Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
182 posty 122 komentarze

Ulica kolaboranta Kocyłowskiego zniknęła dziś z Przemyśla

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Rada Przemyśla przyjęła w czwartek uchwałę o przemianowaniu ulicy bpa Jozafata Kocyłowskiego na ulicę bpa Śnigurskiego. Oznacza to powrót do stanu sprzed czerwca 2013 roku.

 

Jak poinformował dziś na swoim profilu facebook'wym radny Przemyśla i wiceprzewodniczący rady miejskiej tego miasta, Pan prof. Andrzej Zapałowski, że rada miasta Przemyśla usunęła dziś z przestrzeni publicznej grodu nad Sanem, nazwę ulicy imienia hitlerowskiego kolaboranta i kapelana dywizji SS Galizien biskupa Jozafata Kocyłowskiego.

Za uchwałą zagłosowało 6 radnych – pięciu z klubu „Wspólnie dla Przemyśla” oraz jeden z Platformy Obywatelskiej.W głosowaniu nie wzięli udziału radni Prawa i Sprawiedliwości. Pozostali radni PO oraz członkowie klubów radnych SLD i Regia Civitas wstrzymali się od głosu.

Pan profesor Andrzej Zapałowski  na swoim profilu w mediach społecznościowych przekazał specjalne podziękowania dla jednego z radnych klubu Komitetu Obywatelskiego, który odważył sie zagłosować zgodnie ze swoim sumieniem, przeciwko dalszemu istnieniu w przestrzeni publicznej Przemyśla zdrajcy i hitlerowskiego kolaboranta Jozafata Kocyłowskiego.

,,Szczególne podziękowania dla radnego Pawła Zastrowskiego za wsparcie i głosowanie za z Klubu KO''

Jak opisywał w poniedziałek w mediach społecznościowych prof. Zapałowski, w trakcie burzliwej dyskusji na posiedzeniu Komisji Gospodarki Rady Miasta Przemyśla, na którym przemianowaniu ulicy sprzeciwiali się przedstawiciele władz Związku Ukraińców w Polsce oraz przedstawiciel kurii greckokatolickiej w Przemyślu, przyjęto kompromisowe rozwiązanie polegające na przywróceniu ulicy Kocyłowskiego poprzedniej nazwy – ulicy bpa Jana Śnigurskiego, XIX-wiecznego greckokatolickiego biskupa. Kompromis ten nie zadowolił przedstawicieli ZUwP.

Swoją drogą jest rzeczą przerażającą, jak troska o wrażliwość Ukraińców zdominowała relacje polsko-ukraińskie. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić „burzliwej dyskusji”, z udziałem przedstawicieli Tow. Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej, odbywającej się w lwowskim Ratuszu np. nad nadaniem nazwy Szuchewycza lub Bandery jakiejkolwiek ulicy we Lwowie, i tego kompromisu zawartego przez władze miejskie Lwowa, by nie zadrażniać relacji z polską mniejszością! Tam, sytuacja taka jest nie do pomyślenia, u nas niestety to codzienność.

Bardzo znamienne jest również podczas głosowania zachowanie radnych PiS, które pokazuje w sposób jednoznaczny, zarówno prawdziwe oblicza ich samych, jak i całej partii z której się wywodzą w podejściu do ich rzeczywistej, różniącej się jak niebo od ziemi, troski zaangażowania się w walce o polską politykę historyczną, a tym samym polski interes narodowy.  Ale patrząc na to z drugiej strony, to czy może jeszcze w jakikolwiek sposób dziwić kogokolwiek postawa przedstawicieli partii rządzącej, dotyczącej tak wrażliwego i niezwykle ważnego problemu, jakim jest twarde stanie na straży polskich interesów narodowych oraz ich nieustępliwa obrona przed każdym, komu przyszłoby do głowy, ich naruszenie, bądź umniejszenie w jakikolwiek sposób?

Mając jednak w pamięci przykład haniebnej i bezwarunkowej kapitualcji PiS w sprawie nowelizacji ustawy o IPN, gdy na jedno tupnięcie pantofla ambasadoressy Izraela, a niedługo później również na grymas niezadowolenia, malujący się na twarzy ambasadora samostijnej, w te pędy urządzono nocne posiedzenia Sejmu i Senatu, na których rzeczoną ustawę uwalono w try miga, zrywając z betów o świcie nawet samego lokatora Belwederu, by ten biegiem podpisał bumagę posyłającą ostatecznie do śmietnika rzeczoną nowelizację ustawy o IPN.

Biorąc również pod uwagę jakich to przedstawicieli państw, ponoć sojuszniczych, obejmujących rzecz jasna czasokres drugiej wojny światowej, zaprasza się do Warszawy już od dni panowania prezydenta Komorowskiego, na doroczne obchody zakończenia tejże wojny, a mianowicie takich jak... Ukraina, Łotwa, Litwa, Estonia czy Chorwacja, w której tak jak i zresztą na Ukrainie, oficjalną wykładnią polityki państwowej jest ideologia chorwackich Ustaszy, a kult  pohlavnika Ante Pavelićia ma dokładnie taki sam wymiar narodowej świętości, jaką w samostijnej cieszy się Stepan Bandera. Najbardziej porażające w tej bezmyślnej głupocie, ocierającej się o poziom podrzędnego kabaretu jest to, że udaje się powagę, której nie posiada się za przysłowiowy psi grosz, starając przekonać do tej głupoty jeszcze innych, że wyżej wymienione operetkowe państewka, były członkami antyhitlerowskiej koalicji, gdy w rzeczywistości wszystkie one walczyły za Adolfa Hitlera i III Rzeszę, do samego jej końca, jako najwierniejsi z wiernych lancknechtów niemieckiego nazimu.

Jednocześnie wstrzymując się od głosu, pozostali radni klubu KO, a przede wszystkim SLD pokazali dziś, po czyjej stronie stanęli, a tak naprawdę to stoją tam od zawsze, wstrzymując się od głosu. Biorąc pod uwagę szczególnie zachowanie tych ostatnich, czyli radnych lewicy z Przemyśla, nasuwa się człowiekowi bardzo prosty wniosek, że ludzie ci tym co uczynili w dniu dzisiejszym, tylko potwierdzili, że mentalnie wciąż pozostają w tym samym okresie czasu i miejscu, w jakim znaleźli się 80 lat temu ich ideowi poprzednicy, od których wywodzodzą zresztą swój rodowód, a którzy w Brześciu nad Bugiem wymienili gorące braterskie uściski dłoni, ze swoimi ówczesnymi niemieckimi sojusznikami, a których to jednych i drugich wiernymi aliantami byli wtedy zaprzysiężeni członkowie OUN.

Pomijając już jednak to wszystko, najważniejsze w całej tej sprawie jest to, że pierwszy krok został dziś zrobiony, w celu całkowitego usunięcia z polskiej przestrzeni publicznej upamiętnień banderowskich zbrodniarzy. Musimy być jednak zdeterminowani i konsekwentni do końca w tej bardzo ważnej dla Nas Polaków kwestii, wszyscy bez wyjątku, aby z czasem doprowadzić, nie tylko do całkowitej likwidacji tych haniebnych nazw i pomników zbrodniarzy Polaków w naszym kraju, ale także doprowadzenia z czasem do całkowitego zakazu propagowania w Polsce ideologii i symboliki banderowskiej w jakiejkolwiek formie i postaci.

 

Jacek Boki - 28 listopad 2019 r.

 

Źródła:

W Przemyślu nie będzie ulicy hitlerowskiego kolaboranta bpa Kocyłowskiego

https://kresy.pl/wydarzenia/polska/w-przemyslu-nie-bedzie-ulicy-hitlerowskiego-kolaboranta-bpa-kocylowskiego/

Radni Przemyśla nie chcą ulicy głównego kapelana SS Galizien

http://kresywekrwi.neon24.pl/post/151792,radni-przemysla-nie-chca-ulicy-glownego-kapelana-ss-galizien

KOMENTARZE

  • @Jacek Boki
    W głosowaniu nie wzięli udziału radni Prawa i Sprawiedliwości. Po występach prezesa podczas przewrotu na Majdanie ,każdy z nich bał się o swój tyłek . Salute 5*.
  • banderowcy precz z Polski
    To się każdemu normalnemu uczciwemu Polakowi w głowie nie miesci by w POLSCE byly pomniki, ulice, place czy jakieś obiekty upamiętniające morderców, ludobójców zwyrodnialcoów POLSKIEJ LUDNOŚCI na Wołyniu, Małopolsce czy gdzie kolwiek indziej.

    Ktoś kto akceptuje tu na naszej POLSKIEJ ZIEMI stwianie pomników , nazywanie ulic, placów imieniami tych zbrodniarzy jest wrogiem Polski i kanalia , łajdakiem , zdrajcą plujacą na groby bestialsko pomordowanych dzieci, kobiet i mężczyzn.
  • do Autora
    Że w klejē i zacytuję :

    " Najważniejsze w całej tej sprawie jest to, że pierwszy krok został dziś zrobiony w celu całkowitego usunięcia z polskiej przestrzeni publicznej upamiętnień banderowskich zbrodniarzy. Musimy być jednak zdeterminowani i konsekwentni do końca w tej bardzo ważnej dla Nas Polaków kwestii, wszyscy bez wyjątku, aby z czasem doprowadzić, nie tylko do całkowitej likwidacji tych haniebnych nazw i pomników zbrodniarzy Polaków w naszym kraju, ale także doprowadzenia z czasem do całkowitego zakazu propagowania w Polsce ideologii i symboliki banderowskiej w jakiejkolwiek formie i postaci "

    Ten powyżej tekst jest najważniejszym przesłaniem.
    I powinien uruchomić ogólnopolski sprzeciw toleancji upa banderowców
    w Polsce.

    Ja od siebie apeluję,

    Polacy podpisujcie się pod tym tekstem a wszystkie podpisy należy przekazać przedstawicielom godnym zaufania w parlamencie, i zaznaczam że do nich nie należą ci z PIS i z PO.

    《⊙》
  • @Alfax 23:01:45
    Salute . https://www.youtube.com/watch?v=_aIvT-8MLFA
  • @Monaco 23:17:06
    Salute Amigo . https://www.youtube.com/watch?v=PCFYBTEm1go
  • @Repsol 23:20:14
    Thanks : )

    Greetings

    https://www.vitra.com/nl-nl/_storage/asset/1562425/storage/v_fullbleed_1440x/17047180.jpg
  • To bardzo dobrze, że radni stanęli na wysokości zadania
    Ale, cóż to się w tej Polsce nie wyprawia: żydzi polskie ustawy piszą, Ukraińcy nazywają polskie ulice....
  • Aby w ogóle mogło
    dojść do wskrzeszenia banderlandu przez grandziarzy za wielkie wody - w atrapie Polski należało wcześniej ważne stanowiska państwowe obsadzić potomkami banderssynów w postaci żymokomuny z niejednokrotnie ukraińskimi korzeniami - i tak się też stało.
    Wniosek?
    Polski już nie ma - natomiast sieroty po Polsce jeszcze w atrapie Polski są - ale tak jakby już ich nie było - w odróżnieniu od wspólnoty rozbójniczej - co to ją tutaj sam towarzysz Stalin - ku uciesze Piekła - zaflancował.
  • @Alfax 23:01:45
    Przecież Polska to dyktatura mafii żydowskiej i banderowców nad Narodem Polskim.
    A Przemyśl zdaniem banderowców to część banderlandu.
    I nic dziwnego że banderowcy w "swoim" Przemyślu upamiętniają swoich "bohaterów".

    Oto do czego sprowadziły Polskę solidaruchy oraz KK z JPII na czele.
    To zdrada Narodu Polskiego na skalę jakiej Polska nie zaznała w całej swojej historii.
    Ciekawe gdzie "znikną zdrajcy" gdy Naród Polski będzie rozliczał zdrajców (prywatyzatorów gospodarki, oddających Polskie zasoby ekonomiczne zagranicy równej głównie mafijnej, autorów "nowej historii Polski", ...autorów i wykonawców polityki zagranicznej w tym udziału w zbrodniczych wojnach...)

    A "zniknąć" nie będzie gdzie... cały świat podniesie głowę.
  • Pamiętacie jak po 89r media nagle zaczęły krytykować akcję Wisła.
    czyli wysiedlenie banderowców z Podkarpacia by przerwać uprawiany przez nich bandytyzm w PRLu.
    Tak nie wiedzieć dlaczego "Polskie" czyli solidaruchowe media rozpoczęły kampanie plucia na PRL w temacie Akcja Wisła.

    Wnioski są oczywiste...
    Solidaruchy uprawiały rewoltę przeciw PRLowi pod przywództwem mafii żydowskiej (to wiemy KORy, Robcie..doradcy, bolek) ale i mieli w szeregach przywódczych V kolumnę banderowców..
    I tak zostało do dzisiaj... mafia i banderowcy w istocie rządzą Polską solidaruchów od 30 lat.
    Gdy USA zorganizowało Majdan w Kijowie to wszyscy "polscy" przywódcy skakali w Kijowie z radości.

    To kolejny dowód na to kto w istocie rządzi Polską od 89r.
    Polska to kraj Polaków w sensie etnicznym ale w sensie
    władzy politycznej, dominacji medialnej, ekonomicznej... to wcale nie jest kraj Polaków...
    czyli układ typowy dla podbitej kolonii.

    A wszystko zawdzięczamy solidaruchom oraz KK z JPII na czele.
  • Autor 5*
    por. https://www.facebook.com/AmbasadaUkrainywPolsce/posts/2628570317263978

    - bezczelny banderowiec jeszcze dzis powinien być batem i na kopach odstawiony do granicy, razem ze swoimi święconymi jeszcze przez hitlerowskiego kolaboranta „bp” Kocyłowskiego widłami

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

TAGI