Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
182 posty 123 komentarze

Sławomir M. Kozak - "Łzy Anioła"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Znaczenia dat; jak manipulować obiektami. 9/11.

Za uprzejmą zgodą Pana Sławomira Kozaka, publikuję fragment jego najnowszejk książki, która ukaże się w przyszłym roku, którą wyda wydawnictwo ,,Oficyna - Aurora''. Będzie to z kolei ósma książka Pana Sławomira poświęcona wydarzeniom 11 września 2001 roku w USA, w których demaskuje kłamstwa, jakimi jesteśmy na ten temat karmieni już od osiemnastu lat, czyli o rzekomym sprawstwie tych ,,ataków'' na USA, których sprawcami mieli być mityczni islamscy fanatycy, z jeszcze bardziej nie tyle mitycznej co operetkowej ,,Al Kaidy'', nomen omen tworu amerykańskich służb specjalnych, a dokładnie ukochanego dziecka niejakiego Zbigniewa Brzezińskiego, który był głównym architektem jej powstania w połowie lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, w czasie trwania wojny w Afganistanie.

Zarówno ta najnowsza książka Pana Sławomira Kozaka, jak siedem wcześniejszych ukazuje wszystkie fakty mające związek z tymi pamiętnymi wydarzeniami z 11 września 2001 roku, przedstawiając je niemal godzina po godzinie, a potem fałszowanie tych  faktów, usuwanie niewygodnych świadków wydarzeń, zacieranie śladów itp., przez kolejne lata od tamtego czasu. Zapraszam więc do lektury tego fragmentu, nowej książki mojego przyjaciela i zarazem z całego serca zachęcam do zapoznania się z całym wcześniejszym pisarskim dorobkiem Pana Sławomira Kozaka, jako ODTRUTKĄ na osiemnaście lat kłamstw dotyczących wydarzeń 9/11, czyli początkiem niekończącej się tzw. ,,wojny z terrorem'', a w rzeczywistości wojny globalnych elit władzy przeciwko całej ludzkości, czyli przeciwko Nam wszystkim, którzy za pomocą tego rodzaju kolejnych gier wojennych, chcą zapędzić Nas do gułagów, wyśnionego przez siebie Nowego Porządku Świata, w którym przewidzieli dla nas rolę bezwolnych rabów, którzy gdy tylko przestaną być im już do czegokolwiek potrzebni, zostaną przerobieni na nawóz, który urzyźni ziemię ich wyśnionych posiadłości Nowego Świata dla wybrańców spośród wybranych.

 

Jacek Boki - Elbląg 12 wrzesień 2019 r.

 

Urywek książki, która ukaże się nakładem Oficyny Aurora wiosną przyszłego roku.

Przez wiele lat doświadczeń „naukowcy” potrafili dojść do niesamowitych osiągnięć. Bezinwazyjne i bezbolesne sterowanie ludzkimi odczuciami można w świetle przytaczanych w moich wcześniejszych książkach faktów uznać wręcz za działalność dobroczynną.

Ale pewien jestem, że zarówno Amerykanie, jak i cała reszta świata dała się 11 września zmanipulować właśnie dzięki długotrwałym „pracom” psychologów nad reakcjami poszczególnych osobników gatunku ludzkiego, a w następstwie nad całymi ich masami.

Chcę tu przytoczyć i rozwinąć kilka spostrzeżeń wyartykułowanych parę lat temu przez Edwarda Curtina, wykładowcę socjologii na Massachusetts College of Liberal Arts. Otóż Curtin zwrócił uwagę na celowe operowanie przez specjalistów od propagandy paroma kalkami, które wtłaczano Amerykanom na długo przed rzekomymi „islamskimi” zamachami na ich kraj.

Po kolei.

Pearl Harbor. Po raz pierwszy, w interesującym nas kontekście, termin ten został użyty we wrześniu 2000 roku. W raporcie PNAC1, zatytułowanym "Odbudowa amerykańskich sił obronnych"2 jego autorzy podkreślili, że USA nie będą w stanie zaatakować Iraku czy Afganistanu, "dopóki nie nastąpi jakieś katastroficzne wydarzenie, niczym nowe Pearl Harbor”. Jak wspominałem w poprzednich książkach, film „Pearl Harbor”, o ogromnym budżecie, zrealizowany zresztą przy wydatnej pomocy Pentagonu, pojawił się w amerykańskich kinach już 25 maja 2001 roku i był hitem kasowym przez kolejne letnie tygodnie. Tak się składało, że tego roku przypadała akurat 60 rocznica japońskiego ataku na amerykańską bazę Pearl Harbor, jednak przypomnieć należy, że dopiero 7 grudnia. Czymś zupełnie naturalnym i zrozumiałym z przyczyn reklamowych i ekonomicznych, byłoby odczekanie z premierą do tego właśnie dnia.

Dlaczego tego nie zrobiono i pospieszono się z tym w tak niewytłumaczalny, zdawałoby się sposób? Bo już od pierwszych chwil po zamachach 11 września to historyczne zdarzenie przywoływane było w prasie i telewizji tysiące razy. Porównanie tych odległych o ponad pół wieku ataków narzucało się wówczas Amerykanom w sposób samoistny.

Ground Zero. To kolejne skojarzenie odwołujące się do czasów II Wojny Światowej, którego po raz pierwszy użył już 11 września, o godzinie 11:55 niejaki Mark Walsh, od noszonej podkoszulki z reklamą motocykla Harley-Davidson, nazywany później przez media „Harley Guy”. Podczas „przypadkowego” wywiadu ulicznego przeprowadzanego przez reportera Fox News3, Rick’a Leventhal’a, Walsh przywołał termin „Ground Zero - punkt zerowy”, czyli nazwane tak przez amerykańskich uczonych epicentrum eksplozji pierwszej bomby atomowej, jakiej dokonano w 1945 roku, w Nowym Meksyku. Wspomnieć tu trzeba, że określenie to, już od pierwszych chwil swego istnienia, we wczesnym okresie zimnowojennym, było wykorzystywane do tworzenia mitu o zagrożeniu nuklearnym, jakie czeka Amerykę, jeśli nie zaangażuje się ona w rozwój tej przerażającej technologii. Również George Bush, jak i inni urzędnicy jego administracji, używali tego porównania z upodobaniem, wpływając w ten sposób na podświadomość Amerykanów, którym pojęcie „Ground Zero” podsuwało przed oczy wizję nuklearnej zagłady, czekającej ich z rąk bezlitosnych islamistów, ale i dawało w późniejszych latach różnej maści dezinformatorom możliwość rozpowszechniania „teorii spiskowej” o wykorzystaniu do zniszczenia WTC ładunków nuklearnych.

Nawiasem mówiąc, prace nad bombą atomową, określono nazwą „Projekt Manhattan”, a ośrodek badawczy, który ją tworzył w latach 40., miał główną siedzibę przy ulicy Broadway numer 270, w Nowym Jorku, kilka przecznic na północ od World Trade Center.

Homeland. To słowo Amerykanom w sposób oczywisty kojarzy się z pojęciem „ojczyzny” w wydaniu niemieckim. Określało ono w hitlerowskich Niemczech wizję wielkiej Rzeszy, propagandowo wykorzystywane przez Hitlera już od roku 1934. Niemiecki Heimat, czyli ziemia rodzinna i jego bardziej polityczny odpowiednik – Vaterland, w jakiejś mierze zdają się pobrzmiewać w wyrazie homeland. Dźwięczy w nim wroga ideologia kanclerza Rzeszy, każąc się przy okazji zastanowić nad uwielbieniem amerykańskich neokonów dla hitlerowskiej socjotechniki. Wyraz ten również gęsto przewijał się w przytaczanym wcześniej raporcie PNAC. Został zresztą wprzęgnięty w nazwę powołanego w wyniku 9/11 Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego – Department of Homeland Security, gdzie słowo homeland ściśle powiązano z security, wytwarzając podświadome przekonanie o konieczności obrony ojczyzny przed złem ucieleśniającym fanatyzm religijny, zagrażający Ameryce z zewnątrz.

9/11. Określenie to stało się synonimem amerykańskiej tragedii. Jednak, wtłaczane przez lata odbiorcom spoza USA, okazuje się dziś być powszechnie znanym określeniem zamachu, ataku na niewinnych obywateli, na całym niemal globie. „911” do 11 września 2001 roku kojarzył się Amerykanom z jednym – wołaniem o pomoc. Ten powszechnie znany alarmowy numer telefonu splótł się z datą zamachów w sposób na tyle mistrzowski, jeśli chodzi o manipulację reakcjami przeciętnego Amerykanina, że naiwnością byłoby go postrzegać w kategoriach przypadku. To skojarzenie zapoczątkował nazajutrz po zamachach artykuł w gazecie New York Times, zatytułowany „America’s Emergency Line: 911”4. Jego autor dziewięć razy przywoływał w nim Izrael i porównywał z sytuacją Ameryki stającej nagle wobec aktów terroru, tak przecież powszechnie używanych dotąd wobec pokojowych Izraelczyków przez wrogo usposobionych obywateli Palestyny. Pierwsze zdanie mówiło właściwie wszystko. “An Israeli response to America’s aptly dated wake-up call might well be,‘Now you know.’”

To ustawiało rzecz całą od początku w zupełnie odmiennej sytuacji, jednak wskazując ścieżkę właśnie w tym trzycyfrowym numerze, który nakazywał wszelkim Amerykanom korzystać z niego, jak Ameryka długa i szeroka, kiedy należało wołać o ratunek. Tego dnia nie było innego numeru. Cała Ameryka miała w oczach te liczby – 911. Jest tragicznie, dotknęło to wielu z nas, ale mamy gdzie zatelefonować i zgłosić stan „emergency” – zagrożenie. To akt wojny, ale damy sobie z nim radę. Zbierzemy siły do walki.

W mojej ocenie, zamachy były do perfekcji przygotowane już w poniedziałek, pogoda nie była czynnikiem decydującym o dokonaniu ostatecznego wyboru chwili ataku. Ale, z psychologicznego punktu widzenia, to po prostu musiał być ten dzień.

11 dzień dziewiątego miesiąca roku!

 Źródła:

1 Project for the New American Century (PNAC), to prawicowa organizacja z siedzibą w Stanach Zjednoczonych. Utworzona wiosną 1997 jako organizacja non-profit, o charakterze edukacyjnym, której celem jest promocja ,,globalnego kierownictwa Ameryki". Siedziba organizacji mieści się w budynkach American Enterprise Institute w Waszyngtonie. Wśród członków PNAC są William Kristol, były redaktor Commentary Magazine; Donald Rumsfeld, Paul Wolfowitz, Jeb Bush, Richard Armitage, Richard Perle, Dick Cheney, Lewis Libby, William Bennett, Zalmay Khalilzad, Ellen Bork (żona sędziego Roberta Borka).

2 „Rebuilding America’s Defenses”, str. 51.

3 Z czasem okazało się, że ten „harlejowiec” jest dziennikarskim „wolnym strzelcem”, współpracującym z siecią Fox.

4 „Amerykański numer alarmowy: 911”.

5 „Izraelska reakcja na trafną dla Ameryki datę pobudki mogłaby brzmieć: Teraz już wiecie.” (tłum. smk) Zmieniony ( 11.09.2019. )

Artykuł źródłowy:

Sławomir M. Kozak - "Łzy Anioła" - Znaczenia dat; jak manipulować obiektami. 9/11.

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=26009&Itemid=80

 

Nowość - Pryzmat Zbrodni - dzięki uprzejmości reżysera obejrzysz za darmo!

 

Powyżej przedstawiamy natomiast, dzięki uprzejmości reżysera, film PRYZMAT ZBRODNI, który nie był dotąd rozpowszechniany w sieci, nie był też nigdy w Polsce sprzedawany. Jest to pierwszy w historii kina film fabularny, traktujący o wydarzeniach 9/11, który można określić mianem dramatu dochodzeniowego. Co ciekawe, film zrobiony przez polskiego reżysera, mieszkającego i pracującego wiele lat w USA, grającego w nim również główną rolę.

https://www.youtube.com/watch?v=kT3mcwv_Sq4

https://www.oficyna-aurora.pl/katalog/e-book-w-naszym-sklepie?more=256055102

 

Sławomi M. Kozak - nota biograficzna

 

Urodzony w roku 1963.

Narodowość polska

Obywatelstwo polskie

Wyznanie rzymsko-katolickie

Sławomir M. Kozak od 30 lat jest kontrolerem ruchu lotniczego. Pracuje w Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej na stanowisku Supervisora Kontroli Lotniska Warszawa Okęcie. Był członkiem Lotniczej Komisji Egzaminacyjnej Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Kierował Zespołem Instruktorów OJT (On Job Training). Jest asesorem Oceny Techniki Pracy, specjalistą w zakresie bezpieczeństwa w ruchu lotniczym, a także ekspertem Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Jest również członkiem Komitetu Ekspertów ds. Kultury Sprawiedliwego Traktowania - Just Culture. W swoim dorobku ma również członkostwo w Krajowej Radzie Lotnictwa i International Aviation English Association. Jest współtwórcą i członkiem Zarządu Związku Zawodowego Kontrolerów Lotniska Warszawa. Jest również członkiem Warszawskiego Klubu Seniorów Lotnictwa oraz Stowarzyszenia Lotników Polskich. Należy do Pilots For 9/11 Truth Organization i Koalicji „Polska Wolna od GMO". Jest konsultantem "Koalicji Dr Ratha W Obronie Zdrowia" i uczestnikiem spotkań Klubu Inteligencji Polskiej przy Społecznej Fundacji Pamięci Narodu Polskiego.

Współpracuje z organizacjami dążącymi do wyjaśnienia prawdy o wydarzeniach 11 września 2001 roku, jak Citizen Investigation Team, Patriots Question 9/11, 911 Truth Organization i Muslim-Christian-Jewish Alliance for 9/11 Truth.. Zajmuje się publicystyką, tłumaczeniami i konsultacjami z zakresu kontroli ruchu lotniczego. Pisze i wydaje książki w stworzonej przez siebie Oficynie „Aurora”. Współredaguje polsko-polonijną gazetę internetową „KWORUM", której jest wydawcą, pisuje dla polonijnych portali w Kanadzie oraz USA.

 

Rozmowa o 9/11 - 11.09.2012 - Sławomir Kozak

https://www.youtube.com/watch?v=7d39bQqi7Ig

9/11 największa operacja "fałszywej flagi" - Sławomir Kozak - 11.09.2014

https://www.youtube.com/watch?v=iQ_BMrNaTZU

 

Syria w kontekście 9/11 - Sławomir Kozak - 11.09.2013

https://www.youtube.com/watch?v=ubqILVaMfSg

Sławomir M. Kozak- Rozmowy kulturalne Dagmary Sieminskiej

https://www.youtube.com/watch?v=mhd6OpwGws8

 Książki Pana Sławomira Kozaka o tematyce 11 września 2001 r.

Operacja ,,Dwie wieże''

 

Oko Cyklopa

 

Przechwyceni

 

Demony zagłady

 

 Projekt Phoenix

 

Czarny wrzesień

 

 Operacja Terror

 https://www.oficyna-aurora.pl/katalog/ksiazki

Oficyna Aurora

Tel.: (22) 398-18-62 Fax:

(22) 398-18-63

sklepaurora@gmail.com

 

KOMENTARZE

  • Autor
    ode mnie 5*
    co, ciekawe, analityczo demaskatorski film o wydarzeniach 9/11 był pokazywany w Polsce i to chyba przez TVN - jasno wynikało z jego narracji, że w budynkach założone były i zostały zdetonowane materiały wybuchowe - w taki sposób jak w rozbiórkach, czyli by budynek zwalił się pionowo. Uderzenie samolotu raczej wytrąciłoby budynek z równowagi, lub spowodowało taką jego asymetrię, że albo upadłby na bok, albo jego część załamałaby się w kierunku miejsce uderzenia i spadła - również na bok - pozostawiając resztę stojącą pionowo, ew z lekkim odchyleniem w przeciwną od kierunku uderzenia stronę.

    Film który widziałem ograniczał się do analizy technicznej strony wyburzenia - o analizie politycznej nie było ani słowa
  • @Autor
    5* .Salute .

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

TAGI