Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
275 postów 403 komentarze

Czy Ukraińcy byli krzywdzeni w dziedzinie edukacji?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Publikuję dziś trzeci rozdział pracy Pani profesor Lucyny Kulińskiej pt. Refleksje nad polityką Drugiej Rzeczpospolitej wobec mniejszości ukraińskiej.

0

Profesor Lucyna Kulińska

Ze względu na ogranoczoną liczbę znaków, do 60-u, które można zamieszczać w nagłówkumusiałem nieco zmienic tytuł tego rozdziału, a brzmi on w oryginale:

 Czy Rusini i Ukraińcy byli faktycznie krzywdzeni w dziedzinie oświaty i szkolnictwa?

Po lekturze ukraińskich i wielu polskich prac odpowiedź nie powinna budzić wątpliwości. Czy jednak jest zgodne z prawdą, że Ukraińcy, obywatele polscy byli w naszym kraju szykanowani w tej dziedzinie w stosunku do ludności polskiej? Jak dotąd najbardziej wyczerpującą pracę na ten temat jest do dziś książka pt. Oświata i szkolnictwo ukraińskie w Polsce w latach 1918-1939[48], która mimo upływu lat (1975) i wielu wynikających z tego kontrowersyjnych tez[49], obroniła się dzięki szerokiej i wartościowej bazie źródłowej. Nie bez powodu książka ta była trudno dostępna, a egzemplarz trafił do archiwum MSW, a aktualnie IPN. Wynika z niej dość jednoznacznie, że trudno mówić o specjalnym szykanowaniu Ukraińców w tej dziedzinie. Większość danych pochodzi właśnie z tego opracowania. Uzupełnieniem są ustalenia zawarte w pracy Jerzego Ogonowskiego, Uprawnienia językowe mniejszości narodowych w Rzeczypospolitej Polskiej 1918-1939[50]

Rozpocznijmy od wymienienia ukraińskiej działalności kulturalno-oświatowej w Polsce.

Ukraińskie Towarzystwo Kulturalno-Oświatowe „Proświta”. Jej organ prasowy to „Narodna Proświta”. Założone w roku 1868. W okresie 20-lecia obserwujemy jej wzrost. I tak w 1913 roku organizacja liczyła 4.227 członków, zaś w 1925- 6.159. Liczba czytelń w 1924 1337, a rok później 2.020- wzrosła więc o 60%. W Małopolsce wschodniej funkcjonowaly one w 54% gmin. Począwszy od roku 1926 władze polskie udzielały subwencje „Proświcie”. W ciągu 13 lat „Proświta” rozszerzyła zakres działalności i zintensyfikowała ją 4-5 krotnie- szkoda tylko, że w duch antypolskim. Zresztą odkryty przez władze związek z komunizmem na Wołyniu i pomocy przy organizowaniu antypolskiej akcji w Małopolsce wsch. w latach 1930-31, władze ograniczyły nieco jej działalność. Dotyczyło to szczególnie czytelni „Proświty” zaangażowanych w działalność antypaństwową[51].Mimo przejściowych trudności aż do wybuchu wojny organizacja bujnie się rozwijała. I tak w roku 1936 posiadała 275.324 członków zrzeszonych w 3071 czytelniach i 82 filiach. Ich sieć pokrywała Przy zarządzi głównym powołano też sekcję „obrony narodowej” do obrony terenów „zagrożonych polskością”. W roku 1937 prowadziła intensywna pracę uświadamiającą wśród chłopców ukraińskich, by przeciwdziałać polskim działaniom na rzecz organizacji szlachty zagrodowej. Konkurencja dla „Proświty” była organizacja ukraińska „Skała” prowadzona przez biskupa Chomyszyna ze Stanisławowa.

Ukraińskie Towarzystwo Pedagogiczne „Ridna Szkoła”

Protoplasta towarzystwa to założone w roku 1881 we Lwowie Ruskie towarzystwo Pedagogiczne. Nazwę „Ridna Szkoła” przyjęło dopiero w roku 1926.Posiadała pismo „Ridna Szkoła”. Organizacja ta prowadziła ostrą walkę o ukraińską szkołę i język. Prowadziła szkoły i bursy, miała koła w kilkunastu miejscowościach, prowadziła 255 „ogródków dziecięcych” i ochronek. W wielu miejscowościach wznoszono Domy Narodowe (Ludowe), lub świetlice do których z zasady nie wpuszczano Polaków. Utrzymywało się z dotacji emigracji ukraińskiej i dobrowolnych datków. „Ridna Szkoła” była silnie inwigilowana przez OUN. Nastawiona do polskości negatywnie- szczególnie do polskiej polityki oświatowej. Wedle sprawozdania z 1939 roku ta rzekomo prześladowana przez Polaków organizacja rozrosła się niesłychanie-kół z 50 do 2064, członków z 5676 do 103 838. W szkolnictwie powszechnym liczba klas wzrosła z 6 do 178, uczniów z 534 do 6088, liczba nauczycieli z 13 do 189.W szkolnictwie średnim liczba oddziałów wzrosła z 6 do 85, a uczniów ze 137 do 2499. Ilość ogródków dziecięcych wzrosła z 163 do 605, a ilość dzieci w nich z 7791 do 22094. Tak więc na wszystkich polach widać jednoznacznie ekspansję i dynamikę możliwą jedynie przy sprzyjających warunkach funkcjonowania stworzonych przez nasze państwo.

Razem z „Proświtą” organizacje te stanowiły ogromną siłę liczyły - 4550 placówek kulturalno- oświatowych w terenie.

Ukraińskie Towarzystwo Kulturalno-Oświatowe „Ridna Chata”.

Powstało w Chełmie w roku 1919. wydawało tygodnik „Nasze Żyttia”. Przez około rok było nielegalne. Współpracowała z KPZU w dziele zapobiegania polonizacji ludności ukraińskiej na Lubelszczyźnie poprzez kultywowanie odrębności etnograficznej. Na skutek komunizowania w 1930 r. Rozwiązana.

Poza tym funkcjonowały następujące organizacje oświatowe :

„Silśkyj Hospodar”- rolnicze dokształcanie młodzieży przez „Chliborobskyj Wyszkił Mołodi”.

Towarzystwo „Prychilnykiw Oświty”- zbierało fundusze na kształcenie młodzieży.

„Proświtańskie Chaty”- północno-wschodnia część kraju- zadanie upolitycznienie młodzieży, przekazywanie wiedzy o Ukrainie.

„Sojuz Ukrainok” posiadał 74 filie,714 kół wiejskich i miejskich, zrzeszał 50 tys. członkiń. Organ prasowy „Żinka”. Prowadził 35 rodzajów kursów, sekcja młodzieżowa instruktorskie dla aktywu. Z czasem bardzo upolitycznił się i podejmował przedsięwzięcia antypolskie. Działał we Lwowie, Tarnopolu, Stanisławowie, Sokalu, Przemyślu, Stryju, Czortkowie, Kołomyi i Żółkwi. Rywalizował z „Zinoczą Hromadą”. Przewodniczyła organizacji Milena Rudnicka, posłanka na Sejm. W 1939 roku za działalność polityczną sprzeczną ze statutem rozwiązana. W jej miejsce natychmiast została powołana nowa organizacja- „Drużyna Księżnej Olgi”. Po pół roku organizację S.U. reaktywowano.

Ukraińskie Towarzystwo „Zachoronka”. Utrzymywało 7 przedszkoli i 4 ochronki, z których korzystało 388 dzieci. Prowadziło jadłodajnie, dozywiało dzieci, organizowało półkolonie.

„Uczytelska Hromada”- przygotowywała programy historii i geografii ukraińskiej

Wzajemna Pomoc Nauczycieli Ukraińskich- w 1934 liczyło - 2013 członków.

Ukraińskie Towarzystwo Naukowe im. Tarasa Szewczenki we Lwowie istniało od 1899 r. Głównym celem Towarzystwa było popieranie pracy naukowej i troska o rozwój nauki. W 1938 - 71 członków, w tym 48 Ukraińców i 23 innych narodowości. Praca naukowo badawcza prowadzona była w trzech sekcjach: matematycznej, przyrodniczo - lekarskiej i historyczno - filozoficznej oraz w sześciu komisjach. Zajmowano się również kształceniem młodych kadr naukowych.

Towarzystwo Przyjaciół Muzeum Narodowego im. Tarasa Szewczenki we Lwowie. Liczyło 440 członków. Towarzystwo organizowało wystawy etnograficzne poświęcone Polesiu i Łemkom, prowadziło wykopaliska w ruinach zamków w Kryłowie i Bełzie.

Organizacja studentów ukraiński Politechniki Lwowskiej „Osnowa”Zrzeszała 263 studentów tej uczelni. Prowadziło pracę w kołach branżowych, kursy z mechaniki , jazdy samochodowej i radiotechniki. Organizacja pośredniczyła w zdobywaniu pracy zarobkowej, a także prowadziła ożywiona działalność kulturalną wśród studentów. Niestety organizacja ta prowadziła działalność antypolską w tym szpiegowską na rzecz Niemiec. Nasz wywiad posiadał na ten temat obfite informacje[52].

Towarzystwo Literatów i Dziennikarzy im. Iwana Franki liczyło 84 członków. Głosiło tolerancję i szacunek dla przeciwników. Wypowiadało się w sprawie etyki dziennikarskiej. Postulowało opracowanie historii prasy ukraińskiej.

Ukraińskie Stowarzyszenie „Kamieniarii” Kamieniarzy. Prowadziło działalność kulturalno - oświatową wśród młodzieży ukraińskiej, organizowało zjazdy powiatowe, święta lokalne, przedstawienia amatorskie, akademie, odczyty. Posiadało 240 kół w 26 powiatach.

Związek Ukraińskich Adwokatów i Aplikantów zrzeszał 336 ukraińskich adwokatów. Udzielał porad prawnych, wydawał kwartalnik „Żytia i Prawo”.

Związek Urzędników Ukraińskich /SUPRUHA/ zrzeszał 1187 członków w 13 filiach. Opiekował się członkami nie objętymi umowami zbiorowymi, prowadził działalność zmierzającą do rozwoju społeczeństwa ukraińskiego.

Ukraińskie Towarzystwo Techniczne z siedzibą we Lwowie liczyło 542 członków. Troszczyło się o rozbudowę przemysłu ukraińskiego. Organizowało kursy przygotowujące młodzież do zawodu, rzemiosła. Organizowało odczyty i wykłady specjalistyczne dla członków oraz popularne dla publiczności. Wydawało miesięcznik „Techniczne Wisti”.

Ukraińskie Towarzystwo Lekarskie we Lwowie, posiadało filie w Tarnopolu, Kołomyi, Stanisławowie i Przemyślu oraz spółdzielnie zdrowia w Remenowie, Bodnarowie i Cebłowie. Zrzeszało 382 lekarzy medycyny i 17 lekarzy weterynarii. Organizowało ono otwarte wykłady z zakresu medycyny.

Ukraińskie Towarzystwo Higieniczne zrzeszało 1000 członków w 10 filiach. Zorganizowało 10 wystaw z zakresu higieny, połączonych z krótkimi kursami, na których prelegentami byli w zasadzie lekarze. Wydało 21 broszur popularno - naukowych. Prowadziło we Lwowie 2 poradnie: społeczno - lekarską i przeciwgruźliczą oraz ambulatorium lekarskie w Kołomyi. Wspólnie z Towarzystwem Lekarskim wydawało czasopismo „Narodne Zdorowla”.

Drugie Towarzystwo Higieniczne pod nazwą „Widrodzennja” (Odrodzenie) prowadziło akcję antyalkoholową i antynikotynową. Zrzeszało 2140 członków, posiadało 15 filii i 121 kół. Urządzało wystawy antyalkoholowe oraz uroczystości (święta, wesela) bez alkoholu. Wydawało czasopismo „Widrdzennja”.

Ukraińskie Towarzystwo „Medyczna Hromada” było stowarzyszeniem ukraińskich studentów - medyków; 91 członków w 1938. Prowadziło działalność samopomocową i oświatową wśród członków w ukraińskich instytucjach wiejskich.

Towarzystwo „Młoda Hromada”zrzeszało byłych oficerów z armii halickiej (UHA). Gromadziło pamiątki wojenno - historyczne oraz prowadziło pracę kulturalno - oświatową wśród członków.

Ukraińskie Towarzystwo Pomocy Inwalidom (UKTODO). W roku 1938 zarejestrowano 2007 inwalidów. Towarzystwo posiadało10 filii, zrzeszało 5957 członków zwykłych oraz 345 wspierających. Wypłacało renty i zapomogi i stypendia z ofiar gromadzonych w kraju oraz napływających od emigracji, głównie z Kanady i Stanów Zjednoczonych.

Towarzystwo Ukraińskich Wdów i Sierot Wojennych we Lwowie roztaczało opiekę nad rodzinami poległych żołnierzyFundusze czerpano ze składek członków oraz od ukraińskich towarzystw i instytucji, jednak zapomogi były niskie i niestałe.

„Dola” - towarzystwo ukraińskie wdowami i sierotami po księżach grecko - katolickich. Organizowało zbiórki pieniężne i dochodowe koncerty, a dla podopiecznych - wieczorki.

Towarzystwo „Skała”posiadało w 1937 r. 328 czytelni i 17470 członków. Towarzystwo prowadziło także akcję charytatywną i zorganizowało kuchnię dla biednych dzieci.

Ukraińskie Towarzystwo Dozorców „Wola” prowadziło działalność kulturalno - oświatową wśród członków. Organizowało zbiórki obuwia dla biednych dzieci oraz urządzało dla nich choinki.

Ukraiński Komitet Pomocy Bezrobotnym przy Towarzystwie „Syła” dzięki zbiórkom pieniędzy i darów udzielał zapomóg pieniężnych i w naturze bezrobotnym. a także organizował pomoc lekarską.

Towarzystwo Ukraińskie „Orły” pozostawało pod patronatem duchowieństwa ukraińskiego. Powstało w 1937 roku, skupiwszy 4979 członków w 189 kołach. Celem towarzystwa było prowadzenie pracy wśród młodzieży ukraińskiej w duchu narodowym i religijnym. Organizowano obozy letnie, wypoczynkowe i instruktażowe dla młodzieży rzemieślniczej.

Ukraińskie Towarzystwo Turystyczno - Krajoznawcze „Płaj”posiadało filie w Przemyślu, Stryju, Samborze, Lwowie i Tarnopolu. Organizowało wycieczki turystyczne i inne imprezy. Zimą prowadziło cykle wykładów o tematyce turystyczno - krajoznawczej. Wydawało czasopismo „Nasza Batkiwszczyzna” (Ojczyzna) oraz przewodniki turystyczne.

Towarzystwo Opieki nad Ukraińskim Emigrantem. Propagowało emigrację wśród Ukraińców. Utrzymywało łączność z zagranicą głównie Ameryką.

Ukraińskie Towarzystwo Ochrony Mogił Wojennych. Posiadało 29 filii i 1403 członków. Organizowało „panachidy”, zbierało fundusze.

Ukraiński Sportowy Sojuz. Liczył 128 stowarzyszeń i 96 klubów sportowych, 2500 członków. Nie podporządkował się kontroli państwa, nie wyraził zgody na zmianę statutu. Prowadził pracę o charakterze sportowo-wojskowym śród młodzieży ukraińskiej.

Sokił „Batko” to ukraińska organizacja sportowo-gimnastyczna. Zrzeszała w 267 gniazdach 23.632 członków. W ciągu jednego roku zdołała zorganizować 300 imprez o charakterze kulturalno- oświatowym, kilka kursów, 284 pokazy gimnastyczne,317 zawodów sportowych i 480 wycieczek. W imprezach tych bieła udział prawie połowa członków.

„Ukraińskie Towarzystwo Gimnastyczno pożarnicze „Łuh”. Organ prasowy „Wisty z Łuhu”. Młodzież jej była umundurowana, zachowywała się demonstracyjnie wobec władz i polskiej administracji

Podstawowe pretensje ukraińskie do Polaków dotyczące szkolnictwa koncentrowały się wokół ustawy z 31.VII.1924 roku zwanej lex Grabski, wprowadzającą szkolnictwo utrakwistyczne[53]. Ukraińcy tworzenie szkół utrakwistycznych uważali za niszczenie ich szkolnictwa, ostro je też zwalczali i uważali je za szkoły polskie argumentując, że w nich większość przedmiotów uczyli po polsku nauczyciele Polacy, jakoby sprowadzani z zachodniej Polski, aby nie znali ukraińskiego języka. W praktyce wprowadzenie tych szkół było ono uciążliwe także dla polskiej młodzieży, ale dawało nieodzowna możliwość nauczenia się przez Ukraińców literackiego języka polskiego, choć za cenę przymusowego nauczania polskich dzieci ukraińskiego. Ukraińcy rzucili hasło bojkotu szkół utrakwistycznych, organizowali protesty i wiece. W końcu nacjonaliści zamordowali z zemsty 18 X 1928 roku Kuratora Stanisława Sobińskiego[54]. Na skutek uchwalonych przez sejm w 1924 r. ustaw językowych zastosowano też niestety praktykę Bobrzyńskiego, pozbawiającą setki drobniejszych środowisk ruskich nauki początkowej w języku polskim. Na Wołyniu skarżono się na wyjątkowe zróżnicowanie szkół, bo istniały tam szkoły: 1/ czysto polskie, 2/ polskie z językiem ukraińskim jako jednym z przedmiotów, 3/ utrakwistyczne, 4/ ukraińskie z językiem polskim, jako przedmiotem. Na obszarze kuratorium lwowskiego wprowadzono szkoły utrakwistyczne z językiem wykładowym polskim i ruskim. Zamieniano na nie nawet takie, które przed I wojną wznieśli swym wysiłkiem Polacy. W ciągu czterech lat 1924- 8 liczba szkół polskich na obszarze 3 województw Małopolski wschodniej spadła z 2598 do 2261, szkół ruskich i rusko- polskich wzrosła z 2176 na 2488. Uzasadniając swoje straty w szkolnictwie Ukraińcy podawali liczby „z ukraińskich czasów” czyli paromiesięcznego epizodu ich rządów, a nie okresu poprzedzającego by wykazać jak wielkie straty ponieśli w szkolnictwie. Podawano 2964 szkół ukraińskich „dzierżawoju utrzymywanych” do chwili przejścia kresów wschodnich do Polski, a na drugim: 134 szkół ukraińskich utrzymywanych przez suwerenną Polskę. Wedle zaś tejże statystyki ukraińskiej z 1.590 szkół polskich z r. 1912 zrobiło się 2.307 szkół polskich i 2.378 utrakwistycznych na życiowym obszarze ukraińskim w obrębie państwowości polskiej. Ukraińcy w wydanych dla okupantów Niemieckich informacjach podawali, że ani na Wołyniu, na Podlasiu i na Chełmszczyźnie nie mieli żadnych ludowych szkół ukraińskich, a na Łemkowszczyźnie celowo wypaczano młodzież nauką z łemkowskich „brukowców”[55] i czytanek. Warto przypomnieć, liczbę szkół z pełnymi prawami polskiego języka wykładowego z roku 1930/31 w porównaniu z stojącymi w nawiasie cyframi nawiasie cyframi dotyczącymi takich szkół w roku 1911/12:

W powiecie borzęckim 3 /19/, w dobromilskim 14 /23/, w drohobyckim 1 /18/, w jaworowskim 3 /15/... We Lwowie przed wojną było 58 polskich szkół powszechnych, w tym 20 prywatnych, szkół ruskich 7, w tym 6 prywatnych, szkół polskich utrakwistycznych z różnymi językami, także żydowskim lub hebrajskim 36, w tym 20 prywatnych, szkół polsko- ruskich 35, w czym 4 prywatne, więc razem szkół 84.

Z równą zaciekłością jak reforma Grabskiego zwalczana była przez Ukraińców reforma Jędrzejewiczowska[56]. Postulowane w niej „wychowanie propaństwowe”, obywatelskie było dla nacjonalistów nie do przyjęcia. Szczególną determinacja wykazywała się w tym względzie posłanka Milena Rudnicka, argumentując, że młodzież ukraińska „nie może być wtłaczana w ramy obcego systemu wychowawczego”.

Młodzież ukraińska nie była w żaden sposób szykanowana, nie stawiano jej przeszkód w czasie zdawania egzaminów dojrzałości, traktowano ją po prostu na równi z młodzieżą polską. Walka o ukraińską szkołę przybierała często formy drastyczne- szczególnie w lecie 1932. Wtedy to miały miejsce liczne antyszkolne akcje sabotażowe. Akcje te zaczęły się na początku sierpnia 1932 roku. Ich miejscem były szkoły państwowe, gdzie rozrzucano ulotki, niszczono polskie napisy, obrażano polskich nauczycieli. Szczególnie dużo było takich przypadków w powiatach: Bóbrka, Dobromil, Lwów, Rawa Ruska, Sambor, Sokal, Rudki, Żółkiew. Nasilenie nastąpiło we wrześniu i październiku. W tych miesiącach dokonano 312 aktów sabotażowych, w tym 118 sabotaży szkolnych,176 propagandowo-agitacyjnych przy pomocy ulotek i napisów oraz 14 demonstracji, strajków i niesubordynacji wobec nauczycieli[57]. Ich sprawcy byli najczęściej wykrywani, ale kary były wręcz symboliczne, co niestety nie służyło zahamowaniu ekscesów. W szkołach wystawiano warty, podobnie przy mieszkaniach terroryzowanych nauczycieli. Mimo to zanotowano 16 napadów na mieszkania nauczycieli, 60 we wrześniu i 48 w październiku[58]. Najczęściej wybijano szyby w oknach i wrzucano nacjonalistyczne ulotki ukraińskie. Zrywano tablice z polskimi napisami z budynków szkolnych, smarowano smołą ściany budynków, do studni wlewano naftę. Napady na polskich nauczycieli zdarzały się także w biały dzień. W powiecie samborskim dwaj sprawcy pobili ciężko laskami nauczycielkę Sołtysikównę, żądając równocześnie opuszczenia przez nią szkoły. Jej koleżance grożono śmiercią, jeśli nie zaprzestanie pracy w polskiej szkole. Ofiarą podobnego zajścia padła nauczycielka Drzewicka w pow. sokalskim. Akcja terrorystyczna objęła początkowo województwo lwowskie, potem tarnopolskie, stanisławowskie, a w końcu wołyńskie. W powiecie Rawa Ruska zdarzały się przypadki niedopuszczania dzieci do szkoły w celu sztucznego podtrzymywania strajku. Usiłowano paraliżować pracę przez zastraszanie i sabotaże. Ukraińcy starali się wygrywać konflikt propagandowo. Kolportowali odezwy i listy do rodziców i dzieci ukraińskich wzywające do oporu wobec polskiej szkoły. Ulotki OUN wzywały do niszczenia w bibliotekach polskich książek, niszczenia polskich portretów, rzucania w nauczycieli polskich książkami, zalecała też dzieciom maszerowanie przez wieś i śpiewanie ukraińskich pieśni ze wznoszeniem okrzyków „Precz z polskimi szkołami”[59]. Ulotki miały charakter antypaństwowy, wymierzony już jawnie przeciw polskości. Żadne praworządne państwo na coś takiego pozwolić sobie nie mogło. Z kolei działania władz znowu były przez Ukraińców wykorzystywane do głośnego użalania się na ucisk i prześladowanie. Wbrew pozorom była to taktyka skuteczna, bo wywoływała u części niezorientowanego w tej grze obywateli polskich odruchy współczucia i chęci ustępstw.

Osobny problem stanowił spór wokół powołania uniwersytetu ukraińskiego. Jest to zagadnienie wymagające szerokiego omówienia[60]. Nie jest tak, że sprawą tą Polacy się nie zajmowali i nie chcieli jej rozwiązać. Można powiedzieć, że gdyby nie opór strony ukraińskiej uniwersytet Ukraińcy by mieli. Strona polska nie życzyła sobie jedynie, by uczelnia ta nie funkcjonowała we Lwowie. Wroga publicystyka ukraińska rozpatrująca problem uniwersytetu ukraińskiego orzekła, że polski sprzeciw wypływał z kompleksu mniejszej wartości i z polskiego poczucia słabości i obawy, że Lwów jest polskim miastem, które nie może być narażone na niebezpieczeństwo ukrainizacji. W kwietniu 1923 roku władze polskie przygotowały przez swoje ministerstwa projekt zorganizowania Uniwersytetu Ukraińskiego- Ruskiego w Warszawie. Strona ukraińska odmówiła wysuwając nowe żądania. W lipcu 1924 strona polska zaproponowała Ukraińcom powołanie Instytutu Ruskiego przy Uniwersytecie Jagiellońskim na prawach autonomicznego wydziału. Powołano nawet mieszaną polsko- ukraińską profesorską komisję. Odpowiedzią nieprzejednanych był bojkot towarzyski ukraińskich profesorów zaangażowanych w komisję, a na zwołane w tej sprawie posiedzenie, ze strony ukraińskiej nie przybył nikt. Utworzono jednak katedrę filologii ruskiej na Uniwersytecie krakowskim, a część ukraińskich profesorów zatrudniono na Wydziale humanistycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Wtedy strona polska na pewien czas zaniechała działań na rzecz powołania ukraińskiej uczelni. W roku 1930 powstał jednak w Warszawie Ukraiński Instytut Naukowy. W roku 1936 powołano katedrę języka ukraińskiego na Uniwersytecie lwowskim. Nadal na Uniwersytecie Warszawskim prowadzono wykłady z ukrainistyki.

Rządy pomajowe wyraźnie wspomagały szkolnictwo ukraińskie.Seminaria grecko-katolickie otrzymywały od rządu polskiego dwukrotnie większe dotacje, niż seminaria łacińskie. Rosła też ilość ukraińskich szkół kosztem polskich. Oto liczby wskazujące na ten proces:

województwo : liczba szkół polskich

w latach : 1924/25

                                    1925/26   1926/27     1927/28

Lwowskie   1417            1357       1340           1327

Tarnopolskie 813             754         618              664

Stanisławowskie

                     368              341         277              270

 

Ogólna liczba szkół polskich spadła w Małopolsce wschodniej w ciągu czterech lat z 2598 do 2261, szkół ruskich (ukraińskich) i rusko-polskich wzrosła z 2176 do 2488. W roku 1937 wszystkie szkoły powszechne z liczbą uczniów poniżej 40 zostały pozbawione etatu państwowego[61]. Nawet Niemcy podczas okupacji naszych terenów nie dali Ukraińcom takiej ilości szkół, co rządy pomajowe w Polsce. Starały się one zresztą usuwać z życia publicznego to wszystko, co mogłoby drażnić Ukraińców lub im się nie podobać. Dlatego zniesiono nawet uroczystości z okazji obrony Lwowa i Kresów wschodnich. Z polskich podręczników historycznych usuwano ustępy dotyczące wojny polsko-ukraińskiej w r. 1918. Tradycję Orląt lwowskich podtrzymywały w Polsce jedynie ugrupowania narodowe. Mimo tych wszystkich wysiłków, a może właśnie dzięki nim szkoły – szczególnie średnie i wyznaniowe stały się wylęgarnią wrogości do Polski i Polaków, co dało o sobie znać zarówno poprzez masowe zaangażowanie w działalność terrorystyczno-sabotażową UWO-OUN , jak i w wystąpieniach antypolskich w roku 1939- 1945[62]

Dane statystyczne dotyczące ukraińskiego szkolnictwa w przedwojennej Polsce znalazłam we wcześniej cytowanym opracowaniu Problem ukraiński. Autor podaje dane dotyczące ukraińskiego szkolnictwa za rok 1936.

Ukr. przedszkoli 11 uczniów 400

Ukr. szkół powszechnych 30 uczniów 4 400

Ukr. szkół średnich 22 uczniów 1 500

Ukr. szkół nauczycielskich 2 uczniów 100

Ukr. szkół zawodowych 1 uczniów 200

Szkoły te były prywatne pod firmą „Ridna Szkoła”

Wykaz szkół państwowych z językiem nauczania ukraińskim za rok 1938[63] :

przedszkoli 33 uczniów 1300

Szk. powszechnych 457 uczniów 57.900

Szk. średnich 26 uczniów 4 300

Szk. naucz. 7 uczniów 300

Szk. zawodowych 4 uczniów 300

Jak z tego wynika mieliśmy w Polsce 573 placówek z językiem wykładowym ukraińskim z 70.000 uczniów, których kształciliśmy. Do tego dochodzą absolwenci seminarium duchownego 661 ( w roku 1936) a 1452 w roku 1939. To też dowód na to, że nie było w tej dziedzinie tak źle jak przedstawiają to oskarżyciele.

Podsumowując Polska w okresie międzywojennym utrzymywała szkolnictwo mniejszościowe, respektując prawo do nauczania w języku ojczystym. Program nauczania tych szkół był programem szkół polskich, przy czym uwzględniano wyłączenie tych haseł, które godziły by w uczucia narodowe uczniów danej narodowości. Z czasem ilość szkół z ukraińskim językiem nauczania malała na rzecz szkół utrakwistycznych, co było świadomą ( choć niezbyt udaną) polską polityką zbliżania obu nacji. Tak jednak musi postępować kraj, by nie ulec rozpadowi.

 

Bibliografia:

[37] Wiemy, że to co działo się na terenach przed i zadnieprzańskiej Ukrainy u schyłku I wojny światowej była to pierwsza wielka fala ludobójstwa, która dotknęła przede wszystkim polskich mieszkańców kresów. Wojna przeciw Polakom z roku 1918-19 była wojną brudną i okrutną. Udział w niej przez polską w żadnym wypadku nie powinien być nagradzany. Literatura na ten temat została z wiadomych względów w Polsce komunistycznej niemal zupełnie wyniszczona. Przykładem niech będzie wyniszczenie wszystkich książek Zofii Kossak- Szuckiej, a wśród nich najbardziej znanej pt. „Pożoga”.

[38] Archiwum Straży Granicznej , teczki różne w zespole Małopolski Inspektorat Okręgowej Straży Granicznej 1928-1939, min, sygn. MIOSG 400; 1044 i inne.

[39] Dokument datowany Przemyśl 31 listopad 1932, L. Dz.894/Inf/32, adnotacja tajne. Dokument przygotowany prawdopodobnie dla MSW. ASG Szczecin, zesp. MIOSG sygn. 1044/10.

[40] Ibidem.

[41] Oto kilka przykładów. Księża grekokatoliccy m.in.: w Krępnej (były oficer ukraiński) nie pozwalali wiernym śpiewać hymnu polskiego w święta narodowe, w Świątkowej były oficer ukr. nie używał języka polskiego nawet wobec władz, nauczał jedynie historii Ukrainy, w Myscowej obchodził ukraińskie święta narodowe, obwieszając kościół ukraińskimi barwami, w Załużu do księdza rzymsko-katolickiego który zwrócił się do niego po polsku odpowiedział „ u mnie w domu mówią do psa po polsku”; w Olchowcach – ksiądz greckokatolicki zwalczał polskiego nauczyciela usiłującego podtrzymać ducha polskości wśród dzieci, ksiądz greckokatolicki w miejscowości Okno zabronił witać dzieciom nauczycielkę – Polkę. Nauczyciele i kierownicy szkół m.in.: nauczycielka w Tyliczu (córka miejscowego popa) , ukrainizowała wraz z ojcem miejscową ludność- zdjęła polskie godło ze szkoły i w to miejsce powiesiła godło ukraińskie; kierowniczka szkoły w Świątkowej Wielkiej- szerzyła nienawiść do Polski, kierowniczka szkoły w Wisłoku Górnym. – dzieliła dzieci na ukraińskie i polskie i mówiące po polsku kazała nazywać „lachami”, zamiast polskich wkładała dzieciom do rąk chorągiewki ukraińskie, w Radoszycach (córka popa) razem z drugą (żoną popa) powadziły stałą agitację seperatystyczną, pierwsza z nich w czasie lekcji podarła zeszyt uczniowi za to, że był podpisany po polsku, nauczyciel z Zernicy Wyżnej członek OUN w czasie lekcji polskiego uczył ukraińskiego, nauczyciel w Ustrzykach Górnych grozi ludności, która ośmieliła by się nie głosować na listy ukraińskie (należy zwrócić uwagę, że w powiatach Sanok, Lesko, Gorlice wystąpienia antypolskie były szczególnie częste i ostre, przynależność do OUN nagminna, co kładzie kłam tezom większości dzisiejszych badaczy o „pokojowym” i propolskim nastawieniu tej ludności przed wojną!), nauczycielka w Skolem zabraniała dzieciom mówienia po polsku, nauczyciel w Różance Wyżnej odnosi się z nienawiścią do polskości, kierownik szkoły i nauczyciele w Stecowej podejrzewani o przynależność do OUN agitowali antypolsko młodzież, nauczycielka w Rudnikach wykpiwała wszystkie polskie obchody narodowe, zakazywała dzieciom śpiewać polskich pieśni (bo jej sprawiają przykrość), podburzała ludność miejscową przeciw kierownikowi szkoły- Polakowi, kierownik szkoły i nauczyciel w Kosowie Starym- wychowywali młodzież w duchu antypolskim, tak samo kierowniczka szkoły w Zebranówce, kierownik szkoły w Wierzbowcu, nauczyciele w Sokołówce, Kutach Starych, Perechrestnem, Żabiem i wielu wielu innych....Sędziowie ukraińscy w Lutowiskach, w Kołomyi, Kosowie- forowali wyroki antypolskie, mieli nastawienie wybitnie separatystyczne, niektórych wprost podejrzewano o przynależność do OUN. Także zastępca naczelnika gminy w Worochcie wraz z sekretarzem gminy terroryzowali ludność lojalną do państwa polskiego. Bardzo nielojalnie postępowali biorący renty inwalidzi wojenni w Lubukowcach, Oleszkowie, Ilińczy.

[42] Działalność KPZU uwydatniła się z całą nocą we wrześniu 1939 r. aż nadto w dobitny sposób, jak również podczas okupacji wschodnich obszarów przez bolszewików /1939-1941/. Na jej czele ,ale i w składzie było dużo przedstawicieli mniejszości żydowskiej.

[43] Marian Feliński, Ukraińcy w Polsce, Warszawa 1931, s. 122.

[44] ibidem... s. 123.

[45] Zespół AK. Obszar Lwów, sygn. AK 602. Adnotacja: Władyka Michalski Jan. Komendant Obszaru Lwowskiego „Nie”, sierpień 1943.

[46] Gdy armia polska cofająca się przed Niemcami okopała się na ulicach Grodeckiej, Okrężnej, Janowskiej ...by stawić zbrojny opór posypały się strzały z dachów, okien, w plecy walczących, zagrały karabiny maszynowe z lasów bruchowickich.Tak odwdzięczyli się Ukraińcy za polska lojalność...ibidem.

[47] Autor opracowania pisał bez ogródek, że Polacy kupując masło, jaja, mleko, nie mieli pojęcia, że dozbrajają wrogów Polski.

[48] Siedlce 1975. Patrz też : Syrnyk M. Ukraińcy w Polsce. Oświata i szkolnictwo, Wrocław 1996.

[49] Oceniamy je wszak z perspektywy 30 lat i zmiany ustroju.

[50] Wydawnictwo Sejmowe , Warszawa 2000.

[51] W tym czasie np. w Mościskach „Proświta” zorganizowała festyn, z pokazem musztry wojskowej i użyciem drewnianych makiet broni (karabinów, szabel, dzid). 60 osobowa kolumna przemaszerowała ze śpiewem wojskowych pieśni ukraińskich, a cała ludność wsi towarzyszyła tej imprezie. Także w innych miejscowościach dochodziło do formowania chłopskich banderii na koniach z tryzubami i sztandarami. Niestety także więle sztuk teatralnych granych w placówkach „Proświty” zawierało silne akcenty antypolskie”.

[52] CAW .Materiały wydziału wywiadowczego Oddziału II Sztabu Generalnego. Obszerna dokumentacja na temat Osnowy Gdańsk- Lwów sygn.I 303.4.2700

[53] Co ciekawe ów typ szkolnictwa przyjęty był równie niechętnie przez Polaków zmuszanych w tych szkołach do nauki języka ruskiego- ukraińskiego. Szerzej na ten temat w pracy Jerzego Ogonowskiego, Uprawnienia językowe mniejszości narodowych w Rzeczypospolitej Polskiej 1918-1939, s.58-77,81-130,163-168 i inne.

[54] Z dumą pisała o tym ‘Surma”.

[55] Elementarzy.

[56] Szerzej na ten temat w pracy Jerzego Ogonowskiego, Uprawnienia językowe mniejszości narodowych w Rzeczypospolitej Polskiej 1918-1939, s. 87-130.

[57] Oświata i szkolnictwo ukraińskie...s.156-157.

[58] Dokumenty na ten temat przechowywane były w CA MSWiA pod sygnaturami 227/353. Aktualnie w IPN.

[59] Ibidem.

[60] Poczynając od tajnego Uniwersytetu ukraińskiego we Lwowie, szykany Ukraińców wobec pobratymców podejmujących studia na uczelniach polskich, antypolskie ji szpiegowskiej działalności studentów ukraińskich studiujących w Gdańsku

[61] E. Romer: Polski stan posiadania na południowym wschodzie Rzeczypospolitej, Lwów 1937.

[62] Szczególnie drastycznym przykładem jest tu zachowanie młodzieży ukraińskiej w Krzemieńcu czy Lwowie.

KOMENTARZE

  • Nie wolno nam Polakom milczeć gdy pseudo polski rząd i PIS, PO, SLD, PSL i inni w sejmie i senacie bezczelnie milczą.
    ❗❗❗

    Dla takich ukraińskich bestialskich zbrodni których dopuścili się na dzieciach, kobietach, starcach, mężczyznach na ludności cywilnej nie ma I nie będzie nigdy usprawiedliwiania ani przebaczenia.

    O zapomnieniu nie może być mowy, bo to by było wynazanie z pamięci własnych matek, ojców, braci i sióstr nam najbliższych sercu ludzi.

    Dla ukraińskich zwyrodnialców nie będzie nigdy przebaczenia.

    ❗❗❗.

    Salut ✔✌
  • @Leonardo da Vinci 08:49:35
    Przede wszystkim: oni ani myślą czegokolwiek żałować, ale to wszystko nie dotyczy całej tzw Ukrainy.
  • ☆☆☆☆☆
    Za poruszenie tak istotnego tematu i opisanie faktów,.

    Pozdrawiam
  • "Czy Ukraińcy byli krzywdzeni w dziedzinie edukacji?"
    ----------------
    Tak - odkrywanie prawdy - zwłaszcza w naszych, zakłamanych czasach jest bezcenne.
    Niemniej jednak - pytanie w kontekście "Wołynia" - czy banderssyny byli krzywdzeni w ogóle - to zakrawa na aberracje.
    Wniosek?
    Wołyń świadczy o tym, że się Polaków wcale nie bali - i robili to co robili w poczuciu totalnej bezkarności.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031