Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
108 postów 51 komentarzy

Obrona Lwowa 1-22 XI 1918 i Orlęta Lwowskie

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

WIECZNA CZEŚĆ, PAMIĘĆ I CHWAŁA BOHATERSKIM ,,ORLĘTOM LWOWSKIM'', KTÓRZY NIE ZAWAHALI SIĘ POŚWIĘCIĆ OFIARY WŁASNEGO ŻYCIA, W OBRONIE POLSKIEGO LWOWA

12 listopada, dzień po święcie Niepodległości, przypada setna rocznica wyzwolenia Przemyśla, spod zbrodniczej okupacji ukraińskich hajdamaków tzw. ,,Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej'', bronionego przez Orlęta Przemyskie, a dziesięć dni później setna rocznica wyzwolenia Lwowa bronionego przez ,,Orlęta Lwowskie''. Zarówno jedna, jak i druga rocznica, obok stulecia odzyskania przez Naszą Ojczyznę swego niepodległego bytu, nie została w ogóle wzięta pod uwagę przez obecną ekipę rządzącą z PiS, i nie odbędą się w związku z tym ŻADNE uroczystości państwowe w Warszawie, z udziałem prezydenta, premiera, rządu i parlamentarzystów RP, związane z tymi dwoma NAJWAŻNIEJSZYMI wydarzeniami, połączonymi z jubileuszem odzyskania przez Polskę swojej Niepodległości po 123 latach zaborów. Obrazu tej HAŃBY dopełniło rok temu usunięcie z rocznicowych paszportów, które zostaną wydane po 5 listopada br., wizerunku bramy lwowskiego cmentarza ,,Orląt Lwowskich'', z dwoma lwami, strzegącymi miejsca wiecznego spoczynku, bohaterskich obrońcow, tego ZAWSZE Polskiego miasta.

Smutnym również faktem jest to, że wszystkie środowiska Kresowe działające w Polsce, wiedząc o tym fakcie, także nie pomyślały wcześniej o zorganizowaniu własnych, społecznych uroczystości z okazji przypadających w tym właśnie czasie obu, jakże ważnych dla Polaków rocznic, pokrywających się z datą wskrzeszenia niepodległego bytu naszej Ojczyzny.

(dopisek J.B.)

 

Autor artykułu:

GRZEGORZ CHAJKO

Konflikt ukraińsko-polski narastał od końca XIX w., przy czym zaczął przybierać mocniej na sile przy końcu I wojny światowej wskutek ukraińskich dążeń niepodległościowych. Odpowiednia dla Ukraińców sytuacja do przejęcia Lwowa nadarzyła się w 1918 r., kiedy to następował kres istnienia państwa austrowęgierskiego.

Dowództwo austriackie poczęło faworyzować stronę ukraińską i dopomagać jej w objęciu władzy we Lwowie. W tym celu do miasta sprowadzono pułki składające się przeważnie z Ukraińców, a Polaków wysyłano w inne rejony monarchii. Ukraińcy poczęli czynić przygotowania do zbrojnego zamachu i objęcia ważniejszych obiektów w mieście. Niestety podzieleni politycznie Polacy zbagatelizowali doniesienia o wrogich przygotowaniach. We Lwowie pozostali jedynie nieliczni wojskowi, wśród których znajdował się m.in. por. Ludwik de Laveaux i kpt. Czesław Mączyński. W dniu 28 X 1918 r. w Krakowie utworzono Polską Komisję Likwidacyjną, co dodatkowo przyspieszyło ukraińskie działania.

W dniu 1 XI t. r. nad ranem Ukraiński Komitet Wojskowy dokonał zbrojnego zamachu przy użyciu wspomnianych wcześniej pułków i opanował najważniejsze obiekty w mieście, jednakże na szczęście dla strony polskiej – nie całego Lwowa. Od razu powstały dwa ośrodki oporu: w szkole Sienkiewicza i w Domu Technika. Miasto Lwów w przeważającej większości zamieszkiwali Polacy, co przyznawali nawet sami Ukraińcy, i nie mogli oni pogodzić się z myślą, że mają być oderwani od powstającej po latach niewoli Ojczyzny.

Po pierwszym szoku, poczęła zgłaszać się do polskich punktów werbunkowych przede wszystkim młodzież. Pomyślnym zbiegiem okoliczności w dniu 31 X odbywał się ogólnoakademicki zjazd młodzieży polskiej. Oni to nazajutrz 1 XI podjęli uchwałę o przyłączeniu się do walki o miasto i wezwali do tego innych. Apel zyskał szeroki odzew, gdyż do szeregów walczących poczęła napływać młodzież pochodząca z różnych warstw społecznych: studencka, szkolna, rzemieślnicza, robotnicza, wiejska oraz grupa dziewcząt. Ten liczny i ofiarny w walkach udział młodzieży w obronie Lwowa przeszedł do historii, a młodych uczestników określa się powszechnie mianem Orląt Lwowskich.

Jeszcze tego samego dnia dowódcą obrony został kpt. Mączyński. Komenda Główna często zmieniała miejsce pobytu, ale nie miało to większego znaczenia, gdyż poszczególne oddziały prowadziły w początkowym etapie walkę partyzancką, nie skoordynowaną ze sztabem. Dopiero po kilku dniach sytuacja pod tym względem ustabilizowała się. Przez pierwsze 3 dni działające drobne grupy odparły ataki ukraińskie, a w pościgu za nimi zajęli szereg obiektów, przez co polski stan posiadania znacznie się poszerzył. W dniu 5 XI Naczelna Komenda wydała rozkaz nr 1, w którym podzieliła obszar na 5 odcinków obrony. Położenie Polaków we Lwowie ilustrują załączone plany sytuacyjne.

Naczelna Komenda obrony Lwowa, rok 1918. Od lewej: dr Lech Gluziński, ppor. Wawrzyniec Dajczak, kpt. Stanisław Bac (referat uzbrojenia), pdch. Selzer, dr Łapiński, Kmita, komendant Czesław Mączyński – dowódca obrony Lwowa, Ajdukiewicz, por. dr Antoni Jakubski (II szef sztabu), dr Majbaum, por. Stanisław Borkowski (adiutant), dr. Browiński, por. Ludwik de Laveaux, kpt. Pieradzki (Pieracki), dr Lesław Węgrzynowski, ppor. dr Albin Garbień (adiutant komendanta Mączyńskiego). Fot. Instytut Polski im. W. Sikorskiego w Londynie

Roman Abraham ( w centrum) i jego ,,oddział straceńców'' przed lwowskim ratuszem 22 XI 1918, w dniu wyzwolenia Lwowa

Jako ciekawostkę można podać, iż w obrębie Lwowa zajmowanym przez Polaków znalazła się katedra greckokatolicka św. Jura wraz z metropolitą Andrzejem Szeptyckim, zaś w ukraińskiej strefie pozostał arcybiskup rzymskokatolicki Józef Bilczewski. Warto też wspomnieć, że w pierwszych dniach walki Polacy pozbawieni byli często broni, którą dopiero przyszło im zdobywać na przeciwniku.

Wskutek zaistniałej sytuacji wojennej zachodnia część miasta pozostawała w rękach polskich, wschodnia – ukraińskich. Do zrywu zbrojnego młodzieży włączyła się także inteligencja tworząc komitety obywatelskie. Powstał nawet komitet polsko-ukraiński, ale proponowana przez niego próba pojednania, nie zyskała najmniejszego zainteresowania wśród obu walczących stron. Podejmowano też próby ustabilizowania sytuacji wewnątrz, gdyż po Lwowie grasowały bandy przestępców zbiegłych z więzień, dezerterów z armii i inne grupy przestępcze. Miasto wykończone obciążeniami wojennymi cierpiało z powodu braku żywności i opału. Polacy poczęli też organizować regularne oddziały wojskowe, przejmując tym samym część obowiązków spoczywających dotychczas na orlętach. Udało się ponadto uruchomić 3 poaustriackie samoloty, które używano w celach zwiadowczych, kurierskich i bojowych.

Nie sposób opisywać dzień po dniu starć obu stron, gdyż bez względu na czas były one zażarte, a front zmieniał się każdego dnia a nawet godziny. Już od początku listopada niektórzy dowódcy organizującego się Wojska Polskiego próbowali przyjść z pomocą walczącemu miastu. Najbardziej skuteczna pomoc wyruszyła z Krakowa. Jednakże walki o Przemyśl opóźniły jej przybycie. Z kolei Naczelny Wódz Józef Piłsudski w rozkazach z 12 i 16 listopada polecił przyśpieszenie odsieczy.

W dniu 20 listopada w godzinach południowych dotarła do Lwowa odsiecz pod dowództwem ppłk. Michała Karaszewicza-Tokarzewskiego. Nie bez pewnych trudności ppłk Tokarzewski przejął komendę nad połączonymi wojskami.

Michał Karaszewicz - Tokarzewski - wyzwoliciel Polskiego Lwowa

Dwa dni później do centrum miasta wkroczyły patrole i plutony por. Romana Abrahama, a on sam wraz z chor. Józefem Mazanowskim zmienił powiewającą na ratuszu flagę z ukraińskiej na polską. Zdobycie Lwowa nie kończyło jeszcze wojny, której kres przyniósł dopiero 1919 r.

Podczas walk ulicznych poważnie uszkodzone zostały przez Ukraińców niektóre obiekty, jak np. budynek Poczty Głównej czy kościół św. Elżbiety, w którym zginęły 4 osoby.

W sumie w walkach uczestniczyło 1421 młodocianych obrońców, z których najmłodszy miał 9 lat. Cztery lata starszy Antoni Petrykiewicz, który zmarł 28 XII 1918 r. wskutek odniesionych ran, został pośmiertnie odznaczony przez marszałka Józefa Piłsudskiego srebrnym krzyżem orderu Virtuti Militari i jest najmłodszym jak do tej pory uhonorowanym tym zaszczytnym odznaczeniem. Po zakończeniu wojny z Ukraińcami i bolszewikami w 1920 r. władze niepodległej Polski postanowiły wydzielić z Cmentarza Łyczakowskiego fragment, który nazwano Cmentarzem Obrońców Lwowa, powszechnie dziś nazywanym Cmentarzem Orląt. Spoczęły na nim poległe w walce Orlęta, zarówno z wojny ukraińsko-polskiej 1918-1919, jak też polsko-bolszewickiej 1920 r.

Antoś Petrykiewicz -Lwowskie orlątko - najmłodszy kawaler orderu Virtuti Militari

Jurek Bitschan - ,,Orlątko lwowskie'' - mały, WIELKI BOHATER!

Cmentarz urządzono według projektu Rudolfa Indrucha – studenta Wydziału Architektury Politechniki Lwowskiej i uczestnika walk o Lwów. W okresie międzywojennym cmentarz stanowił swego rodzaju mauzoleum pamięci. Po zakończeniu II wojny światowej, gdy Lwów znalazł się w granicach Związku Radzieckiego, cmentarz pozostał opuszczony, a władze sowieckie zbezcześciły go. W katakumbach urządzono garaże i zakład kamieniarski, dobudowano do obiektu piętro, a przez część nekropolii przeprowadzono drogę. W sierpniu 1971 r. na cmentarz wjechały sowieckie czołgi, które zrównały go z ziemią, niszcząc przy okazji kolumnadę. W okresie upadku ZSRR i kształtowania się niepodległej Ukrainy, pracownicy polskiej firmy Energopol, pracujący na terenie Ukrainy półlegalnie odremontowali w pewnym stopniu nekropolię. Przez następne lata ukraińskie władze miejskie Lwowa blokowały na różne sposoby odbudowę i nie wyrażały zgody na uroczyste otwarcie cmentarza. Dopiero 24 VI 2005 r. stało się to możliwe, w obecności rezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i Wiktora Juszczenki.

Miasto Lwów jako jedyne w Polsce zostało uhonorowane za bohaterską postawę orderem Virtuti Militari. Uroczysta dekoracja miała miejsce 11 XI 1920 r., a dokonał jej marszałek Piłsudski.

Dnia 29 X 1925 r. z Cmentarza Obrońców Lwowa zabrano wybrane losowo szczątki nieznanego obrońcy, przewieziono do Warszawy i złożono w Grobie Nieznanego Żołnierza, gdzie spoczywają po dziś dzień.

Do dnia dzisiejszego żyje ostatni z Orląt Lwowskich, 103-letni mjr Aleksander Sałacki.

Źródła:

Obrona Lwowa 1-22 XI 1918 i Orlęta Lwowskie

https://kresy.pl/kresopedia/obrona-lwowa-1-22-xi-1918-i-orleta-lwowskie/

Lwów 1918 - Cena niepodległości

//okruchyhistorii.blogspot.com/2016/11/lwow-1918-cena-niepodlegosci.html#more

Michał Karaszewicz-Tokarzewski (1893-1964)

https://dzieje.pl/postacie/michal-karaszewicz-tokarzewski

Antoś Petrykiewicz

//kresykedzierzynkozle.pl/2018/11157/

KOMENTARZE

  • UKRAIŃSKI MINISTER: POLACY POWINNI PRZEPROSIĆ ZA ORLĘTA LWOWSKIE
    Ten osobnik ,ma prawo wjazdu do Polski po poprzednich bezczelnych rzygach na Polskę!!
    Bo Polska wstała z kolan!

    https://kresy.pl/wydarzenia/ukrainski-minister-polacy-powinni-przeprosic-za-orleta-lwowskie/


    https://kresy.pl/publicystyka/wywiady/bakun-o-sprawie-lwowskich-lwow-to-karygodne-ze-nasz-rzad-i-dyplomacja-nie-potrafia-tego-z-ukraina-zalatwic/
  • Więcej "przyjaciół" więcej!
    Proponuję córkę, zonę lub wnuczkę jakiegoś ministra, może wtedy cokolwiek zrozumieją!!


    https://www.wykop.pl/link/4615367/zielona-gora-w-sobote-dwoch-ukraincow-zgwalcilo-kobiete-ofiara-powaznie/

    https://www.prawdaobiektywna.pl/polska/policja-zatrzymala-podejrzanego-o-gwalt-6061.html

    https://www.youtube.com/watch?v=PUKDjw7cqqY

    https://wolnosc24.pl/2017/06/19/ukraincy-zakatowali-kobiety-w-warszawie-gwalcili-je-bili-i-grozili-nozem-zostali-aresztowani/

    https://www.prawdaobiektywna.pl/polska/policja-zatrzymala-podejrzanego-o-gwalt-6061.html
  • We Lwowie po raz kolejny upokorzono Polskę .
    https://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/isakowicz-zaleski/blogi/news-we-lwowie-po-raz-kolejny-upokorzono-polske,nId,2650444

    Ale co tam skoro można!!Przecież Polska jest wolna i demokratyczna NIE???
  • PROF. W. OSADCZY O CHĘCI USUNIĘCIA PRZEZ ROL LWÓW Z CMENTARZA ORLĄT LWOWSKICH: UKRAINA PO RAZ KOLEJNY UPOKARZA POLSKĘ
    http://www.radiomaryja.pl/informacje/polska-informacje/prof-w-osadczy-o-checi-usuniecia-przez-rol-lwow-z-cmentarza-orlat-lwowskich-ukraina-po-raz-kolejny-upokarza-polske/

    Ukraina zażądała usunięcia lwów z Cmentarza Orląt Lwowskich. Oświadczenie w tej sprawie przyjęła wczoraj Rada Obwodowa Lwowa. Jej członkowie uznali, że posągi to „symbol polskiej okupacji Lwowa”, a lwy postawiono nielegalnie.

    W uzasadnieniu czytamy, że ustawianie pomników odbywa się na tle niszczenia ukraińskich monumentów na terytorium Polski. Zdaniem Rady Obwodowej Lwowa jest to prowokacja Ukrainy, która doprowadzi do pogorszenia się polsko – ukraińskich stosunków.

    Do sprawy odniósł się prof. Włodzimierz Osadczy, dyrektor Ośrodka Badań Wschodnioeuropejskich – Centrum Ucrainicum Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Jego zdaniem Ukraina po raz kolejny upokarza Polskę.


    PS.Ale co tam , wszyscy mogą kto tylko ma ochotę!!
    Czy Jezioro Świteź już zmeliorowane z polskich podatków??
    Sady założone z polskich podatków??
    https://kresy.pl/wydarzenia/gospodarka/polskie-msz-placi-na-rozwoj-ukrainskiego-sadownictwa-konkurencji-dla-polskich-rolnikow/
    No to można pluć dalej na Polaków!!
  • Talbot - ekspert od Wschodu...
    Talbot znowu milczy!
    Zawsze przeciw Rosji - nigdy przeciw Ukrainie.
  • Polskie bohaterstwo i Orlęta lwowskie
    https://www.polishnews.com/polskie-bohaterstwo-i-orleta-lwowskie

    https://i0.wp.com/www.polishnews.com/wp-content/uploads/2014/11/lwow-kossak.jpg

    Mianem Orląt Lwowskich, określa się najmłodszych mieszkańców Lwowa, którzy widząc brak regularnych oddziałów Wojska Polskiego w listopadzie roku 1918, jako ochotnicy walczyli z nacierającym wojskiem ukraińskim.

    Najmłodsi bohaterowie

    W skład wspomnianych oddziałów Orląt Lwowskich, wchodzili studenci, młodzi robotnicy i uczniowie szkół średnich. W walkach o Lwów, uczestniczyły z z bronią w ręku około 6022 osoby, w tym 1374 uczniów szkół powszechnych i średnich. Wiek 2640 walczących Orląt, nie przekroczył 25 roku życia, najmłodszy obrońca miasta, miał zaledwie 9 lat. Kolejny mały bohater, Antoś Petrykiewiecz mający wówczas 13 lat, został kawalerem Orderu Wirtuti Militari. Pierwsze walki o Lwów, rozpoczęły się w dniu 1 listopada 1918 roku.
  • @Robik 23:52:00
    O jejku Robik,nie żądaj od zadaniowanego żeby podważał źródło swojego dochodu!
    Trynd jest taki, jak można najbardziej wyciszać i umniejszać zbrodnie upowsko-ukraińskie,obecną probandeowską politykę,opluwanie i szarpanie Polski i szukać na siłę najbardziej rachitycznych punktów "wspólnej" historii.
    Choćby to miało upokarzać, obrażać wszystkie możliwe uczucia Polaków.
    Przecież "cyngla" nie wolno ruszać, po to dokarmiają banderowskiego Frankensteina naszym kosztem, jako Al Kaide w tym rejonie!
    Zostało im postawione zadanie /czasem dla zmylenia przeciwnika , udają że ich to rusza i potępiają pisząc pseudo posty na temat banderowskiej Ukrainy, czy podlewając pseduo patriotycznym sosem//.
    Żeby była jasność, nikt nie chce żadnej szarpanki z Ukrainą,/ jest tam niewiele normalnych ludzi, ale są/wiem bo czytam czasem wypowiedzi normalnych ludzi/ ale trochę prawdy i przyzwoitości i na miłość Boską odrobinę godności!
    Zresztą ci którzy powiedzą cokolwiek nieprzychylnego na banderyzm są prześladowani!!
    Nie po to ich władcy, karmią za nasze pieniądze banderyzm żeby ktoś go podważał.Są im potrzebni.
    Skąd się biorą te ataki i pomawianie Polski o najbardziej absurdalne rzeczy/ mam wrażenie że pomysłodawca jest wciąż ten sam,JUST 447/.

    Oczywiście wszyscy którzy nie bardzo popierają przymuszaną w podły sposób "integrację" z Ukrainą, która bezustannie odwołuje się do swojej nazistowskiej przeszłości, maja być na mocy hasbarskich zaleceń "stygmatyzowani". Są takie dwa "stygmaty", jeden to antysemityzm, a drugi to "agenci Kremla", oba maja chyba tego samego "ałtora"i ten sam cel...uciszać ludzi!
    Drugim, jest oczywiście przygotowka psychologiczna tłumu, do uzasadnienia pewnej napaści która jest planowana.
    Tak samo "przygotowywano" atak na Libię i Kadafiego czy Irak, czy trwająca od 2011 roku wojnę w Syrii/kiedyś kwitnącym kraju/!Należy zrobić z ofiary planowanego ataku potwora, którego można tylko unicestwić.
    Dlatego "demokracja" unicestwia "reżimy" gdzie jej się podoba teren , bogactwa albo teren służący do zdobycia w/w.
    Do tego służą w/w trolle.
    Zaczepki , podsrywanki ,na niepodobającym się ich mocodawcom postach!Zgodę na upokarzanie Polaków nazywają "racją stanu" , którego nie wiem , może stanu Oregon???
  • @Autor
    Mnie w młodości uczono takiej piosenki:

    "O mamo otrzyj oczy,
    z uśmiechem do mnie mów,
    Ta krew, co z piersi broczy
    Ta krew to za nasz Lwów.

    Ja biłem się tak samo
    jak starsi, mamo, chwal
    Tylko mi ciebie Mamo,
    Tylko mi Polski żal"

    Pamiętam tylko tę pierwszą zwrotkę i fragmenty innych.
    Może ktoś przypomni resztę...
  • @trojanka 23:54:19
    http://niezalezna.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15411464471d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg


    Niepokojące doniesienia z Litwy. Z wojskowej kwatery na Rossie zniknęły biało-czerwone szarfy. Niepokojące doniesienia docierają do nas z Wilna. Lokalne litewskie media informują, że późnym wieczorem w Dniu Wszystkich Świętych z kwatery wojskowej na Nowej Rossie zniknęły biało-czerwone szarfy opasujące nagrobki polskich żołnierzy. Kilka z nich leżało między grobami. Z informacji portalu Wilnoteka wynika, że osoby, które jeszcze parę godzin wcześniej widziały wstęgi na krzyżach, twierdzą, że nie ma mowy o tym, by spadły one przypadkowo lub się zaczepiły. Jest to zamierzony akt wandalizmu, bo ktoś metodycznie zrywał każdą biało-czerwoną szarfę czytamy na portalu. Na cmentarzu są zamontowane kamery monitorujące, które być może pomogą w odnalezieniu sprawców. Nigdy dotąd nie spotkaliśmy się z takim przypadkiem powiedziała honorowa prezes Społecznego Komitetu Opieki nad Starą Rossą Alicja Klimaszewska. Na Wileńszczyźnie upowszechniła się tradycja, by na święta narodowe, wojskowe oraz na dzień zaduszny opasywać krzyże i pomniki na polskich cmentarzach wojskowych biało-czerwoną wstęgą. Akcje opasywania zwykle organizuje w przeddzień święta młodzież polskich szkół i harcerze. Na Nowej Rossie spoczywają żołnierze polscy i litewscy, polegli w latach 1919–1920 w bratobójczej walce o Wilno. Spoczywa tam też pięciu żołnierzy z Samoobrony Wileńskiej, którzy polegli w walkach ulicznych z Niemcami i bolszewikami w końcu grudnia 1918 r. i na początku stycznia 1919 r. W środku tej kwatery, pomiędzy grobami polskich i litewskich żołnierzy, stoi kolumna z napisem „Wilno swoim wybawcom”. Do 1939 roku wieńczył ją orzeł.

    Ps...Nawet taka maleńka Litwa nie szanuje Polski i Polaków. Wystarczy pojechać na Litwę aby zobaczyć "miłość Litwinów do Polaków". Wcześniej niż później Liwa i Łotwa przyłączą się do Rosji. Litwini to mentalność z którą przyjaźni nigdy było i nigdy nie będzie. Litwini to wrzód i trzeba ostro ich jechać dyplomatycznie! Media z prawa i lewa (jakiś dziwny konsensus panuje, czyżby okrągłostołowy) nie poruszają kliku tematów: 1) temat imigracji nie istnieje w prawych i lewych mediach, pełna zgoda "tego nie ruszamy, trzeba być tolerancyjnym i otwartym" , lewa strona tych którzy chcą by Polska była Polską nazwą "faszystami, nazistami", prawa strona "ruskimi trollami , płatnymi trollami ubecji" . 2)temat kolejny to żydowskie wpływy, znów to samo. 3) temat kolejny to banki i bankowcy i ich zyski i kredyty. 4) temat kolejny to dostęp do broni dla praworządnych obywateli cywilnych. 5) temat kolejny to fałszywe gadanie o przyjaźni z wrogami Rosji , bo myślimy, że jak Rosja nas okupowała (zabory) i najechała, to "wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem" i znów lewica powie o "nietolerancji i nacjonalizmie" (do czego się przyznaję i z czego jestem dumny) a prawa strona mediów powie "ruski agent" a prawda jest taka, że ani Ukraińcy ani Litwini nie byli i nie są nam przyjaźni, antypolonizm panuje u żydów, na Ukrainie, w Niemczech i na Litwie, naszymi przyjaciółmi są Węgrzy, każdy kto ma rodzinę z kresów (dawna Polska przed 1939) od dziadków usłyszy prawdę, tak jak na Ukrainie była Rzeź Wołyńska tak na Litwie były antagonizmy wobec Polaków , oni nas nienawidzą jako "panów" (czyli szlachtę), moja rodzina była posiadaczami ziemskimi przed wojną, 200 hektarów mieliśmy w okolicach Wilna/Grodna/Woronowa, znamy Litwinów, uwierzcie, że prawda jest ani po lewej ani po prawej nie jest się ruskimi agentem jak się mówi, że Ukraińcy banderowcy a Litwini nacjonaliści co do SS wstępowali, tak jak były konflikty z żydami którzy w biznesie oszukiwali Polaków przed wojną (historie "swój do swego po swoje") więc kochani prawda jest po środku, nie jest to ruska agentura, Polska musi być silna dla Polaków, Polacy muszą dbać o siebie, nie o innych, tylko o siebie, zrozummy to zanim będzie za późno, albo egoizm albo śmierć i bieda i bycie kopanym, żadnego wydawania kasy na obce cmentarze, wydawanie kasy tylko na nasze polskie cmentarze, nie na cmentarz żydowski w Polsce ale na cmentarz polski w Wilnie czy Lwowie, dbajmy o Polaków a nie o obcych, nie nastawiajmy głowy przeciw mocarstwom by bronić tych którzy nas tak samo nie lubią jak Rosji, nie ma tu zasady "wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem", poza Węgrami przyjaciół nie mamy , gdy węgierska armia odmawiała atakowania Polaków w czasie 2 wojny to zarówno Ukraińcy jak i Litwini ochoczo do SS wstępowali, Polska ma dbać o Polaków, jak trzeba to dbać o Węgrów.
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:55:37
    No, skoro nikt nie pamięta:
    "Z prawdziwym karabinem,
    U pierwszych stałem czat.
    O nie płacz za swym synem,
    co za Ojczyznę padł.

    Refren

    Czy jesteś Mamo ze mną
    Nie słyszę Twoich słów
    W oczach mi trochę ciemno
    Obroniliśmy Lwów...."
  • @kula Lis 67 11:09:08
    Już nawet cudzoziemcy, zauważają mizerię i śmieszność polskich władz, oraz spychanie narodu polskiego do ludzi drugiej lub trzeciej kategorii.

    https://kresy.pl/publicystyka/spencer-p-morrison-dla-kresy-pl-polska-musi-postawic-polakow-na-pierwszym-miejscu/

    SPENCER P. MORRISON DLA KRESY.PL: POLSKA MUSI POSTAWIĆ POLAKÓW NA PIERWSZYM MIEJSCU.
    29 października 2018|1 Komentarz|w Publicystyka, Wywiady |Przez Michal Krupa


    Przekonanie, że ​​Polska musi importować Ukraińców i Azjatów do pracy na niskopłatnych stanowiskach jest oczywiście nieprawdziwe. Polacy będą wykonywać pracę pod warunkiem, że otrzymają sprawiedliwe wynagrodzenie, którego nie otrzymują, ponieważ rynek pracy jest w pierwszej kolejności zalewany imigrantami. Tu leży haczyk. Polska powinna patrzeć na Amerykę jako przykład tego, czego unikać – podkreśla w rozmowie z portalem Kresy.pl, Spencer P. Morrison, redaktor naczelny portalu National Economics Editorial, analityk gospodarczy i autor.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:57:36
    Orlątko
    Artur Oppman

    Mamo,czy jesteś ze mną?
    Nie słyszę Twoich słów!
    W oczach mi trochę ciemno...
    Obroniliśmy Lwów!
    Zostaniesz biedna sama.
    Baczność! Za Lwów! Cel! Pal!
    Tylko mi Ciebie,mamo,
    Tylko mi Polski żal!

    Obraz „Orlęta Lwowskie” Stanisława Kaczora Batowskiego.


    https://pbs.twimg.com/media/Dq-75rWV4AEzrTF.jpg

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

TAGI