbiry z OUN-UPA, mordercy Polaków z Kresów będą nadal figurować na listach IPN jako bohaterowie walki z komuną, gloryfikowani i nadal przedstawiani najmłodszemu pokoleniu Naszej Polskiej młodzieży jako postacie do..naśladowania. Tak smutna, a dla wielu być może druzgocąca prawdaczym w istocie jest obecny tzw. Instytut Pamięci Narodowej. To zarazem tłumaczy dlaczego jest taki ,,nieporadny'' ściganiu banderowskich zbrodniarzy wojennych i unika w ogóle tematu zbrodni OUN-UPA i SS Galizien.

Ironią losu jest również to, że w 1998 roku, co najmniej kilka tysięcy banderowskich zbrodniarzy z OUN-UPA i dywizyjników z SS Galizien, zrzeszonych w tzw. ,,Ukraińskim związki ofiar okresu stalinowskiego terroru'', otrzymało od IPN glejty...ofiar pokrzywdzonych przez komunizm. Oprócz tego otrzymali prawa kombatantów Drugiej Wojny Światowej!  W ostatnim okresie czasu nagłaśniana jest sprawa zmniejszania lub odbierania emerytur członkom zbrodniczej UB i SB, w której to narracji określa się to jako długo oczekiwaną sprawiedliwość dziejową. Jednak jakimś dziwnym, a możewcale nie, ,,zbiegiem okoliczności'', nie wspomina się publicznie ani słowem o fakcie wypłacania i to od wielu już długich lat bardzo wysokich emerytur w oparciu o prawa należne kombatantom wojennym, członkom ukraińskich  zbrodniczych formacji zagłady tj. OUN-UPA i Waffen SS Galizien.Jest rzeczą zdumiewającą, a zarazem skandaliczną, że My Polacy jako potomkowie ofiar tych ludobójcow, a często także same ofiary tych bestii wypłacamy z naszych podatków sowite, sięgające kilku tysięcy złotych miesięcznie, emerytury naszym katom! Gdzie jest drugi kraj na świecie, który czyniłby podobne rzeczy względem zbrodniarzy którzy wymordowali członkom Narodu ofiar setki tysięcy bliskich, płacąc im jeszcze za to hojną ręką, że mordowali NasPolaków z taką zaciekłością, nienawiścią i bestialstwem?

Zastanawiam się, kiedy,  jako cały Naród, pójdziemy po rozum do głowy i zrobimy wreszcie porządek w naszym wlasnym domu, jakim jest Polska. Chyba nigdy tego nie doczekam.

Jacek Boki - Elbląg 17 listopad 2017 r.

********************************************

O skandalu poinformował znany działacz kresowy ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. „Myślałem, że usunięcie obrońców Birczy z Grobu Nieznanego Żołnierza to szczyt służalstwa wobec Ukrainy. Ale okazało się, że niestety nie. Na oficjalnej stronie IPN jeden z Internautów znalazł bowiem informację, że Wołodymyr Szczygielski, pseud. „Burłaka”, UPA i dowódca trzeciego napadu na Birczę został – uwaga!!! – uznany za „represjonowanego przez PRL z powodów politycznych”” napisał na swoim profilu na jednym z portali społecznościowych. „I to człowiek, który jest odpowiedzialny za mordowanie Polaków w Baligrodzie i 20-stu innych wsiach…. Pełna aberracja umysłowa!” skonstatował, dodając, iż jest to również zniewaga dla „Żołnierzy Wyklętych”, których stawia się w równym szeregu z ukraińskimi ludobójcami. „Czy także niemieccy dywersanci z „Werwolfu” i pospolici kryminaliści, tylko dla tego, że skazani zostali w czasach PRL, też będą bohaterami Trzeciej RP?” pyta duchowny. Co ciekawe, w oficjalnych dokumentach polskiego IPN, w opisie czynu widnieje zapis: „w okresie od miesiąca czerwca do grudnia 1944 r. na terenie ZSRR, a od tej pory do dnia 21 czerwca 1947 na terenie Polski (…) do 3 września 1947 na terenie Czechosłowacji należał do nielegalnej organizacji występującej pod nazwą >>UPA<<”. Jest tam również adnotacja o tym, że oprócz ataków na posterunki MO, UB, ACz i WP, dokonał bezpośredniego zabójstwa dwóch osób i kierował pacyfikacją 20 miejscowości. Oznacza to, że tego mordercę spod znaku tryzuba polski IPN zrównał z Żołnierzami Wyklętymi, prowadzącymi walkę z sowieckim najeźdźcą i marionetkowymi władzami komunistycznymi na wiele lat po zakończeniu II wojny światowej. Poniżej link do karty Wołodymyra Szczygielskiego w indeksie osób represjonowanych.

**************************************************

Myślałem, że usunięcie obrońców Birczy z Grobu Nieznanego Żołnierza to szczyt służalstwa wobec Ukrainy. Ale okazało się, że niestety nie. Na oficjalnej stronie IPN jeden z Internautów znalazł bowiem informację, że Wołodymyr Szczygielski, pseud. „Burłaka”, UPA i dowódca trzeciego napadu na Birczę został – uwaga!!! – uznany za „represjonowanego przez PRL z powodów politycznych”. I to człowiek, który jest odpowiedzialny za mordowanie Polaków w Baligrodzie i 20-stu innych wsiach. Pełna aberracja umysłowa! A przy tym zniewaga dla „Żołnierzy Wyklętych”, których stawia się w równym szeregu z ukraińskimi ludobójcami. Czy także niemieccy dywersanci z „Werwolfu” i pospolici kryminaliści, tylko dla tego, że skazani zostali w czasach PRL, też będą bohaterami Trzeciej RP?

//isakowicz.pl/skandaliczna-decyzji-ipb-w-sprawie-mordercow-z-upa/

 

Źródła:

Ukrainiec mordował Polaków – polski IPN uznał go za represjonowanego przez PRL z powodów politycznych

//prawy.pl/61127-ukrainiec-mordowal-polakow-polski-ipn-uznal-go-za-represjonowanego-przez-prl-z-powodow-politycznych/

//arch.ipn.gov.pl/represje/pdf_file/0002/100010/Szczygielski_Wlodzimierz.pdf

Ks. Isakowicz przypomina: upowiec który napadał na Birczę pozostaje na liście represjonowanych w PRL

https://kresy.pl/wydarzenia/ks-isakowicz-przypomina-upowiec-ktory-napadal-bircze-pozostaje-liscie-represjonowanych-prl/

https://kresy.pl/wydarzenia/ks-isakowicz-przypomina-upowiec-ktory-napadal-bircze-pozostaje-liscie-represjonowanych-prl/

KOMENTARZE

  • autor
    Kolegium IPN, członkowie Kolegium: prof. Andrzej Nowak, prof. Piotr Franaszek, Bronisław Wildstein, dr hab. Sławomir Cenckiewicz, prof. Józef Marecki, prof. Tadeusz Wolsza, prof. Wojciech Polak, prof. Jan Draus, Krzysztof Wyszkowski?????????????

    Żaden z nich nie rozumie interesu narodowego polaków. Oni mają za zadanie pluć na Rosję, konfliktować nas za wszelką cenę z Rosja w interesie grup bankstersko - syjonistycznych z usraela.
    Niektórzy z nich mają zafałszowane zyciorysy. Zieją nienawiścią w podstępny sposób przeciw chrześcijanom - słowianom.
    Wystarczy popatrzeć na ich antypolskie gęby, można się domyśleć jakie mają zadania.
    ,,Perłka" Wildstein - on to rozumie polaków, albo ziejący nienawiścią Nowak, podstepny ukrainiec Draus itp. Całe to kolegium to wyznawcy zdrajcy nad zdrajcami czyli L. Kaczynskiego, przybłędy z Upadłęj.
    Jestesmy mniejszością w Polsce.
    Co tu dużo mówić w 96 roku zamordowano mojego rzecznika prasowego Solidarnosci Ursusa i kolejny ,,żond" tuszuje śledztwo, ponieważ to Polak - narodowiec a wiec takich można mordować.
    Jeszcze troche a takich jak My, mogą zaczać mordować w imię poprawności politycznej, tak by się przypodobać okupantom z Upadłej czy z uapadłej Polski w imię interesów usraelskich.
  • no
    Przynajmniej nie można im zarzucić braku konsekwencji skoro ex partyzanci bandyci po wojnie stali się wyklętymi . Zasługi czasu wojny przesłaniają bandyctwo po wojnie. Tak w przypadku UPA fakt ich zbrodni przesłaniają ściganie i eliminacja po wojnie przez NKWD i UB . Przy czym Rosjanie lepiej się sprawili. Upowcy przetrwali bezkarnie w Polsce w ukryciu, a na zachodzie hołubieni jako potencjalny oręż w walce z UW
  • Autorze..
    Ukraina oskarżyła Polskę o zerwanie porozumienia. Odmowa wpuszczenia do Polski sekretarza międzyresortowej komisji Ukrainy Światosława Szeremeta narusza porozumienia, osiągnięte podczas spotkania przedstawicieli komitetu konsultacyjnego prezydentów Ukrainy i Polski, powiedziano w ukraińskim MSZ. Wcześniej rzeczniczka MSZ Mariana Beca powiedziała, że do ukraińskiego MSZ został wezwany ambasador Polski Jan Piekło po tym, jak polska służba graniczna nie wpuściła Szeremeta. Jak głosi informacja MSZ Ukrainy opublikowana na stronie internetowej resortu, polskiemu ambasadorowi powiedziano, że zakaz wjazdu dla Szeremeta "jest sprzeczny z logiką konstruktywnych porozumień współprzedstawicieli konsultacyjnego komitetu prezydentów Ukrainy i Polski, które zostały osiągnięte 17 listopada 2017 roku w Krakowie". W ministerstwie wyrażono nadzieję, że osiągnięte porozumienia "pozwolą niezwłocznie rozwiązać nieprzyjemną sytuację" związaną z ukraińskim urzędnikiem. Spotkanie współprzedstawicieli konsultacyjnego komitetu prezydentów Ukrainy i Polski odbyło się w Krakowie w piątek, strony omówiły bieżący stan stosunków dwustronnych i potwierdziły swoją wolę umocnienia partnerstwa strategicznego.



    Ps....Jednak Ukraina ma dyplomację na poziomie neanderlandczyków, jak oni nie wpuszczają Polaków to jest wszystko w porządku, ale jak Polacy nie wpuszczają gloryfikatora SS, to już jest wielki krzyk i skomlenie. Teraz należy poczekać na ruch Polaków, czy utrzymają tą linię, czy za chwilę z podkulonym ogonem na polecenie amerykanów polecą na ukrainę przepraszać i prosić o wybaczenie.
  • Autorze..
    https://cdnpl2.img.sputniknews.com/images/536/01/5360171.jpg


    Żonę Poroszenko podejrzewa się o kradzież pieniędzy niepełnosprawnych dzieci. Pierwsza dama Ukrainy, Maryna Poroszenko, może być zamieszana w pranie brudnych pieniędzy przez międzynarodowe fundacje humanitarne, stworzone do pomocy niepełnosprawnym dzieciom. O tym pisze "Luxembourg Herald" powołując się na źródło w Ministerstwie Finansów Ukrainy. "Dana działalność wpierana jest przez Marynę Poroszenko, żonę prezydenta, która osobiście kontroluje napływ środków na rachunki tych fundacji i aktywnie bierze udział w ich promowaniu" głosi artykuł. Według informacji gazety, USA i państwa europejskie przelewały pieniądze na potrzeby ukraińskich niepełnosprawnych dzieci poprzez podstawione międzynarodowe fundacje pomocy humanitarnej. Środki z kont organizacji humanitarnych były kierowane do różnych firm, w tym i zarejestrowanych w rajach podatkowych, a same fundacje zamykano, głosi artykuł. Luksemburska gazeta oddzielnie wymienia organizację International Renaissance Foundation George'a Sorosa, przez którą według tego schematu przechodziły dziesiątki i setki milionów dolarów. Źródło w Ministerstwie Finansów Ukrainy przedstawiło luksemburskim dziennikarzom dane o działalności organizacji charytatywnej "Silna Ukraina", w której pracy brała udział Maryna Poroszenko. Według słów rozmówcy gazety, po tym jak organizatorzy fundacji przywłaszczyli sobie pieniądze, dana organizacja została zlikwidowana. Wiceszef administracji prezydenta Ukrainy Rostisława Pawlenko również podejrzewana jest o udział w tym schemacie korupcyjnym.

    Ps..Podłe żydostwo nawet chore dzieci okrada. Bardzo typowo ukropskie...Baba wygląda na wiedźmę. Pierwsza baba UPAdliny musi przecież mieć własne fundusze. Nie może przecież polegać tylko na swoim CZEKOLADOWYM CUDAKU. Kosmetyki kosztują. Maryna i z buzi jest podobna do "mało-żonka". Na botox potrzebowała bidna. Zawsze podejrzewałem, że ta cała humanitarność to wielkie oszustwo, żeby bogaci mogli się jeszcze bardziej wzbogacić. Jest na YouTube taki filmik, jak I-dama Upainy, puściła głośnego BĄKA, na konferencji prasowej prezydenta Poroszenki. Ten hit oglądało kilka milionów zwolenników Upainy.
  • @gnago 15:13:43
    Rosjanie wysyłali tą dzicz banderowską do piachu lub do kopalni węgla i uranu w Workucie, tam żyli krótko.
  • Autorze..
    https://kresy.pl/wydarzenia/prof-rezmer-zrezygnowal-funkcji-wiceprzewodniczacego-polsko-ukrainskiego-forum-historykow/
  • @gnago 15:13:43
    Teraz w "podzięce" Polacy będą pracować na ukraińskie emerytury, które oni dostaną po przepracowaniu pół roku w Polsce. Gratuluję pomysłu z 2012 i K. Kamyszowi.
  • Autorze..
    https://media.wplm.pl/pictures/825/upscale_True/path/2017/11/21/825/360/e57f6b55447c4f82b24e266a632f8f45.jpeg


    Prof. Partacz: Z Ukraińcami trzeba twardo negocjować. "Mam nadzieję, że kwestia pana Szeremety jest początkiem spraw".

    Najwyższy czas, że tacy ludzie jak pan Szeremeta mają zakaz wjazdu do Polski wobec tych wygłupów, które robią Ukraińcy nie wpuszczając na swój teren naszych obywateli, również mnie. We wrześniu przecież dano mi pieczątkę na trzy lata z zakazem wjazdu na Ukrainę mimo, że ja tylko badam historię zgodnie z prawdą mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Czesław Partacz, historyk, badacz stosunków polsko-ukraińskich.

    wPolityce.pl: Roczny zakaz wjazdu do Polski Swiatosława Szeremety coś zmienia w naszych stosunkach polsko - ukraińskich, czy może je zaognia?


    Prof. Czesław Partacz: Mam nadzieję, że kwestia pana Szeremety jest początkiem sprawy, bo niestety nasze państwo jest tutaj bardzo niekonsekwentne. Jeżeli rozebrano pomnik w Hruszowicach, postawiony nielegalnie, to należało jednocześnie rozebrać wszystkie inne, by było wiadomo, że Polska jest i istnieje jako państwo silne. Dopiero od kilku tygodni pan minister Waszczykowski zaczął być konsekwentny, ale bez jakiegoś przekonania. Myślę, że dopiero młode pokolenie polityków, które zrozumie co to jest patriotyzm i dbałość o interes państwa zacznie coś robić więcej. Najwyższy czas, że tacy ludzie jak pan Szeremeta mają zakaz wjazdu do Polski wobec tych wygłupów, które robią Ukraińcy nie wpuszczając na swój teren naszych obywateli, również mnie. We wrześniu przecież dano mi pieczątkę na trzy lata z zakazem wjazdu na Ukrainę mimo, że ja tylko badam historię zgodnie z prawdą.

    Czym motywowano ten zakaz?

    Na granicy powiedziano mi, że w komputerze jest zakaz wpuszczania mnie na Ukrainę. Po jakimś czasie zjawił się kierownik zmiany i pokazał mi sms, który dostał z SBU z Kijowa. Tam było napisane, że w ich dokumentach mam wbity zakaz na wjazd na teren państwa ukraińskiego do 11 maja 2020 roku. Po pół godzinie przyniósł mi dwustronicową decyzję, próżno szukać w niej jakichś konkretów. SBU to taka hybryda- ideologia nacjonalistyczna, sprawność i podejrzliwość sowiecka. Pan senator Jackowski złożył dwa dni później interpelacje do MSZ w tej sprawie, a Straż Graniczna wysłała notę do MSZ, do tej pory nie ma na nią odpowiedzi. Wracając do samej Ukrainy, to najbiedniejsze państwo w Europie, któremu Polska cały czas podaje rękę, a z ich strony spotykamy się bez przerwy z jakimś bardzo dziwnym działaniem.


    Cały czas chodzi o problem polityki historycznej?

    To nie jest tylko polityka historyczna, ona jest jednym z elementów. Rzecz polega na tym, że to państwo różni nasi politycy uważają za sojusznika, a oni nas za sojusznika strategicznego wcale nie uważają. Ukraińcy orientują się na Izrael, Niemcy i Stany Zjednoczone. Trzeba pamiętać, że ukraińscy nacjonaliści zawsze byli proniemieccy, są i będą. Oni marzą o wielkiej imperialnej Ukrainie, gdzie jak pisał Kołodziejski- jeden z ich ideologów- „kozackie konie przepędzi po Placu Czerwonym i ulicami Warszawy”. To państwo to jest taka dziwna hybryda banderowsko-KGB-owska. Mimo, że Ukraina upada, rozpada się, jest biedna, to oni cały czas trzymają sztywno swoją politykę. Ludzie Wschodu żyjący w cywilizacji bizantyjsko- urańskiej cenią tylko siłę, wszelkie ustępstwa traktują jako słabość.


    Twierdzi Pan, że Ukraina nie traktuje poważnie naszego państwa, bo wyciągamy do niej rękę?

    To, że Polska jest dla nich dobra - i aż za dobra- to traktują, że Polakom można wejść na głowę i robić to, co im się podoba. Tym bardziej, że przecież w Polsce są już miliony Ukraińców, nie mówię już o mniejszości. Zdumiewa to, co się stało ostatnio z Pomnikiem Nieznanego Żołnierza. Dzień przed Świętem Niepodległości w obecności ministra Macierewicza powieszono na nim tablice poświęcone miejscom oporu Polaków przeciw UPA. Po uroczystościach zrobił się tak wielki wielki wrzask Kijowie i u nas, były tak wielkie naciski, że w nocy podmieniono tablicę, usuwając z niej nazwę Birczy. O czym to świadczy? Że my Polacy jesteśmy w swoim własnym kraju pilnowani przez nich od rana do nocy, mają tak doskonały wywiad i działają przeciwko Polsce. Tymczasem my w tych kwestiach nie mamy chyba żadnych służb. Być może spowodowane jest to przez bardzo słabe kadry urzędnicze.

    Jest szansa na wznowienie badań poszukiwawczo- ekshumacyjnych na Ukrainie?

    Nie możemy w tej chwili ustępować. Było posiedzenie Komitetu Konsultacyjnego obu prezydentów, gdzie w sumie uzgodniono, że ekshumacje będą, ale bez żadnych warunków. Natomiast w Kijowie zaczęto mówić od razu, że „pozwalamy na ekshumacje, ale pod warunkiem, że Polacy odbudują zburzone pomniki”. Takich uzgodnień nie było, stąd wniosek, że Ukraińcom cały czas należy patrzeć na ręce. Pamiętam jak prezydent Kwaśniewski z prezydentem Kuczmą odsłaniali pomnik po wymordowanej polskiej wsi. Wszystko było uzgodnione, napisy, wygląd pomnika. Przyjechał prezydent Kwaśniewski go odsłaniać i co się okazało? Że napis jest zupełnie inny, zupełnie zmieniono jego sens i są w nim jeszcze błędy ortograficzne. Jak można z takim partnerem cokolwiek uzgadniać?


    Takich przypadków było więcej?

    Kiedy prezydent Komorowski był na Ukrainie, to dostał jajkami i akurat uchwalono w tym samym dniu straszne ustawy fałszujące historię. Gdy z kolei prezydent Poroszenko był u pana prezydenta Dudy, to dostał ogromną pożyczkę. Pan prezydent Duda miał kilka drobnych rzeczy w zamian do do załatwiania na Ukrainie. Chodziło m.in. o kwestię dwóch kościołów. Powiedziano: „Tak, tak załatwimy”, a później okazało się, że „nic nie załatwią, bo nie można załatwić”. My cały czas wyciągamy do nich rękę, a oni do nas podchodzą z butem. Przecież cały czas coś im dajemy, pomagamy, wydajemy ogromne pieniądze na szkolenie samorządowców, budowę dróg,

    Jakie widzi Pan wyjście z tej sytuacji?


    Z Ukraińcami trzeba twardo negocjować, wszystko zapisywać, nic „na gębę” i trzeba prowadzić politykę zgodną z interesem państwa, a nie z interesem poszczególnych grup mniejszości narodowych. Trzeba pamiętać, że oni budują swoje państwo w opraniu o fałszywą ideologię i fałszywą historię, a to się bardzo źle skończy. W końcu Rosjanie „pogonią im kota” i wyląduje u nas 5-10 milionów zaczadzonych nacjonalizmem neobanderowców i dopiero wtedy będzie problem.

    Rozmawiał Piotr Czartoryski-Sziler



    Ps..Brawo. Już Jarema Wiśniowiecki dał nam przykład jak z nimi postępować. Super wywiad! Dobry wywiad pokazujący jakie są faktyczne rozbieżności pomiędzy Polską i Ukrainą. Lektura dla polityków PiS. W końcu pokazaliście konkretnego i prawdziwego eksperta wschodnich spraw. Powiedział to co każdy normalny człowiek w Polsce wie, a czego niewiedza nasi zaczadzeni Politycy Prawicy. Ten wywiad miłośnicy bandery w naszym ? rządzie powinni się nauczyć na pamięć, to dedykacja dla p. Kaczyńskiego, Waszczykowskiego, Terleckiego, Kuchcińskiego, Macierewicza, Morawieckiego, Karczewskiego i wielu innych. Nie można dopuścić do powstania enklaw ukraińskich na terenie Polski, bo to może się źle skończyć dla Polaków. Znane powiedzenie "bić Lachiw" wysysają z mlekiem matki. Młode pokolenie zrozumie co to jest patriotyzm? Przecież Duda jest młody a jest jednym z największych ukrainofilów, mało zwraca uwagi na polskie interesy w relacjach z Ukraińcami.

    Ciekaw jestem co na to pani Przełomiec, pan Targalski? Kolejnym posunięciem powinno być ograniczenie ilości ukropów w Polsce. Do tych wszystkich, którym język polski przechodzi z trudem przez czarno-fioletowe gardło, którym Prof. Partacz nie podoba się....Pakować manele i spieprzać z Polski do swoich...Donbas czeka na was! Mentalność niewolnicza naszych kolejnych rządów jest źródłem samobójczej polityki wobec Ukrainy, czyżby wzmacnianie tego chorego państwa było w naszym interesie? Czuję się upokorzony jako obywatel. Prof. Koneczny już 100 lat temu zaliczył obszar za Bugiem do cywilizacji turańskiej. Makabryczne zbrodnie na Kresach, SS Galizien, zbrodnie banderowskie, Donbas, Odessa itd. potwierdzają tezę w 100%. Będziemy się przyglądać i zobaczymy czy pełzanie urzędników pisowskich przed banderowcami się w końcu skończy, czy to tylko zasłona dymna przed przyszłorocznymi wyborami, żeby nie było, że nie dbają o polską rację stanu.
  • @gnago 15:13:43
    Po co strona polska w ogóle wchodzi w relacje z tym krajem? To co jest teraz i co tam będzie zadecydują 2 panowie Volker i Surkow. Sprawę izolacji w Europie załatwią Węgry i Rumunia. Odnośnie Rosji - kiedy wreszcie zerwą stosunki dyplomatyczne z krajem z którym prowadzą "wojnę"? Lub chociaż przestaną od nich kupować węgiel? Ukraina w dalszym ciągu kupuje paliwo dla swoich elektrowni jądrowych w Rosji. Wysyła tam także do wzbogacania posiadany przez siebie uran. I kto tu współpracuje z Rosją?


    https://strana.ua/news/106245-ukraina-kupila-jadernoho-topliva-na-331-mln-za-10-mesjatsev-2017-hoda.html


    https://strana.ua/news/106263-mtsou-vyvez-uranovoe-syre-iz-ukrainy-v-rossiju-v-ramkakh-hodovoho-kontrakta.html

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

TAGI